REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Oprogramowanie

Rośnie pokolenie zmęczonych Netfliksem. Ludzie mają już dość serwisów VOD

Na świecie jest już zbyt wiele serwisów VOD. Wedle naukowców odbiorcy są już nimi zmęczeni, ale i tak nie potrafią przestać subskrybować kolejnych. Potrzeba bycia na bieżąco z serialami od takich firm jak Netflix, HBO, Disney, Amazon czy Apple jest najwyraźniej zbyt wielka.

VOD-nielsen-badania-za-duzo-serwisow
REKLAMA

Już kilka lat temu po sieci zaczęły krążyć memy, w których rysunkowy bohater, po latach zachwycania się Netfliksem i jego bazą, wyciąga z pudła czapkę pirata. Przyczyną spojrzenia na niesławną zatokę jest fakt, iż bohater obrazka czuje się przytłoczony liczbą serwisów wideo na żądanie. W zależności od wersji mema, w tle widać różne usługi, którymi mogą być HBO Max, Disney Plus, Amazon Prime Video, Apple TV+, Player, Ipla, Hulu, Peacock, SkyShowtime...

REKLAMA

Czytaj też:

Podobny obrazek udostępnił niedawno na swoim profilu Elon Musk, a sam doskonale rozumiem, o co mu chodzi. W przypadku muzyki wszystkie duże serwisy streamingowe oferują miliony tych samych utworów, a katalogi obu największych dostawców gier wideo też są w większości takie same, bo exclusive'y są na PlayStation i Xboksach tylko wisienką na torcie. W przypadku VOD jest zupełnie inaczej, a rynek filmów i seriali online treściami na wyłączność dzisiaj stoi.

Wedle badań Nielsena ludzie faktycznie mają już dość nowych VOD-ów, ale i tak nie potrafią przestać ich subskrybować.

Nie jestem specjalnie zdziwiony, że Nielsen podaje, iż internauci pomstują na liczbę dostępnych serwisów VOD. Przy takiej ich licznie trzeba albo pogodzić się z bardzo wysokimi opłatami, albo odnawiać i anulować subskrypcję każdego z nich co kilka miesięcy, a potem nadrabiać zaległości. Mimo to co do zasady widzowie nie chcą rezygnować z filmów i seriali, które mogą obejrzeć online w ramach tych mnożących się jak grzyby po deszczu usług.

Tak jak prawie połowa respondentów badania przytoczonego przez The Hollywood Reporter przyznała, że jest zmęczona liczbą VOD-ów, to nie zamierzają z nich rezygnować - a przynajmniej nie na tym etapie. Przeważająca większość osób biorących udział w ankiecie, bo aż 93 proc. z nich, planuje utrzymać wszystkie dotychczasowe subskrypcje i nie wykluczają, że pobiorą kolejne aplikacje do oglądania wideo. Netflix i spółka muszą być z tego niezwykle zadowoleni.

Widzowie są przy tym otwarci na oferty łączone i chętnie opłacaliby pakiet łączący w sobie np. treści Netfliksa, HBO i Disney Plusa.

Niestety coś takiego byłoby niezwykle trudne w realizacji, bo mówimy tutaj o firmach, które są dla siebie największymi konkurentami - muszą walczyć nie tylko o nasze portfele, ale również o nasz czas. Apple i Amazon próbują z kolei już teraz pakietować dostęp do treści od różnych dostawców i oferują tzw. kanały, to nie wszyscy gracze na rynku chcą brać w tym udział - a jeśli już, to w Stanach Zjednoczonych. W naszym regionie te funkcje są w zasadzie martwe.

Nie zdziwię się, jeśli z czasem coraz więcej osób będzie myśleć o piractwie. Jesteśmy bombardowani rekomendacjami treści z najróżniejszych źródeł, a nawet jeśli już widz zwalczy w sobie odruch konieczności bycia na bieżąco, to trzeba liczyć się z tym, że odłożenie seansu na później to proszenie się o spoilery. Wysoki koszt dostępu i pofragmentowana baza podzielona pomiędzy tuzin różnych usług mogą w końcu zmęczyć nawet jak na razie dość wyrozumiałych Amerykanów.

Sam nawet nie umiem wskazać serwisu, który mógłbym porzucić, bo w każdym co chwila pojawia się coś świetnego na wyłączność.

REKLAMA

Już teraz z jednej strony mamy Netfliksa z jego Wiedźminem, obok są HBO Max ze swoją Euforią i Apple TV+ z Rozdzieleniem, a Amazon szykuje nam nowego Władcę Pierścieni. Do tego lada moment dojdzie Disney+ z Marvelami i Gwiezdnymi wojnami, a Star Trek może i uciekł z Polski, ale wróci wraz ze świeżym i nieobecnym w naszym kraju SkyShowtime. Ciekaw jestem, czy i kiedy przebijemy punkt krytyczny i czy ten ogromny rynek się wreszcie jakoś skonsoliduje...

Chciałbym, abyśmy doczekali czasów, w których liczba platform zmaleje, a dostęp do exlusive'ów będzie łatwiejszy - oczywiście bez piracenia. Wolałbym już wyższą cenę za dostęp do HBO, gdyby Warner wchłonął treści od np. Amazonu i nie obraziłbym się, gdyby Apple TV+ połączyło się z Disney+. Niestety na rynku jest zbyt wielu graczy o sprzecznych ze sobą interesach, aby w przewidywalnej przyszłości to było możliwe, a cały czas pojawiają się nowi.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA