Tech  /  Felieton

W iOS15 Apple wyklucza Polaków jeszcze bardziej

Picture of the author

Wykluczenie cyfrowe Polski przez Apple'a trwa w najlepsze. Do długiej listy nieobecnych na naszym rynku usług Apple'a dochodzą prominentne nowości w iOS15.

Przypomnę - Siri - obecna na iPhone'ach od… 2011 r. - wciąż nie jest dostępna w Polsce. Nadmienię, że cyfrowy asystent Apple'a dostępny jest już m.in. w Danii, Finlandii, Izraelu, Malezji, Tajlandii, Turcji, a nawet w Rosji. Polski przez dekadę Apple nie pofatygował się włączyć.

Nie mamy także Apple News oraz usługi finansowej Apple Card. Nie mamy również fizycznych sklepów Apple'a wraz z niezwykle popularną usługą obsługi klienta Genius Bar. Aaa, a podstawowa i jedna z najważniejszych funkcji systemów operacyjnych Apple'a - Spotlight - jest u nas w 75 proc. wykastrowana.

Do tej żenującej listy należy dopisać szereg nowości z iOS15, których w Polsce nie uświadczymy:

  • live text: jedna z ciekawszych nowości w mobilnym systemie operacyjnym polegająca na wyciąganiu tekstu ze zdjęć, zrzutów ekranu, czy stron internetowych nie zadziała z językiem polskim. Apple'owska wersja technologii OCR na starcie nie wspiera naszego języka. Patrząc na tempo wdrożeń usług Apple'a w Polsce, nie należy spodziewać się u nas tej nowości w najbliższej dekadzie;
  • nowości w Apple Wallet - Apple właśnie dodał obsługę przetrzymywania cyfrowego dokumentów, np. prawa jazdy czy dowodu osobistego. Oczywiście nie dla Polaków. My wprawdzie mamy mObywatel - aplikację może brzydszą od apple'owego Portfela, ale za to znacznie bardziej dla nas funkcjonalną.
  • Mapy Apple - jedne z ciekawszych nowości w iOS15 dotyczą map, które Apple rozwija w opozycji do Google Maps. Będzie na przykład nowy widok 3D uwzględniający informacje o wysokościach i różnicach w ukształtowaniu ternu. Kierowcy uzyskają znacznie więcej szczegółów trasy w czasie rzeczywistym - informacje o pasach, wyspach, przejściach dla pieszych, rozwidleniach z zaznaczonymi pasami ruchu. No, generalnie na prezentacji Apple'a nowości wyglądały naprawdę spektakularnie. Oczywiście żadna z nowości nie będzie dostępna na rynku polskim.

Część nowości z iOS 15 w Polsce dostaniemy, ale tym razem Apple postanowił rozwijać usługi, które w naszym kraju są umiarkowanie popularne (łagodnie mówiąc).

Na przykład Apple mocno skupił się na FaceTime, czyli usłudze rozmów wideo. W trakcie takich rozmów można teraz będzie dzielić się znaleziskami z Apple Music oraz zdjęciami. Można też „wspólnie oglądać seriale na Apple TV”. Ile razy tej nowości użyję? Raz. By sprawdzić, czy działa.

Sporo nowości czeka też w aplikacji Wiadomości (popularne iMessage, choć taka nazwa już de facto nie obowiązuje). Tu też mamy nowe opcja dzielenia się, np. linkami z Apple News (tzn. nie w Polsce, bo tej usługi u nas nie ma), czy zdjęciami, które automatycznie trafią do aplikacji Zdjęcia z odpowiednimi adnotacjami.

Nudy? No, potężne. I to chyba nie tylko dla Polaków.

Jedyne realnie użytkowe zmiany Apple przygotował w systemie powiadomień oraz wyboru trybu pracy z aplikacjami (usługa Focus), przy czym prawdę mówiąc ustawienia tychże nowości wydają się być wyjątkowo skomplikowane (jak na standardy Apple'a).

Ach, no i jest też odmieniona aplikacja Pogoda, która zresztą niezwykle przypomina mi apkę Yahoo! Weather - od dawna mojej głównej aplikacji pogodowej na iOS.

Wyjątkowo skromne i mocno wykluczające Polaków nowości przygotował w iOS 15 Apple.