REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba w końcu spojrzał na Marsa. Naukowcy już zacierają ręce

Po blisko pół roku pracy w przestrzeni kosmicznej Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, który przygotowany jest do zaglądania w najodleglejsze zakamarki wszechświata, spojrzał ostatnio na pobliskiego Marsa. Naukowcy są zachwyceni danymi, które udało im się zarejestrować.

Fobos
REKLAMA

Mars jest zdecydowanie jednym z najbliższych nam obiektów, na które kiedykolwiek będzie spoglądał teleskop Jamesa Webba. Już pierwsze zdjęcia Czerwonej Planety wskazują, że także o tym globie JWST jest w stanie nam dużo powiedzieć.

REKLAMA

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, w przeciwieństwie do swojego poprzednika - teleskopu Hubble’a - obserwuje wszechświat w zakresie promieniowania podczerwonego. Zdjęcia Marsa w tym zakresie są nam w stanie powiedzieć dużo o składzie chemicznym atmosfery planety, w tym także odkryć w niej obecność gazów, których inne instrumenty dotąd nie były w stanie dostrzec.

Obserwacje Marsa za pomocą JWST to spore wyzwanie

Ze swojego położenia w przestrzeni, w punkcie libracyjnym L2 znajdującym się 1,5 mln km od Ziemi teleskop obserwuje tarczę Marsa w całości, dzięki czemu możliwe jest wykonanie map atmosfery na całej tarczy planety jednocześnie. Warto jednak zauważyć kilka wyzwań, które stanęły przed naukowcami.

Po pierwsze, teleskop przystosowany do dostrzegania niezwykle słabych obiektów odległego wszechświata nie jest przystosowany do obserwowania tak jasnych obiektów jak Mars. W związku z tym wykonując zdjęcia pobliskich planet, naukowcy zmuszeni są otwierać migawkę instrumentów zainstalowanych na pokładzie teleskopu jedynie na bardzo krótki czas, aby nie zalać detektorów potokiem fotonów.

Co więcej, Mars dość szybko przemieszcza się w polu widzenia teleskopu, szczególnie w porównaniu do odległych galaktyk, które wręcz wydają się nieruchome na nocnym niebie. Jak jednak się okazało podczas pierwszych obserwacji Marsa, mimo powyższych wyzwań teleskop Jamesa Webba doskonale radzi sobie z wykonywaniem zdjęć Czerwonej Planety.

Co widać na tych zdjęciach Marsa?

Na grafice powyżej widać dwa zdjęcia Marsa wykonane za pomocą teleskopu Jamesa Webba. Na górnym zdjęciu wykonanym w zakresie bliskiej podczerwieni widać elementy powierzchni Marsa, które zazwyczaj możemy obserwować także w zakresie promieniowania widzialnego.

Zdjęcie dolne natomiast wykonane w dalszej podczerwieni przedstawia już informacje o cieple emitowanym przez powierzchnię i atmosferę Marsa. Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że północna półkula emituje znacznie mniej ciepła niż południowa. Nic dziwnego, bo na północy właśnie trwa zima.

REKLAMA

Naukowcy przewidują, że teleskop będzie w stanie poszerzyć naszą wiedzę o procesach zachodzących na powierzchni planety. Dzięki temu, że teleskop jest w stanie wykonać szczegółowe zdjęcia całej tarczy planety w wysokiej rozdzielczości, możliwe będzie obserwowanie np. zmian pogodowych, zmian na przestrzeni kolejnych pór roku, ale także ewolucji burz pyłowych, które co kilka lat na kilka tygodni przykrywają całą powierzchnię planety.

Jakby tego było mało, kiedy instrumenty teleskopu dostrzegą w atmosferze Marsa jakieś nietypowe gazy takie jak np. metan, znacznie łatwiej będzie odnaleźć ich źródło na powierzchni, a to już może nas naprowadzić - w najbardziej optymistycznym scenariuszu - na dowody życia na powierzchni planety. Czego chcieć więcej?

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA