REKLAMA

Chodzą z telefonem i badają drzewa. Tak odkryli prawdziwy skarb

Wszystko zaczęło się od wycinki gigantycznych topól – opowiadał w rozmowie ze Spider’s Web Szymon Iwanowski, pomysłodawca Mapy Drzew Łodzi. Dzięki akcji zinwentaryzowano prawie 62 tys. miejskich drzew, a niedawno odkryto wyjątkowy okaz.

13.05.2024 12.08
drzewa
REKLAMA

Kilka lat temu miasto zaczęło remontować ulice. Wraz z potrzebnymi modernizacjami szła niepotrzebna wycinka drzew. To właśnie wtedy „coś pękło” – opowiadał mi Szymon Iwanowski. Zaczął zajmować się drzewami, uczyć się ich. W końcu wpadł na pomysł, aby wzorem Nowego Jorku stworzyć mapę miejskich drzew. Rośliny mieliby zaznaczać sami mieszkańcy, przy okazji dowiadując się czegoś o swoim otoczeniu.

REKLAMA

Mapa Drzew Łodzi ruszyła w 2022 r. Obecnie zinwentaryzowanych jest już prawie 62 tys. drzew. 348 ulic w mieście ma odhaczone wszystkie przyuliczne drzewa. Tylko w ostatnim miesiącu rekordzista zbadał prawie 900. Żeby znaleźć się w TOP 10 należało ocenić 115 drzew. Mieszkańcy chwycili za narzędzia, ruszyli na spacer, dokonywali pomiarów, by później wszystko nałożyć na wirtualną mapę.

Liczymy na to, że mieszkańcy zaczną poznawać drzewa, przywiążą się do nich. Ale też trzeba pamiętać, że ludzie zaczynają zwracać uwagę na kryzys, bo widzą pierwsze efekty katastrofy klimatycznej

– mówił Spider’s Web Iwanowski.

Inicjatywa faktycznie zachęciła do spacerów i badania drzew, ale też pokazała, jak szybko dochodzi do wspomnianych zmian. Po majówce na profilu Mapy Drzew Łodzi odnotowano, że „kwitną jednocześnie kasztanowce białe, czerwone i żółte, jarzęby szwedzkie, szerokolistne i zwyczajne (jarzębiny), lilaki, głogi (jedno- i dwuszyjkowe oraz pośrednie 'Paul's Scarlet') oraz robinie akacjowe”, a do kwitnienia szykują się lipy. „Naturalne wiosenne następstwo kwitnienia kolejnych gatunków drzew w tym roku przemieniło się w gwałtowną jednoczesność” – zauważono.

Wirtualna mapa przyczyniła się do odkrycia najgrubszego drzewa w Łodzi

Jeden z aktywniejszych uczestników wytypował rosnące wysokie drzewa i udał się na spacer.

- Spodziewałem się topól, białych lub szarych, lecz już na początku "zaatakował" mnie przepiękny dąb o wymiarach pomnikowych: 360 cm obwodu w pierśnicy – opisał później swoje zmagania.

Tomasz Bedyk, prowadzący profil Pogoda w Łodzi, natknął się na prawdziwe giganty. Jedna z topól szarych w obwodzie ma 652 cm i właśnie dzięki Mapie Drzew Łodzi można potwierdzić, że to najgrubsze drzewo na terenie miasta.

W niepozornym lasku znalazła się też topola mająca 595 cm obwodu. Możliwe, że miała więcej, bo pozbawiona jest już olbrzymiego konaru.

Łącznie na tym dzikim i pięknym, choć niewielkim terenie naliczyłem 12 topól szarych o wymiarach pomnikowych (>350 cm) i dwa takowe dęby (>300 cm).

- pisał odkrywca.

Niewykluczone, że okoliczni spacerowicze znali to miejsce dobrze. Niewykluczone, że sam autor znaleziska wybrałby się jako pasjonat przyrody i prędzej czy później zwrócił uwagę na giganta. Jednak dzięki Mapie Drzew Łodzi i masowej akcji mieszkańcy dostali narzędzia, dzięki którym mogą łatwo ocenić i sklasyfikować giganta.

Bardzo prawdopodobne, że jeszcze kilka takich skarbów czeka na odkrycie. Wirtualna Mapa Drzew Łodzi jest świetną zachętą do spacerów i zwracania uwagi, co dzieje się wokół nas. Na ulicach, w parkach, nieodległych i niepozornych laskach – wszędzie tam przyroda pokazuje swe piękno.

Na Spider's Web piszemy więcej o drzewach:

Po raz kolejny technologia może pomóc w poznawaniu lepiej świata natury

Dla mnie spacery wyglądają zupełnie inaczej od kiedy dzięki aplikacjom od razu mogę poznać, jaki ptak zachwyca swoim śpiewem w parku czy lesie. Podobnie jest z Mapą Drzew Łodzi. Na wyciągnięcie palca mamy informacje nt. drzew rosnących blisko nas czy w parku. Uruchamiamy zestawienie i widzimy, że w parku obok jest buk pospolity "Rotundifolia", rzadko spotykana odmiana historyczna. Klikam i zaznaczam, że chcę widzieć wyłącznie drzewa owocujące, kwitnące albo gatunki obce. Ruch kciukiem dzieli mnie od wyznaczenia pomników przyrody lub gatunków rodzimych. Spacer jest nie tylko przyjemnością, ale i cenną nauką. I zachętą, by miejską przyrodę chronić przed ewentualnymi wycinkami czy zaniedbaniami.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA