1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka

Lądownik InSight zajrzał pod powierzchnię Marsa. Naukowcy zdziwili się tym, co odkrył

insight

Naukowcy analizujący dane z lądownika marsjańskiego InSight wykorzystali ostatnio szum niezwykle delikatnego marsjańskiego wiatru do zbadania co kryje się w pierwszych dwustu metrach pod powierzchnią Marsa. Wyniki badań są zaskakujące.

Dotychczas lądownik InSight znajdujący się na równinie Elysium Planitia na Marsie nasłuchiwał wstrząsów sejsmicznych, które po raz pierwszy pozwoliły naukowcom zbadać strukturę wewnętrzną planety, poznać rozmiary i skład chemiczny jądra planety, ale także grubość jej płaszcza i skorupy.

Lądownik InSight

Sejsmometr znajdujący się na pokładzie lądownika InSight jest jednak na tyle precyzyjny, że można go także wykorzystać do innych badań. Teraz naukowcy postanowili sprawdzić, czy uda się go wykorzystać do zbadania najpłytszej warstwy Marsa wykorzystując do tego technikę, którą pierwotnie opracowano do badania podpowierzchniowej warstwy Ziemi.

Gdy wiatr zagląda pod powierzchnię planety

Sejsmometry znajdujące się na powierzchni Ziemi nasłuchując wnętrza planety bezustannie rejestrują szum pochodzący od przesuwającej się po powierzchni wody oraz wiejących nad powierzchnią wiatrów. Zarówno woda jak i wiatr generują swego rodzaju wibracje otoczenia. Owe wibracje przechodząc przez warstwę podpowierzchniową ulegają modyfikacji w zależności od tego przez jaki materiał przechodzą.

Powyższa technika doskonale sprawdza się na Ziemi. Jak jednak zauważają badacze na Marsie wyzwanie to jest dużo poważniejsze. Po pierwsze, zbiorników wody na powierzchni nie ma, atmosfera jest ponad 100 razy rzadsza od ziemskiej, a tym samym wiejące wiatry są znacznie słabsze, a na dodatek na całej planecie stoi tylko jeden sejsmometr - lądownik InSight.

Mimo to, długotrwałe obserwacje pozwoliły ustalić z zaskakującą dokładnością jak wygląda pierwsze 200 metrów pod powierzchnią planety.

Co jest pod powierzchnią Marsa? Co znajdziemy, gdy zaczniemy kopać?

Idąc od samej góry, w miejscu, w którym znajduje się lądownik InSight najpierw trzeba przekopać się przez trzymetrową warstwę niezwykle drobnego regolitu.

Przekrój przez pierwsze 200 m pod powierzchnią Marsa

Na głębokości 30-70 metrów pod powierzchnią Marsa znajduje się warstwa skał osadowych, której pochodzenia jak na razie nie wyjaśniono. Co więcej, warstwa ta mieści się między dwoma warstwami zestalonej lawy. Na podstawie wiedzy wyciągniętej z badania pobliskich kraterów naukowcy ustalili, że górna warstwa lawy pochodzi sprzed ok. 1,7 mld lat, a dolna sprzed 3,6 mld lat.

Górna, młodsza warstwa lawy przykryta jest z kolei 15-metrową warstwą skał, które najprawdopodobniej zostały wybite podczas uderzenia w pobliżu jakiejś planetoidy, a następnie opadły z powrotem na powierzchnię.

W nadchodzących miesiącach naukowcy chcą wykorzystać tę samą technikę do próby scharakteryzowania nieco głębszych warstw Marsa, sięgających na głębokość rzędu kilku kilometrów pod powierzchnią. Jak na razie bowiem nie wiemy o tym rejonie zupełnie nic. Miejmy zatem nadzieję, że lądownik InSight jeszcze na emeryturę się nie wybiera, bo przed nim jeszcze sporo pracy, której aktualnie żaden inny instrument na Marsie nie jest w stanie wykonać.