1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech
  4. Technologie

Tak wygląda protest w grze online. Fani World of Warcraft manifestują po skandalu z Activision Blizzard

Fani World of Warcraft protestują w grze przeciw Activision
660 interakcji
dołącz do dyskusji

Wytoczenie batalii sądowej przeciwko Activision Blizzard zatacza coraz szersze kręgi. Fani gry World of Warcraft postanowili wyrazić swoje oburzenie i swój sprzeciw, organizując protest bezpośrednio w wirtualnym świecie, wspierając tym samym kobiety w branży gier.

Gracze odwiedzający wczoraj kantynę w wiecznym mieście Oribos mogli natknąć się na niecodzienny widok. Fani World of Warcraft zebrali się na wirtualnych schodach przed wejściem do lokalu, organizując siedzący protest wymierzony przeciwko Activision Blizzard. W ten sposób społeczność WoW-a wyraziła oburzenie, będące skutkiem opublikowania raportu przez stanowy departament zajmujący się prawami pracowniczymi. Wnioski 2-letniego śledztwa przedstawiają firmę Activision Blizzard jako toksyczne środowisko pracy, w którym pojawia się seksizm, dochodziło do molestowania, a różnice płacowe na tle płci są powszechne.

Protestujący zebrani w World of Warcraft zgromadzili ponad 8500 dolarów na szczytny cel.

Organizatorem siedzącego protestu wewnątrz samej gry jest gildia Fence Macabre. Lider grupy zaznaczył, że tego typu siedząca manifestacja to pokojowy sposób na wyrażenie swojego sprzeciwu, bez przeszkadzania graczom chcącym kontynuować własną rozgrywkę na publicznych serwerach. Użytkownik odwiedzający Oribos od razu widział, że w wiecznym mieście dzieje się coś wyjątkowego. Uczestnicy informowali napotkane osoby o swojej inicjatywie, a do siedzącego sprzeciwu mógł się przyłączyć każdy, kto miał na to czas i ochotę.

Fence Macabre podkreśla, że swoim protestem chce przyczynić się do wprowadzenia potrzebnych, koniecznych zmian w Activision Blizzard. Gildia apeluje, aby korporacja publicznie przyznała się do popełnionych błędów oraz zadośćuczyniła wszystkim ofiarom. Organizatorzy protestu w szczególny sposób podkreślają konieczność wyrównania pracowniczych standardów wobec kobiet i mężczyzn, a także zapewnienia kobietom lepszego, bezpiecznego miejsca codziennej pracy.

Jednocześnie gildia zorganizowała zbiórkę na rzecz organizacji Black Girls CODE, łącząc ją z siedzącym protestem w World of Warcraft. Fence Macabre zebrało w ten sposób ponad 8500 dolarów, które trafią do organizacji non profit zajmującej się uczeniem programowania dziewczyn z USA w wieku od 7 do 17 lat, najczęściej zagrożonych wykluczeniem ze względu na pochodzenie.

Skoro protestują przeciw Activision Blizzard, dlaczego dalej grają w World of Warcraft?

To pytanie może nasuwać się wielu internautom. Wszakże World of Warcraft to sieciowa gra MMORPG z abonamentem. Jeśli ktoś chce oprotestować Blizzarda, a gra w WoW-a, najlepszą formą sprzeciwu będzie wszakże odinstalowanie gry. Lider gildii Fence Macabre zwraca jednak uwagę, że wielu subskrybentów wciąż posiada aktywny abonament, ponieważ zapłaciło z góry za dłuższy okres, np. rok czy pół roku. Activision Blizzard nie refunduje z kolei wykupionego abonamentu. Co za tym idzie, gracze tak czy siak posiadają aktywne konta World of Warcraft.

Skoro natychmiastowe odcięcie finansowego dopływu środków dla Activision nie wchodzi w grę, gildia postawiła na pokojowe działania wizerunkowe. Jednocześnie wielu członków protestu zadeklarowało przerwanie opłacania abonamentu do czasu, aż Activision Blizzard nie podejmie konkretnych działań mających zadośćuczynić rzekomym ofiarom. Czy firma faktycznie jest tak toksycznym miejscem pełnym nadużyć, przekonamy się po wyroku sądu w Stanach Zjednoczonych.

Medialny skandal Activision Blizzard zdecydowanie nie pomaga World of Warcraft. MMORPG ma znajdować się w najtrudniejszym położeniu od momentu swojej premiery, prawie dwie dekady temu. Fani rozczarowani aktualnym stanem gry rozpoczęli prawdziwy exodus do konkurencyjnego, świetnego i dostępnego również na konsolach Final Fantasy XIV, które ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Źródło grafiki tytułowej: @MarvDiv na Twitter