REKLAMA

W 2022 roku poczuliśmy oddech sztucznej inteligencji na karku. Zaraz nas przegoni

Sto lat temu ludzkość spodziewała się, że w 2022 roku będziemy posiadać latające samochody i armie mechanicznych żołnierzy. Tymczasem rok upłynął nam na wykorzystywaniu sztucznej inteligencji do generowania śmiesznych obrazków i dyskusji o tym, czy SI jest świadoma.

W 2022 roku poczuliśmy oddech sztucznej inteligencji na karku. Zaraz nas przegoni
REKLAMA

Mijający rok był interesujący dla entuzjastów sztucznej inteligencji. Internetem zawładnęła moda na generowanie z jej pomocą różnych treści, z kolei inżynierowie za oceanem dwoją się i troją, by modele były jak najbardziej etyczne - zwłaszcza w czasach, kiedy to pracownicy wynoszą tajemnice firmy.

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA

Internetowe szaleństwo na punkcie DALL-E Mini.

DALL-E Mini to dosłownie mniejsza - a więc i posiadająca mniejsze możliwości - wersja modelu DALL-E stworzonego przez OpenAI. Projekt autorstwa Borisa Dayma został po raz pierwszy upubliczniony w serwisie GitHub w kwietniu 2022 roku, a następnie w maju w serwisie Hugging Face.

Choć oryginalny model DALL-E został wydany przez OpenAI w styczniu 2021 roku, a DALL-E mini posiada te same funkcje w ograniczonym zakresie, stał się on niezwykle popularny w społeczności internetowej. Dzięki bezpłatnemu i nieskomplikowanemu sposobowi użycia, DALL-E dla wielu jest nie tylko pierwszym zderzeniem z możliwościami generowania obrazu przez SI, ale też źródłem setek memów

REKLAMA

Google Imagen

Na fali popularności DALL-E Mini, w maju bieżącego roku Google zdecydował się oficjalnie ogłosić stworzenie własnego modelu SI przetwarzającego tekst na obraz - Google Imagen. Imagen cechuje się niespotykanym dotąd fotorealizmem generowanego obrazu.

W przeciwieństwie do innych modeli, Imagen nadal utrzymywany jest przez Google z dala od dostępu publicznego, gdyż koncern obawia się niewłaściwego wykorzystania SI do tworzenia szkodliwych treści.

REKLAMA

LaMDA jest świadoma? Za to stwierdzenie gość z Google'a stracił posadę.

To, że Google rozwija własną sztuczną inteligencję, nie jest zaskoczeniem. Jednak w czerwcu bieżącego roku świat zaskoczyła informacja podana przez jednego z byłych już inżynierów Google - Blake'a Lemoine, że model SI, nad którym pracuje Google, LaMDA, jest świadomy. Inżynier na dowód swych twierdzeń opublikował na blogu w serwisie Medium fragmenty rozmów z LaMDA, które miały świadczyć o osiągnięciu przez SI ludzkiego poziomu rozumowania. Lemoine na krótko przed odcięciem dostępu do wewnętrznych systemów koncernu, rozesłał wiadomość, w której domagał się etycznego traktowania LaMDA.

Koniec końców inżynier stracił posadę, a niezależni komentatorzy podważyli słuszność jego twierdzeń. Jednym z głównych powodów było wybiórcze publikowanie fragmentów rozmów oraz edytowanie ich przez mężczyznę.

REKLAMA

Co ciekawe, jednym z efektów skandalu było otworzenie dla zainteresowanych osób Google AI Kitchen - zamkniętego laboratorium do testów sztucznej inteligencji, w tym umożliwienie im rozmowy z LaMDA.

Wydanie Stable Diffusion

Oficjalne wydanie Stable Diffusion to jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie SI w 2022 roku. 22 sierpnia startup Stability AI wydał model sztucznej inteligencji text-to-image Stable Diffusion przetwarzającej tekst na obraz. W swoim działaniu nie różni się niczym od innych modeli text-to-image takich jak DALL-E czy Midjourney. Wyróżnia go fakt, że inne modele działają w chmurze, podczas gdy Stable Diffusion jest oprogramowaniem typu open-source, które udostępniono do powszechnego użytku komercyjnego i niekomercyjnego. Stable Diffusion oprócz zastosowania w różnych aplikacjach można także zainstalować na komputerze na własny użytek.

REKLAMA

Meta AI: Cicero grający w Dyplomację i tłumacz z języków bez zapisu.

Meta Platforms stworzone przez Marka Zuckerberga utożsamiane jest przede wszystkim z serwisami społecznościowymi - Facebook, Instagram, komunikatorami - WhatsApp, Messenger oraz próbami stworzenia własnego metaverse. Lecz niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w skład koncernu wchodzi także Meta AI, ośrodek badawczy prowadzący pracę nad sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym.

W mijającym roku zespół Meta AI dokonał trzech ważnych osiągnięć. W lipcu bieżącego roku badacze poinformowali o pierwszym sukcesie w ramach ambitnego projektu No Language Left Behind (NLLB, Żaden język nie pozostaje w tyle). Inżynierom Mety udało się stworzyć model NLLB-200, który płynnie potrafi posługiwać się 200 językami - w tym mniej znanymi pochodzącymi z Afryki i Azji, takimi jak laotański czy lingala. Co ważniejsze, model jest w stanie tłumaczyć pomiędzy tymi językami, zamiast opierać się na translacji z angielskim jako językiem pośredniczącym.

REKLAMA

Drugim osiągnięciem w ramach inicjatywy Universal Speech Translator (UST, Uniwersalny tłumacz mowy) jest opracowanie przez Meta AI tłumacza, który jest w stanie tłumaczyć z języków nie posiadających formy zapisu. Jest to duże osiągnięcie, gdyż tłumaczenie maszynowe opiera się niemal w całości na danych pobranych z internetu - tekstu w różnych formach, co jest niemożliwe w przypadku języków niemożliwych do zapisania. Inzynierowie Mety skupili się na tłumaczu języka Hokkien, bazującego na zapożyczeniach z języka chińskiego i nieposiadającego jednolitego sposobu zapisu.

Sztuczna inteligencja Mety wykorzystuje metodę S2UT (speech-to-unit translation, tłumaczenie mowy na jednostki). Metoda ta pozwala na tłumaczenie mowy - sygnału wejściowego na sekwencję jednostek akustycznych. Następnie owa sekwencja jednostek jest przetwarzana na graficzne fale akustyczne, z których sztuczna inteligencja generuje dwa tłumaczenia: tekstowe na język mandaryński i mowę w języku angielskim.

REKLAMA

Trzecim osiągnięciem jest opracowanie i wytrenowanie modelu SI o wdzięcznym imieniu Cicero do gry w Dyplomację. Dyplomacja w przeciwieństwie do wielu gier takich jak np. szachy nie opiera się na matematycznym przewidywaniu ruchów i doborze najlepszej strategii. Gra ta opiera się na dosłownej dyplomacji, dialogu i tworzeniu sojuszów z graczami. Cicero nie był nieomylny w swych działaniach, lecz mimo to zdołał osiągnąć 90 procentową skuteczność w starciu z ludzkimi przeciwnikami.

ChatGPT

Niezależnie od tego, jak bardzo jest się zaznajomionym z możliwościami sztucznej inteligencji, upubliczniony 30 listopada ChatGPT poruszył cały świat. To chatbot oparty na innym dużym modelu językowym OpenAI - GPT-3.5. Możliwości tworzenia tekstu przez ChatGPT są ograniczone względem umiejętności oryginalnego modelu, co jest spowodowane przez zoptymalizowanie SI do wykorzystania jako chatbot.

REKLAMA

ChatGPT działa na identycznej zasadzie jak inne modele językowe - przetwarza podany mu tekst, szukając w nich powiązań i wzorców podobnych do tych, których "nauczył się" w procesie uczenia maszynowego. Chatbot bazuje na modelu, który został wytrenowany na kilku terabajtach danych pochodzących z internetu: prasie, blogach, różnego rodzaju stronach internetowych, książkach oraz Wikipedii. Dane, na których opiera się ChatGPT pochodzą z czwartego kwartału 2021 roku, dlatego też chatbot nie miał pojęcia o np. przejęciu Twittera przez Elona Muska.

Ponadto model został zmodyfikowany w taki sposób, aby unikać odpowiedzi na kontrowersyjne i nieetyczne pytania, oraz wystrzegać się radzenia użytkownikom w potencjalnie niebezpiecznych i szkodliwych kwestiach.

REKLAMA

OpenAI upubliczniło ChatGPT jedynie do testów, jednakże stał się on sensacją ze względu na jego możliwości rozumienia i generowania tekstów w języku naturalnym, czemu z kolei udowodniono wiele dobrych i mniej przyjaznych zastosowań.

Malwina Kuśmierek
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA