Sprzęt  / Felieton

Surface 2 oraz Kindle Fire HDX pokazują jak szeroki i różnorodny jest dziś rynek tabletów

Sezon mocnych tabletowych debiutów należy uznać za rozpoczęty. Microsoft zaprezentował drugą generację tabletów Surface, a Amazon trzecią odsłonę Kindle Fire tym razem pod nazwą Kindle Fire HDX. W ciągu miesiąca powinniśmy zobaczyć nowe iPady. Wszystkie te urządzenia są tabletami, ale jednocześnie ich przeznaczenie jest zupełnie inne.

Tablety Kindle Fire do Polski szybko nie trafią i bardzo dobrze. Nie mają one większej racji bytu w naszym kraju. To typowo konsumpcyjne rozwiązanie. Kindle Fire bez kompletu usług Amazonu po prostu nie istnieje. Tablet ten ma służyć do przeglądania magazynów, czytania książek, oglądania filmów i seriali, grania, a czasem przeglądania serwisów informacyjnych, serwisów społecznościowych oraz sprawdzenia poczty. Większość z tych rzeczy oparta jest o serwisy Amazonu z książkami i prasą, filmami czy Amazon AppStore.

Kindle fire hdx

Kindle Fire HD został przeceniony i można go nabyć już za 139 dolarów, ceny 7-calowego HDX zaczynają się od 229 dolarów, a wersję 8,9-cala można nabyć już za 379 dolarów. Najdroższa wersja z 4G LTE oraz 64 GB kosztuje 594 dol., czyli 100 dol. więcej od 16 GB dużego iPada oraz niecałe 150 dol. więcej od podstawowej wersji Microsoft Surface 2.

amazon coin

Parząc na te premiery dzień po dniu, łatwo sobie zadać pytanie czy można w ogóle porównywać ze sobą Surface Pro, Kindle Fire oraz iPada, a także tanie tablety z Androidem? Od czasów pierwszego iPada z 2010 roku stworzył nam się olbrzymi rynek, na którym coraz więcej producentów stara się specjalizować i czymś wyróżniać. Jeśli się nie specjalizują, to tworzą świnkę morską jak Microsoft. Surface Pro, to w końcu hybryda, która w moim odczuciu hybrydą nie jest. Ani to laptop, ani to tablet.

surface

Nawet jeśli uznamy, że Surface Pro to tablet stworzony do pracy, to po drugiej stronie mamy Kindle Fire, który dedykowany jest typowo konsumpcji. Natomiast iPad stara się równoważyć oba rozwiązania, jednocześnie plasując się cenowo pomiędzy tanim Kindle Fire, a drogim Surface Pro. Mamy szereg średniaków z Androidem, których funkcjonalność jest zbliżona do iPada, a w przypadku takich urządzeń jak Samsung Galaxy Note nawet rozszerzona o dodatkowe opcje. Wreszcie mamy tanie jak barszcz tablety z Androidem, który użyteczność w większości przypadków jest zerowa i co najwyżej mogą stanowić podpórkę do chwiejącego się stołu.

kindle fire hdx-2

Rynek tabletów się rozdrobnił, wyspecjalizował. W tej specjalizacji bliższy jest klasycznym komputerom, niż smartfonom. Smartfony choć różnią się rozmiarami i parametrami finalnie służą do tego samego. W przypadku tabletów jest inaczej – Kindle jest rozwiązaniem typowo rozrywkowym, natomiast Surface Pro ma w swoich założeniach pozwalać na całkiem wygodną pracę z pełnowartościowym oprogramowaniem.

Osobiście cieszę się, że producenci starają się wykazać swoją twórczą inwencje i odnaleźć niszę. Amazonowi się to udaje dzięki konkurencyjnym cenom i świetnemu pakietowi usług, Samsung uatrakcyjnia część tabletów rysikiem, tablet od Sony jest natomiast wodoszczelny. Reszta tabletów z Androidem niestety jest nijaka. Microsoft stara się znaleźć marketingowy chwyt w klawiaturach lecz Surface 2 wydaje się być skazany na porażkę.

Choć do czynienia mamy zaledwie z odświeżonymi wersjami tabletów z przed roku, to właśnie te debiuty pokazują tą osławioną erę Post-PC. Tradycyjne komputery umierają, w swoim medialnym wydźwięku. Zainteresowanie nimi nie jest duże. Wystarczy spojrzeć na to, jak Apple po cichu aktualizuje swoje stacjonarne komputery iMac. Tymczasem kontynuacje tabletów rozchodzą się po mediach z głośnym echem.

Jednocześnie rynek tabletów jest już tak rozwarstwiony, że każdy konsument powinien znaleźć produkt odpowiadający jego potrzebom. Od prostych i tanich rozwiązań do konsumpcji treści, po zaawansowane hybrydy łączące w sobie cechy tabletu i komputera. Z drugiej strony tracimy na uniwersalizmie tabletów. iPad oraz część tabletów z Androidem jest znacznie bardziej uniwersalna od ciężkiego i drogiego Surface Pro, oraz ograniczonego Kindle Fire. Teraz to klient decyduje czego potrzebuje, tak jak w przypadku komputerów może wybierać pomiędzy netbookiem, ultrabookiem, a 17-calową maszyną do poważnych zadań.

Działania Amazonu i Microsoftu pokazują, że przed tabletami jeszcze wiele dobrego. Ten rynek wciąż jest w rozkwicie, nie wszystkie karty zostały rozdane. Wierzę, że w kolejnych latach zobaczymy jeszcze wiele nowości. Jednak nie trudno jest zrobić coś nowego, trudno jest zrobić coś dobrego – powiedział ostatnio Tim Cook. Zobaczymy, czy w październiku CEO Apple udowodni, że iPady są złotym środkiem pomiędzy konsumpcyjnymi tabletami Kindle Fire, a nastawionym na produktywność Surface 2 Pro.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst