REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Bezpieczeństwo

Rosjanie rekrutują przez WhatsAppa? To zwykły spam, a nie łatwa kasa

Pojawiły się informacje o nowym rodzaju spamu, w ramach którego adresaci mogliby niewielkim wkładem dużo zarobić. Najmuje rosyjska firma. To strata czasu i, co gorsza, pieniędzy.

Rosjanie dają pracę przez WhatsAppa? To piramida finansowa
REKLAMA

Redakcja serwisu Niebezpiecznik.pl informuje, że otrzymała dużo zgłoszeń na temat nowych podejrzanych wiadomości wysyłanych za pośrednictwem usług iMessage i WhatsApp. Nadawcy najczęściej mają zarejestrowane konta w domenie .ru, co sugeruje (choć nie przesądza), że pochodzą z Rosji.

REKLAMA

Z treści wiadomości można się dowiedzieć, że prowadzona jest rekrutacja do pracy, którą można wykonywać telefonem. Wystarczy się zgłosić na podane konto na WhatsAppie. Zarobić można nawet 2000 zł, bez wychodzenia z domu. Niestety, to przekręt.

Czytaj też:

Praca bez wychodzenia z domu. Przekręt spamerów podających się za Rosjan.

Niektórzy zdecydowali się odpowiedzieć na ogłoszenie, by zaspokoić ciekawość. Rzekomy zleceniodawca, niestety, żeruje na najbardziej naiwnych osobach. Najpierw nakazuje im założyć konta na różnych mniej lub bardziej podejrzanych serwisach. Nie to jest jednak najgorsze.

REKLAMA

Następnym krokiem jest namowa do wzięcia udziału w rzekomo niezwykle lukratywnej inwestycji. Każdy inwestor miałby zarobić na nowym projekcie, to ponoć tylko kwestia czasu. Jeden z czytelników Niebezpiecznika zdecydował się poświęcić kilka stówek, by zaspokoić ciekawość i sprawdzić, jak to działa. Jak relacjonuje, owa cudowna inwestycja to w rzeczywistości piramida finansowa, z której odzyskanie zainwestowanej kwoty jest w praktyce niemożliwe.

Samej wiadomości spamerskiej nie należy się bać. Nie zawiera ona żadnych złośliwych załączników, nie infekuje telefonu czy komputera żadnym złośliwym oprogramowaniem. Otrzymaną wiadomość najlepiej skasować, a jeszcze lepiej zgłosić jako spam. Nie należy jednak wykonywać instrukcji spamerów i klikać w podawane przez nich linki. Grozi to potencjalnie kradzieżą danych i tożsamości. Pod żadnym pozorem nie należy też im zapewniać środków płatniczych czy finansowych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA