REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Technologie

Pogłoski o śmierci Stadii można uznać za przesadzone. O ile wierzycie Google'owi

Ostatnio do sieci trafiły informacje o planach zamknięcia streamingu gier giganta z Mountain View już w te wakacje, ale twórcy Stadii temu stanowczo zaprzeczają. To dobra wiadomość dla użytkowników tej usługi - oczywiście jeśli tylko ufają zapewnieniom Google'a.

google-stadia-streaming-gier-zamkniecie
REKLAMA

Od kiedy tylko Google wszedł na rynek streamingu gier wideo, pojawiły się wątpliwości co do sensu inwestowania w produkcje dostępne wyłącznie na jego platformie. Firma z Mountain View znana jest z tego, że ubija nierentowne projekty, a wszystko wskazuje na to, że rozwój Stadii wyhamował. Mimo to oficjalny profil Google Stadia w serwisie Twitter zaprzecza plotkom o zamknięciu usługi.

REKLAMA

Czytaj też:

Google mówi wprost: Stadia nie zostanie zamknięta

Stadia ruszyła w 2019 r. i od początku jej przyszłość budziła wątpliwości. Po nieco ponad roku z usługi mogli skorzystać również Polacy, co zbiegło się w czasie z premierą gry Cyberpunk 2077. CD Projekt RED przygotował port swojego opus magnum w wersji chmurowej, a Google'owi udało się nakłonić do tego również Rockstara z jego Red Dead Redemption 2. Niestety ambitne plany przerosły firmę, która zrezygnowała z gier na wyłączność i ogranicza się niemal wyłącznie do indyków oraz gier Ubisoftu.

Z czasem Google zaczął udostępniać technologię chmury partnerom i pojawiła się obawa, że jej konsumencka wersja zniknie. Po pojawieniu się nowych doniesień, iż Stadia ma zostać zamknięta już w te wakacje, jeden z użytkowników serwisu Twitter zadał przedstawicielom usługi pytanie o jej przyszłość wprost. Ci odpowiedzieli niemal natychmiastowo, a wedle ich deklaracji Google Stadia nie będzie zamknięta. Do tego stale prowadzone są prace nad wprowadzeniem nowych gier oraz usprawnieniami w usłudze Stadia Pro.

Osoby prowadzące profil Google Stadia w social media mogą robić dobrą minę do złej gry.

REKLAMA

Jednoznaczna odpowiedź Google'a to dobry znak, ale ziarno niepewności zostało już zasiane. Trudno się na tym etapie pozbyć obaw o przyszłość tej usługi (przy czym Google sam sobie na sceptycyzm graczy w tej materii zapracował). Nie jest w końcu wykluczone, że osoby prowadzące profil Google Stadia są święcie przekonane co do prawdziwości swoich słów, bo nikt ich jak na razie nie poinformował o dalszych planach kierownictwa.

Decyzje o zamknięciu takich usług jak Stadia podejmowane są na wyższym szczeblu, a osoby prowadzące serwisy społecznościowe mogą dowiedzieć się o planach zamknięcia Stadii razem z użytkownikami. Pozostaje mieć nadzieję, że takiego obrotu spraw jednak nie będzie, a usługa Google'a dalej będzie rozwijana. No i kto wie, być może wraz z poprawianiem się jakości łącz internetowych na świecie, zyska kiedyś drugie życie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA