1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech
  4. Technologie

Straż Miejska w Starogardzie ma nowy sprzęt. Szybciej wlepią mandaty za picie na ławce

straz miejska

Jeśli nie możesz kogoś pokonać, to… poruszaj się tak jak on. Właśnie do takiego wniosku doszła Straż Miejska w Starogardzie Gdańskim. Służby zainwestowały w nowy sprzęt: elektryczne hulajnogi.

Skoro coraz więcej osób porusza się na elektrycznych hulajnogach, to służby też nie powinny zostawać w tyle. O ile widok policji czy straży miejskiej na rowerach nikogo nie dziwi, tak w Starogardzie Gdańskim mundurowi poruszać będą się jednak na nietypowych jak dla nich pojazdach..

– W przypadku, gdy samochód służbowy Straży Miejskiej stoi w korku, a zdarzenie nie pozwala na użycie go jako pojazdu uprzywilejowanego, e-hulajnoga okaże się pojazdem bardzo pomocnym, ponieważ daje możliwości poruszania się zarówno po jezdni, po drodze dla rowerów, jak również po chodniku – tłumaczył Radiu Gdańsk rzecznik Straży Miejskiej w Starogardzie Gdańskim, Leszek Żołądowski.

Straż Miejska w Starogardzie Gdańskim jest więc pierwsza, a na pewno jedną z pierwszych, która może realnie reagować na wykroczenia popełniane właśnie na hulajnogach. Nowe przepisy zakładają, że po chodniku poruszać można się wyłącznie wtedy, gdy nie ma obok drogi rowerowej, a samochody jadą z większą prędkością niż 30 km/h.

Tyle że wówczas prowadzący hulajnogę nie może rozpędzić się powyżej ok. 5 km/h – czyli tempa, w jakim chodzą piesi. Słowem, prawo nakazuje jechać tak, jak spacerujący człowiek. Na oko trudno jest jednak zauważyć, o ile ktoś tę prędkość przekracza. Tym bardziej że, jak potwierdziła to w rozmowie ze mną zarówno straż, jak i policja, obie te instytucje nie mogą lub nie chcą przeprowadzać kontroli prędkości hulajnóg.

Dlatego w praktyce nowe przepisy to fikcja

Przynajmniej z moich obserwacji wynika, że w Łodzi niewiele się zmieniło: kto jeździł na chodniku, ten dalej to robi, i żadnymi ograniczeniami się nie przejmuje.

Ale w Stargardzie Gdańskim jadąca straż będzie mogła łatwiej „wyczuć”, że ktoś jednak jedzie szybciej, niż powinien. Zresztą sama obecność służb na hulajnogach może sprawić, że inni podróżujący zdejmą kciuka z gazu.

Hulajnogi elektryczne to nie jedyna nowość technologiczna, z której korzystają w Polsce stróże porządku. Straż Miejska w Kielcach ma drona pozwalającego sprawdzać, gdzie i kto zanieczyszcza powietrze, spalając niewłaściwe rzeczy w piecu.

Z drona korzysta także drogówka. I ten bardzo się przydaje. Na przykład 17 lipca policjanci używali drona przez cztery godziny, w trakcie których aż 14 kierowców zostało ukaranych.