Tego dźwięku na dworcu już nie usłyszysz. PKP wprowadziło ważną zmianę w swoich kasach
Trzy minuty do odjazdu pociągu. Wbiegacie zdyszani, do peronu daleko, a jeszcze trzeba kupić bilet. Na jednym wydechy recytujecie stację docelową, godzinę odjazdu, miejsce - dowolne. Kasjer bądź kasjerka szybko wypełnia co trzeba i zaczyna się wyścig z czasem. Przeciwnik niezwykle trudny, robi wszystko, byście spędzili jeszcze trochę czasu na dworcu. Charakterystyczny dźwięk i powolne drukowanie, trwające wydawałoby się, że wieczność. Teraz się udało, ale czy następnym razem szczęście się uśmiechnie? Na pewno, bo Intercity wymieniło wszystkie drukarki na nowy, szybszy model.

REKLAMA
