REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Ekologia

Jeżeli bóg jest wszędzie, to ma wiele wspólnego z mikroplastikiem

Mikroplastiki są wszędzie. Żeby tego doświadczyć nie musisz iść do fabryki butelek PET. Wystarczy, że weźmiesz głębszy oddech, a plastik wypełni całe twoje ciało. Niestety w powyższym opisie nie ma ani słowa przesady. Plastik jest wszędzie.

Mikroplastik jest nawet w świeżym śniegu na Antarktydzie
REKLAMA
  • Mikroplastiki przez ostatnie kilkadziesiąt lat stopniowo pojawiały się w kolejnych ekosystemach na Ziemi.
  • Najnowsze badania wskazują, że mikroplastik można znaleźć nawet w świeżym śniegu padającym w odludnych rejonach Antarktydy.
REKLAMA

Pijesz dla zdrowia butelkowaną wodę mineralną? Wiedz, że w tej wodzie jest mnóstwo mikroplastików. Jesteś alpinistą, który walczy z brutalną naturą wspinając się na najwyższe szczyty? Tam też oddychasz mikroplastikami. Gdybyś miał możliwość, mikroplastiki znalazłbyś we własnej krwi. Czasy kiedy zmartwieniem były mikroplastiki unoszące się w oceanach już dawno minęły. To znaczy, mikroplastików w oceanach nadal jest mnóstwo, prawdopodobnie nawet więcej, ale problemem jest to, że są one już absolutnie wszędzie.

Najnowsze badania, których wyniki opublikowano w najnowszym wydaniu periodyku naukowego The Cryosphere wskazują, że mikroplastiki odkryto także w świeżym śniegu padającym teraz na powierzchnię Antarktydy.

Jeszcze raz: świeży śnieg na Antarktydzie zawiera plastik

Oznacza to, że masy powietrza pozostające w bezustannym ruchu rozniosły plastik już po całej objętości atmosfery otaczającej Ziemię. Nie ma na naszej planecie żadnego miejsca wolnego od mikroplastików.

Mikroplastik został odkryty w świeżym śniegu na Antarktydzie
REKLAMA

Autorzy opracowania bazują swoje wnioski na analizie 19 próbek świeżego śniegu zebranych na Wyspie Rossa, wulkanicznej wyspie przy Barierze Lodowej Rossa. Sześć próbek zostało pobranych w otoczeniu stacji badawczej, a trzynaście zebrano w odległych rejonach, gdzie ludzie zazwyczaj nigdy się nie zapuszczają. Ku zdumieniu badawczy także i tam, w tym teoretycznie niedotkniętym przez człowieka regionie świata, w śniegu odkryto drobiny plastiku. Na każdy litr stopionej wody przypada średnio 29 cząstek plastiku. W pobliżu bazy badawczej liczba ta rośnie trzykrotnie.

Ciężko tak naprawdę powiedzieć, czy trudniej nam będzie usunąć nadmiar dwutlenku węgla, czy nadmiar plastiku z atmosfery? Możliwe, że nie uda nam się zrobić ani jednego, ani drugiego. Wtedy faktycznie trzeba będzie liczyć na ucieczkę na Marsa, tylko kto by chciał tam żyć?

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA