REKLAMA

SpaceX wystrzeli coś dużego i polskiego. Rozpoczyna się biało-czerwony szturm na orbitę

Polska kosmiczna rewolucja nabiera rozpędu! W 2024 r. na orbitę okołoziemską wystrzelony zostanie EagleEye, największy i najbardziej zaawansowany satelita w historii naszego kraju. To nie tylko powód do narodowej dumy, ale i ogromny krok naprzód w dziedzinie polskiej technologii.

22.03.2024 12.43
SpaceX wystrzeli coś dużego i polskiego. Rozpoczyna się biało-czerwony szturm na orbitę
REKLAMA

W tym roku największy i najbardziej zaawansowany satelita w historii Polski zostanie wyniesiony na orbitę okołoziemską. EagleEye, opracowany przez firmę Creotech Instruments, Scanway oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN został zbudowany na autorskiej platformie HyperSat, która pozwala na prowadzenie różnego rodzaju misji kosmicznych.

REKLAMA

Satelita EagleEye to w całości polskie dzieło. Powstał na terenie Polski przy zaangażowaniu krajowych firm i stanowi kamień milowy dla rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Projekt ten otwiera polskim przedsiębiorstwom drzwi na szybko rosnący i dochodowy rynek projektowania, budowy oraz wynoszenia na orbitę małych satelitów.

Zbudowanie dużego satelity nie jest łatwym zadaniem. W Europie tylko osiem grup kapitałowych posiada zdolność do budowy satelitów o masie przekraczającej 50 kg. Na całym świecie takich firm jest zaledwie kilkadziesiąt. Główną barierą jest oczywiście zaawansowana technologia.

Poland can into space. Więcej o polskim wkładzie w podbój kosmosu przeczytasz na Spider's Web:

SpaceX wyniesie polskiego satelitę

Wyróżnikiem misji EagleEye będzie zdolność do operowania na bardzo niskiej orbicie (VLEO – ang. Very Low Earth Orbit). Satelita schodzący na wysokość około 300-350 km zapewni lepszą jakość obrazowania Ziemi, jednak kosztem pokonania szeregu inżynieryjnych wyzwań.

Na bardzo niskiej orbicie Ziemi, istotny wpływ na statek kosmiczny ma szczątkowa atmosfera ziemska, obecna na tej wysokości. Wymagało to od inżynierów pracujących nad EagleEye odpowiedniego zaprojektowania satelity tak by ten mógł wykorzystać napęd do ciągłego utrzymania precyzyjnej orientacji platformy i wysokości orbity.

Obecnie EagleEye przechodzi pomyślnie końcowe testy i zewnętrzne przeglądy gwarantujące spełnienie wyśrubowanych standardów wymaganych przez firmę SpaceX, z której rakietą satelita zostanie wkrótce zintegrowany.

Polskie technologie w kosmosie

Jakie technologie skrywa misja EagleEye? Platforma HyperSat: "serce" satelity, które umożliwia prowadzenie różnorodnych misji kosmicznych. To prawdziwy polski "majstersztyk" inżynieryjny, który staje się już elementem przyszłych programów kosmicznych, zarówno cywilnych, jak i militarnych.

Wysokorozdzielczy system zobrazowania Ziemi firmy Scanway: "oko" EagleEye, które dostarczy nam niesamowitych zdjęć naszej planety. Będziemy mogli obserwować Ziemię z dokładnością do 0,5 m, co oznacza, że dostrzeżemy nawet drobne szczegóły, jak np. pojedyncze drzewa czy samochody.

Komputer instrumentu opracowany w Centrum Badań Kosmicznych PAN: "mózg" satelity, który odpowiada za przetwarzanie danych i sterowanie wszystkimi systemami.

Platforma HyperSat może w przyszłości służyć nie tylko misjom optycznym, ale również radarowym, komunikacyjnym, związanym z łącznością 5G i Internetem Rzeczy, naukowym czy dotyczącym bezpieczeństwa i obronności, a także związanym z logistyką orbitalną

- mówi dr hab. Grzegorz Brona, prezes zarządu Creotech Instruments S.A.

Ambitne plany Creotech Instruments

Creotech Instruments jako lider konsorcjum odpowiada w projekcie EagleEye za przeprowadzenie całej misji, czyli przygotowanie platformy satelitarnej HyperSat oraz jej elementów składowych, integrację satelity, jak również wyniesienie na orbitę okołoziemską we współpracy z firmą ExoLaunch, która jest operatorem integracji SpaceX.

Spółka odpowiada także za zapewnienie łączności gdy satelita będzie już na orbicie. EagleEye jest wyposażony w precyzyjny teleskop optyczny zaprojektowany i wykonany przez polską firmę Scanway S.A. oraz komputer instrumentu opracowany przez Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Jednym z głównych wyróżników platformy rozwiniętej przez Creotech jest jej modularność, co umożliwia dostosowywanie się do indywidualnych wymagań klienta w misjach o różnorodnym zastosowaniu i profilu. Creotech Instruments zamierza w ciągu kilku lat obsługiwać satelity o masie do 200 kg.

Platforma HyperSat już dziś cieszy się dużym zainteresowaniem klientów. Została wybrana przez niemiecką firmę OHB w misji pierwszego testowego tankowania satelity na orbicie okołoziemskiej. Z kolei ESA powierzyła Creotech Instruments fazę 0-A dla drugiej, po 20 latach przerwy, największej europejskiej misji księżycowej, której celem będzie mapowanie zasobów naturalnych Srebrnego Globu.

Misja ta również będzie realizowana przez satelitę opartego na platformie HyperSat. Platforma ma także stać się jednym ze standardów w projekcie Europejskiego Funduszu Obronności REACTS, związanego z budową europejskich zdolności szybkiego reagowania na wypadek zaistnienia sytuacji kryzysowej. Jest również podstawą dla krajowych misji m.in. PIAST czy potencjalnej przyszłej konstelacji dla wojska.

Wielki rynek małych satelitów

Jak pokazuje wykorzystanie danych orbitalnych oraz internetowej łączności satelitarnej podczas wojny w Ukrainie, małe satelity zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa. Dzięki niskiemu kosztowi produkcji, siły zbrojne mogą w ramach tych samych budżetów operować większymi konstelacjami, zapewniając sobie szybszy dostęp do precyzyjnego obrazowania istotnego terenu, ciągłą łączność w przypadku zagrożenia, a także nieustanny nasłuch wywiadowczy sygnałów elektronicznych i radiowych przeciwnika. Do realizacji tych zaawansowanych zadań najczęściej wykorzystywane są satelity ważące około 50-200 kg, nazywane micro- i mini-satelitami 

- mówi Marcin Mazur, kierownik projektu EagleEye w Creotech Instruments.

Według raportu firmy BryceTech, aż 96 proc. wszystkich wysłanych przez ludzkość w kosmos obiektów w 2022 r. stanowiły małe satelity – ważące poniżej 600 kg obiekty, które w ostatnich latach zdominowały rynek.

Z jednej strony są one wielokrotnie tańsze niż ich zdecydowanie więksi i bardziej skomplikowani poprzednicy. Z drugiej – oferują funkcjonalność dotrzymującą kroku wielkim satelitom, dzięki postępowi w miniaturyzacji elektroniki, zaawansowanych systemach obrazowania, operowaniu na niższych orbitach czy wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji.

Rynek małych satelitów (ang. smallsats), według danych firmy analitycznej Euroconsult, w latach 2013-2022 osiągnął wartość 30 mld dol., a już w bieżącej dekadzie do 2032 roku, ma sięgnąć 111 mld dol. Średnio w czasie dekady 2023-2032 na orbitę będzie trafiać ponad 2600 satelitów rocznie, co przekłada się na ponad 7 małych satelitów dziennie.

Do tej klasy obiektów kosmicznych należą m.in. zapewniające satelitarną łączność internetową satelity Starlink firmy SpaceX, obrazowania optycznego Ziemi OneWeb firmy Planet czy nawigacyjne satelity należące do Spire. Małe satelity zaczynają być wykorzystywane do precyzyjnej obserwacji Ziemi w zakresie światła widzialnego, jak i podczerwieni czy przy użyciu radarów, zapewniają również globalną łączność radiową ze statkami i samolotami.

Dlaczego misja EagleEye jest tak ważna?

To milowy krok dla polskiego sektora kosmicznego. Po raz pierwszy w historii Polska zbuduje i wyśle na orbitę tak zaawansowanego satelitę. To otwiera nam drzwi do globalnego rynku kosmicznego, wartego miliardy dolarów.

Misja EagleEye ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Satelita będzie mógł dostarczać nam cennych informacji o potencjalnych zagrożeniach, takich jak klęski żywiołowe, konflikty zbrojne czy nielegalne działania na morzu.

REKLAMA

To ogromny zastrzyk innowacji dla polskiej gospodarki. Misja EagleEye stymuluje rozwój nowych technologii i tworzy nowe miejsca pracy.

Kiedy wystartuje EagleEye? Start misji planowany jest na IV kwartał 2024 r. Dokładna data zostanie ogłoszona wkrótce.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA