REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Gry

Wiceprezes Ubisoftu: wiemy lepiej, czego chcą gracze. NFT jest świetne, po prostu nie rozumiecie

Nicolas Pouard - wiceprezes Ubisoft Strategic Innovations Lab - odniósł się do negatywnej reakcji graczy krytykujących tokeny NFT w grach francuskiego wydawcy. Firma nie tylko potwierdziła dalsze prace nad platformą Ubisoft Quartz, ale również przedstawiła swoje podejście: wiemy lepiej niż konsumenci, gracze po prostu jeszcze się nie znają.

Ubisoft: NFT jest świetne, po prostu go nie rozumiecie
REKLAMA

W rozmowie z redakcją Findera wiceprezes Ubisoft Strategic Innovations Lab odniósł się do negatywnej reakcji, jaką wzbudziła wśród graczy platforma NFT Ubisoft Quartz. Odpowiedzi Nicolasa Pouarda można uznać za ignoranckie oraz protekcjonalne. Oderwanie od rzeczywistości oraz potrzeb własnych klientów doskonale odzwierciedla kondycja najnowszych gier Ubisoftu. Kierownictwo firmy wciąż jednak wie lepiej.

REKLAMA

Gracze nie rozumieją. Wypowiedź wiceprezesa Ubisoftu powinna trafić do podręczników PR-u.

Nicolas Pouard winien otrzymać zasłużone miejsce w podręczniku uczącym podstaw public relations, w rozdziale poświęconym największym wtopom oraz najgorszym praktykom. Odpowiedzi wiceprezesa doskonale pokazują, jak bardzo oderwane od rzeczywistości jest kierownictwo Ubisoft względem oczekiwań oraz potrzeb własnych klientów (tłumaczenie redakcyjne):

Wiem, że NFT to niełatwa do wyobrażenia koncepcja. Ubisoft Quartz to tylko pierwszy krok prowadzący do czegoś większego. Czegoś, co będzie łatwe do zrozumienia przez naszych graczy. Tak na to patrzymy i dlatego dalej eksperymentujemy. W dalszym ciągu będziemy tworzyć usługi wokół Quartz.

Gracze nie rozumieją, co może im zaoferować rynek wtórny. Zgodnie z aktualnym przekazem, gracze wierzą, że NFT niszczy planetę i jest narzędziem spekulacji. Ale w Ubisofcie patrzymy dalej. Widzimy szansą dla graczy na odsprzedaż posiadanych przez nich przedmiotów, gdy ci nie będą już ich potrzebować albo przestaną grać w dany tytuł. Więc tak naprawdę robimy to wszystko dla graczy. Oni po prostu jeszcze tego nie widzą.

Piszę o grach wideo oraz rynku gier grubo od ponad dekady. Wiele przeżyłem, ale odpowiedź Nicolasa Pouarda i tak wprawiła mnie w osłupienie. Takiej mieszanki buty oraz ignorancji nie widziałem od wielu lat. Nie sądziłem, że wraz z profesjonalizacją branży wypowiedź tego pokroju, od osoby na tak wysokim stanowisku, jest jeszcze możliwa.

Prezes Ubisoftu nie raczył wspomnieć, co naprawdę rozpala ich pasję względem NFT.

Zgadza się, chodzi o rynek wtórny, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak nie korzyść gracza, ale samego Ubisoftu jest tutaj kluczowa. Sprzedając unikalne cyfrowe przedmioty z tokenami NFT, wydawca może radykalnie podnosić ich ceny względem standardowych, powtarzalnych dóbr. Gdy później taki unikat będzie odsprzedawany, Ubisoft mógłby otrzymać prowizję. Koszty operacyjne, obsługa transakcji, haracz - nazwa to tylko nazwa, ale nie po to Ubisoft rozwija platformę Quartz przyspawaną do zewnętrznej struktury blockchain, by handel NFT odbywał się z pominięciem korporacji.

W ten sposób na raz stworzonej skórce do broni Ubisoft może zarabiać wielokrotnie, gdy ta będzie przechodzić z rąk do rąk. Wystarczy, że trafi do popularnego youtubera, a ten radykalnie zwiększy jej wartość, odsprzedając ją później z wielkim zyskiem. Za każdym razem Ubisoft otrzyma swoją dolę, siedząc z założonymi rękoma, dokładając cegiełkę do zubożania środowiska naturalnego.

Już teraz Ubisoft otworzył sobie furtkę w regulaminie Quartz, by móc pobierać dolę w pośredniczeniu na transakcjach, chociaż trzeba zaznaczyć, że na ten moment firma tego nie robi. Francuzom marzy się własny Steam Marketplace, ale stworzony cudzymi rękoma, z wykorzystaniem blockchain, bez bezpośredniej odpowiedzialności oraz bez komplikacji wynikających z takich zagadnień jak międzynarodowy obieg pieniądza czy bezpieczeństwo użytkowników. Słowem: Valve zrobiło to lepiej.

Rozjazd między kierownictwem Ubisoftu oraz graczami jest widoczny w portfolio wydawniczym firmy.

REKLAMA

Assassin's Creed Valhalla sprzedaje się rewelacyjnie, to trzeba oddać Francuzom. Do tego Rainbow Six Extraction wcale nie jest takie złe, jak się na to zapowiadało. Niefortunna wypowiedź Pouarda zbiega się jednak w czasie z zatrzymaniem wsparcia dla zaledwie dwuletniego Hyper Scape - wysokobudżetowej gry battle royale od Ubisoftu, która powstała, bo musiała powstać. Nikt jej nie chciał, nikt jej nie potrzebował, ale Ubisoft podążał za trendami, chcąc usiąść przy dochodowym stole battle royale.

Nowa odsłona Assassin's Creed ma się koncentrować wokół modułu sieciowego i epizodycznych doświadczeń, odkładając spójną filmową przygodę na dalszy plan. Kolejny Ghost Recon będzie darmowy i zapowiada się na wielką kalkę Call of Duty Warzone. Na siedem gier z sekcji Upcoming Games na stronie Ubisoftu, aż trzy to produkcje Free2Play. Będzie ich jeszcze więcej, darmowy ma być m.in. Tom Clancy’s The Division Heartland. Marsz Francuzów w kierunku gier F2P napędzanych przepustkami sezonowymi, mikro-transakcjami oraz NFT jest widoczny gołym okiem.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA