REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Bezpieczeństwo
  3. Technologie

Czy dostawca internetu widzi odwiedzane strony? Tak, ale z VPN-em ich nie zobaczy

Surfując po sieci, odwiedzamy wiele różnych stron internetowych. Często wolelibyśmy, aby nikt postronny się o tym nie dowiedział - nawet jeśli nie robimy nic niewłaściwego lub niestosownego. A czy dostawca internetu widzi odwiedzane strony? Krótka odpowiedź brzmi: tak. Na szczęście są sposoby na to, by ukryć to przed administratorem sieci. Może w tym pomóc serwer VPN.

Czy dostawca internetu widzi odwiedzane strony?
REKLAMA

Internauci zadają sobie szereg pytań takich jak "czy dostawca internetu widzi, jakie strony przeglądam?" lub "czy dostawca internetu może śledzić klientów". Ciekawi ich również, czy dane abonentów, w tym historia odwiedzanych witryn, mogą być przechowywane przez operatorów oraz udostępniane podmiotom trzecim (takim jak policja lub inne służby).

REKLAMA

Czytaj też:

Czy dostawca internetu widzi, jakie strony przeglądam?

Krótka odpowiedź na pytanie, czy dostawcy usług internetowych widzą odwiedzane strony, brzmi: niestety tak. Internet został skonstruowany w ten sposób, by operatorzy mogą podglądać, jaki adres www odwiedził ich klient. Nie powinno to zresztą dziwić, skoro zadaniem tego typu firm jest zestawianie połączenia pomiędzy komputerem lub innym urządzeniem, a serwerem.

Co widzi dostawca internetu?

Podczas każdego wejścia na stronę internetową przekazujemy zarówno jej twórcom, jak i swojemu operatorowi, szereg informacji na swój temat - a konkretnie robi to w naszym imieniu przeglądarka internetowa. Dostawca usług dobrze wie, że właśnie siedzicie na stronie spidersweb.pl i to on przydziela swoim klientom adresy IP. Do tego może podejrzeć, jakie pliki pobieracie z użyciem np. torrentów. Potrafi też czytać maile, jeśli nie są one szyfrowane z użyciem TLS.

Dane na temat aktywności użytkownika przechowywane są przez 12 miesięcy. Dostawcy usług internetowych nie mają przy tym zbytniego wyboru w tej kwestii - są do tego zobligowani przepisami. Muszą też udzielać dostępu do danych na życzenie policji i innych służb (oczywiście, w teorii, z zachowaniem odpowiednich procedur). Postronne osoby co prawda nie powinny mieć w nie wglądu, ale zawsze istnieje ryzyko, że dane wyciekną lub zostaną wykradzione.

A jakie dane przechowuje dostawca internetu?

Historia przeglądania, jeśli użytkownik nie korzysta z trybu prywatnego, zapisywana jest lokalnie na komputerze lub innym urządzeniu takim jak smartfon i tablet. Często bywa też synchronizowana pomiędzy różnymi urządzeniami, przez co może mieć do niej dostęp twórca przeglądarki internetowej. Można ją oczywiście skasować, ale nie ma pewności, że nie pozostał ślad na serwerze Apple'a lub Google, gdy korzystamy z synchronizacji Safari lub Chrome'a.

Oprócz tego historię przeglądanych stron może przechowywać, niezależnie od przeglądarki internetowej, dostawca usług. Co istotne, przed zbieraniem danych, operatora nie powstrzyma go tryb prywatny w przeglądarce internetowej. Logowane na serwerach firmy są adresy IP, z jakimi łączyły się urządzenia abonenta. Jeśli strona www nie korzysta z szyfrowania, to dokładny adres URL widzi dostawca internetu (przy szyfrowaniu zapisywana jest sama domena).

Co zrobić, żeby administrator nie widział, jakie strony przegląda abonent? Sieci VPN a dostawca internetu

Jeśli nie chcemy, aby dostawcy usług internetowych mieli dostęp do informacji na temat tego, jakie strony odwiedzaliśmy, trzeba zadbać o swoją prywatność wcześniej. Jest zaś wiele przyczyn, by ukrywać aktywność w sieci. O prywatność chcą dbać nie tylko piraci i osoby oglądające filmy dla dorosłych, ale również politycy, aktywiści, celebryci i zwykli ludzie. Świadomość, że nasza historia przeglądania jest dostępna i może być upubliczniona w każdej chwili, nie jest miła.

A jak ukryć aktywność w sieci? Pomogą w tym sieci VPN, czyli Virtual Private Network. To technologia która, w uproszczeniu, przekierowuje ruch sieciowy na zewnętrzny serwer. Takie rozwiązanie poprawia bezpieczeństwo i zapewnia znacznie więcej prywatności w internecie. Dzięki użyciu narzędzia tego typu operatorzy oferujący dostęp do sieci nie są już w stanie zapisać, z jakimi konkretnymi stronami internetowymi łączył się użytkownik.

REKLAMA

Sieci VPN kontra dostawcy usług internetowych

Wśród usług tego typu są między innymi Nord VPN i Surfshark (sam korzystam z tej ostatniej). Oprócz tego, że VPN-y ukrywają ruch sieciowy przed administratorem operatora telekomunikacyjnego, mają kilka innych zalet. Użytkownik może wybrać wirtualnie lokalizację poza granicami Polski, co pozwala przeglądać strony niedostępne w Polsce oraz przyglądać się ofercie serwisów VOD takich jak Netflix czy Disney+ w innych krajach.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA