Tech  / Felieton

Netfliksie, gdzie jesteś? Potrzebujemy cię teraz bardziej niż kiedykolwiek

175 interakcji
dołącz do dyskusji

Pod koniec 2014 roku i później na początku 2015 roku różnymi kanałami docierały nieoficjalne informacje o planach Netfliksa związanych z ekspansją na kolejne rynki. Te plotki, pochodzące z rzekomo potwierdzonych źródeł, głosiły, że na celowniku Netfliksa jest również Polska i start usługi nad Wisłą planowany jest na pierwszą połowę 2015 roku. Czas praktycznie już minął, a Netfliksa nadal nie widać. Gdzie więc do jasnej cholery Polacy mają oglądać filmy i seriale?

Zeszły tydzień upłynął nam pod znakiem pirackich serwisów udostępniających nielegalnie filmy i seriale online. A to za sprawą aresztowania przez polską policję biznesmena mieszkającego w powiecie olsztyńskim. Mężczyzna ten odpowiadał za utrzymanie i czerpanie korzyści materialnych z serwisów internetowych, które setkom tysięcy Polaków gwarantowały dostęp do olbrzymiej bazy filmów i seriali. Zatrzymanie tego mężczyzny nieprzypadkowo zbiegło się w czasie z zamknięciem serwisów ekino.tv, iiTV, scs oraz zalookaj.to.

Sytuacja jest o tyle smutna, że Polacy chętnie płacili za te usługi.

Według PwC i IAB Polska 94 proc. Polaków oglądających wideo w sieci korzysta właśnie z nielegalnych źródeł. A połowa z nich dodatkowo za to płaci!

A to jakby nie patrzeć spory sukces. Bo przecież Polacy, jak i internauci z innych krajów, mają techniczną możliwość pobierania filmów, seriali i muzyki z Sieci za darmo - dzięki torrentom. Mimo tej sposobności połowa osób oglądających nielegalnie umieszczone w Internecie treści jest gotowa za nie zapłacić. Chętnie sięgamy po portfel, gdyż treści są już dobrze przygotowane, odpowiednio opisane i skatalogowane, a co najważniejsze materiały wideo są dostępne w naszym ojczystym języku - jako wersja z lektorem lub z napisami.

I to jest właśnie smutne. Polacy chcą porządnych treści wideo, świetnych filmów oraz wciągających seriali i są gotowi za nie zapłacić! Niestety, praktycznie jedynym źródłem takich materiałów są dla nas nielegalnie działające serwisy, które pobierają opłaty, z których ani grosz nie trafia do twórców filmowych i artystów.

Oczywiście są na rynku serwisy takie jak: ipla, Player, VOD TVP oraz szereg innych. Mimo, że zbiór ten na pierwszy rzut oka wydaje się być całkiem obszerny, to w rzeczywistości nie znajdziemy w nim wielu kultowych już seriali oraz wszystkich najnowszych filmów.

Fani kinematografii i dobrych produkcji telewizyjnych, chcący być na bieżąco, muszą posiłkować się często nielegalnymi serwisami takimi jak zamknięte już ekino, iiTV czy Kinomaniak.

netflix-hulu-wideo-ekino-iitv-zalukaj-vod

Innym wyjściem są torrenty, ale te najczęściej wiążą się z udostępnianiem treści, co zaś może powodować nieprzyjemne konsekwencje natury prawnej.

Choć twórcy tych stron nie działali zgodnie z prawem, to internautom oglądającym tam seriale nic nie grozi. Jest bardzo ważne, by o tym pamiętać, ponieważ podejrzewam, że wkrótce jacyś rezolutni „przedsiębiorcy” postanowią tę niewiedzę wykorzystać. Oglądanie seriali w internecie w takiej formie jak na łamach scs.pl czy iitv.info, jakkolwiek może budzić wątpliwości natury moralnej, nie stanowi naruszenia przepisów o prawie autorskim, gdyż ten sposób użytkownik nie dokonuje rozpowszechnienia - tłumaczy i ostrzega Jakub Kralka, zarządzający zespołem prawników Bezprawnik.pl.

Mimo że korzystanie z serwisów takich jak ekino.tv, iiTV czy zalukaj.to nie może być interpretowane jako nielegalne, to nie jest też jakimś szczególnym powodem do dumy samego widza.

Jestem przekonany, że spora część internautów korzystających z tych wszystkich ekin i innych konomaniaków najzwyczajniej ma już ich dosyć. Serwisy przepakowane reklamami, których nie sposób zamknąć potrafią doprowadzić do szału, a sam fakt, że użytkownik musi płacić komuś, kto działa w sposób niezgodny z prawem jest co najmniej upokarzające.

Jak długo jeszcze? Ile mamy czekać?

Czy jest szansa na to, że Netflix lub Hulu wejdzie do Polski i udostępni nam bazę wartościowych materiałów wideo w przystępnej cenie? Sam już powoli zaczynam tracić na to nadzieję.

A ręce opadają mi jeszcze bardziej za każdym razem, gdy patrzę na ofertę Playera, ipli czy VOD TVP. Otwieram te strony i co widzę? Ociec Mateusz, Barwy szczęścia, M jak Miłość, Prawo Agaty, BrzydUla, Detektywi, Klan, Strażacy…

Nie będę wymieniał dłużej, bo chce mi się płakać.

Czytaj również:

* Zdjęcia: Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst