REKLAMA

Szef Facebooka mówi, że potrzebuje bardzo dużo pieniędzy. Ale obiecuje cuda

Mark Zuckerberg zmienił nazwę Facebook Inc. na Meta Platforms, upatrując w metaverse gwiazdę koncernu. Teraz tą gwiazdą jest AI, lecz scenariusz przedstawiony wczoraj inwestorom jest taki sam: obecne działania koncernu generują ogromne koszty, jednak AI za kilka lat odbije Metę finansowo.

25.04.2024 08.48
Szef Facebooka mówi, że potrzebuje bardzo dużo pieniędzy. Ale obiecuje cuda
REKLAMA

Metaverse, które miało być przyszłością koncernu Marka Zuckerberga, obecnie wywołuje w opinii publicznej politowanie. Miała być przyszłość, póki co jest jedynie cyfrowa przestrzeń, z której nie powinny korzystać osoby poniżej 18 roku życia. Miały być zyski, jednak Reality Labs kolejny rok z rzędu przynosi straty.

Nieoczekiwana "rewolucja" AI zapoczątkowana przez ChatGPT spowodowała, że szef Mety zmienił swoje priorytety, i to już nie wizja "miliarda ludzi w Metaverse kupujących produkty dla swoich awatarów" ma przekonać do Mety inwestorów, a sztuczna inteligencja.

REKLAMA

Czy "Meta" to już nie "Metaverse", a "Meta AI"? Takie plany rysuje Mark Zuckerberg przed inwestorami

Jak przekazuje serwis The Verge, podczas kwartalnego spotkania z inwestorami, Meta poinformowała o przychodzie w wysokości 36,5 miliarda dolarów i dochodach w wysokości 12 miliardów dolarów, które koncern odnotował w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Według słów samego Marka Zuckerberga, koncern spodziewa się spadku przychodów, przy jednoczesnym wzroście wydatków na rozwój metaverse i sztuczną inteligencję.

W przeszłości inwestowanie w tworzenie nowych, skalowalnych doświadczeń w naszych aplikacjach było bardzo dobrą długoterminową inwestycją dla nas i dla inwestorów, którzy z nami pozostali. Początkowe wskaźniki są całkiem pozytywne. Ale zbudowanie czołowej sztucznej inteligencji będzie również większym przedsięwzięciem niż inne doświadczenia, które dodaliśmy do naszych aplikacji, i prawdopodobnie zajmie to kilka lat.

Powiedział Mark Zuckerberg cytowany przez The Verge

Jako jeden z dotychczasowych sukcesów mających świadczyć o efektywności strategii Mety, Mark Zuckerberg przytoczył przykład asystenta Meta AI, który od zeszłego tygodnia został wypróbowany przez "dziesiątki milionów osób". Wobec czego koncern planuje zmonetyzować asystenta.

Istnieje kilka sposobów na zbudowanie tutaj ogromnego biznesu, w tym skalowanie wiadomości biznesowych, wprowadzanie reklam lub płatnych treści do interakcji ze sztuczną inteligencją oraz umożliwienie ludziom płacenia za korzystanie z większych modeli sztucznej inteligencji i dostęp do większej liczby obliczeń. Co więcej, sztuczna inteligencja już teraz pomaga nam poprawić zaangażowanie w aplikacje, co naturalnie prowadzi do wyświetlania większej liczby reklam i bezpośredniego ulepszania reklam w celu dostarczania większej wartości.

Jednocześnie CNBC donosi o stratach, które zanotowało Reality Labs - spółka zależna Meta Platforms zajmująca się tworzeniem technologii i sprzętu wirtualnej rzeczywistości. Reality Labs odnotowało straty operacyjne w wysokości 3,85 miliarda dolarów. Przychody w dziale metaverse wyniosły 440 milionów dol., co stanowi wzrost o około 30 proc. w porównaniu z 339 mln dol. w analogicznym okresie rok temu. Stanowią one zaledwie około 1 proc. całkowitej sprzedaży Mety w mijającym kwartale.

Co ciekawe, są to wyniki lepsze, niż oczekiwali analitycy. Ci oczekiwali strat na poziomie 4,31 mld dol. przy sprzedaży na poziomie 512 mln dol.

CNBC przygotowało także wykres wszystkich strat, które przyniosło Reality Labs (bez uwzględnienia zysków ze sprzedaży) od kiedy w czwartym kwartale 2020 roku Meta zaczęła uwzględniać Reality Labs (dawne Oculus VR) w kwartalnych raportach.

REKLAMA

Więcej na temat Meta Platforms:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA