Technologie  / Felieton

Nowa aplikacja Kindle na iOS kusi, żeby w Amazonie zostawiać jeszcze więcej pieniędzy

Nowa wersja aplikacji Kindle trafiła wczoraj na smartfony i tablety użytkowników systemu iOS. Wprowadza ona kilka naprawdę sensownych nowości. Amazon udowadnia tym samym, że umie zintegrować ze swoimi usługami zakupione wcześniej serwisy i robi to w naprawdę dobrym stylu.

Kiedy Amazon przejmował Goodreads byłem pełen obaw, że mój ulubiony serwis społecznościowy, z którego czerpię informację o przeczytanych i nieczytanych jeszcze książkach, zmieni się na gorsze. Okazało się, że firma Jeffa Bezosa ani myśli go psuć, a zamiast tego integruje go z ekosystemem usług Kindle w bardzo przemyślany sposób.

W pierwszej kolejności Goodreads trafiło prosto do czytników, a teraz kolej na aplikacje mobilne.

goodreads kindle (1)

Co prawda nie jestem jeszcze w pełni zadowolony z integracji Goodreads w moim Kindle Paperwhite, ale po kolejnych informacjach udostępnianych przez Amazon widzę, że będzie ona tylko lepsza. Zakupiony przez firmę Jeffa Bezosa serwis społecznościowy dla moli książkowych nie stanie się wbrew obawom tubą sprzedażową dla ebookowej oferty Amazonu - tak samo, jak nie stał się nią dla filmów świetny IMDb.com.

Zamiast wciskać nam na siłę oferty sprzedaży ebooków i papierowych wydań Amazon woli rozwijać Goodreads w dobrym kierunku. Integracja serwisu w Kindle do iPhone’a i iPada, która pojawiła się w ostatniej wersji aplikakcji, to tego najlepszy dowód. Od teraz czytając książkę będzie można udostępnić informację na jej temat na Goodreads bez konieczności przełączania się oficjalnej aplikacji do obsługi tego serwisu.

Nie tylko oszczędza to czas, ale ma też szansę zachęcić użytkowników do korzystania z Goodreads.

goodreads kindle (2)

Działania Amazonu cieszą mnie podwójnie. Nie tylko od teraz korzystanie z serwisu jest wygodniejsze, ale też jest szansa na zwiększenie liczby jego użytkowników. To bardzo dobra wiadomość, bo siłą Goodreads jest nie tylko ogromna baza danych na temat książek - w tym ebooków, audiobooków i polskich wydań - ale też aktywna społeczność komentująca książki i prowadząca dyskusje.

Oprócz tego w Goodreads są też działający pro bono na korzyść społeczności “bibliotekarze”. To grupa użytkowników, którym twórcy Goodreads przyznali status “librarian”, do której sam należę. Nie ma z tego żadnych profitów, a jedynie możliwość edytowania danych na temat książek, do których dostępu nie mają dostępu zwykli użytkownicy serwisu. Społeczność “bibliotekarzy” działa na podobnej zasadzie, co ta skupiona wokół Wikipedii.

Kindle.app to nie jest bezsensowny dodatek

kindle-app-ios-1

Ekran LCD w smartfonie lub tablecie nie zastąpi epapieru, ale i tak z aplikacji mobilnej Kindle korzystam dość często. Z czytnika korzystam w domu, a wychodząc z niego wrzucam go do torby z laptopem, ale nie zawsze przecież zabieram ze sobą dodatkowe graty. Dzięki aplikacji mogę przeczytać czekając na autobus lub w kilometrowej kolejce w supermarkecie kilka rozdziałów książki.

Jak tylko wrócę do czytnika, to urządzenie samo dzięki synchronizacji przez internet przeskakuje na stronę, na której skończyłem ostatnio czytać. Taka dwustronna synchronizacja bardzo proste, wygodne i szalenie przyjemne w użyciu rozwiązanie i, co najważniejsze, działa nie tylko dla książek kupionych w Amazonie, ale też ebooków w formacie MOBI pochodzących z polskich księgarni.

Mobilne Kindle to tylko z pozoru nieistotny bonus dla użytkowników sprzedawanych przez Amazon urządzeń.

kindle-app-ios-2

Program do Androida i iOS pozwala dostać się do swoich lektur w momencie, gdy czytnik Kindle jest akurat poza naszym zasięgiem. Ponieważ aplikacja dostępna jest na tablety i smartfony - których ekrany są często niemal tak duże, jak w samym czytniku Amazonu - mobilne czytanie naprawdę ma dużo sensu.

Tym bardziej cieszy mnie, że Amazon wprowadził tutaj obsługę Goodreads. Od teraz czytając książkę kupioną w Amazonie można prosto z aplikacji zaznaczać w serwisie, jaki procent książki udało się przeczytać, oznaczać dany tytuł jako przeczytany, a także dzielić się ze znajomymi cytatami z lektury i przemyśleniami na jej temat.

Nie działa to niestety z książkami przesłanymi do Amazonu w formacie MOBI, ale to zrozumiałe.

kindle-app-ios-3

Integracja z Goodreads dotyczy tylko książek kupionych w Amazonie. Sparowanie pliku z konkretnym wydaniem z bazy danych Amazonu byłoby problematyczne i mogłoby powodować więcej błędów, niż dawać korzyści. Co prawda można by dać możliwość czytelnikowi ręcznej synchronizacji pozycji z Kindle z Goodreads, ale kto wie, może doczekamy się tego w przyszłości?

Oczywiście nie byłoby to w smak Amazonowi, który przecież zarabia na sprzedaży treści, a nie urządzeń. Warto jednak pamiętać, że firma Jeffa Bezosa i tak robi wiele, żeby nie zniechęcić do czytników Kindle klientów innych księgarni. W końcu książki w formacie MOBI można bez problemu otwierać na czytnikach, tak samo jak nie wyłączono dla nich mechanizmów synchronizacji, nanoszenia notatek itp.

To nie koniec zmian w aplikacji Kindle

kindle-app-ios-5

Wprowadzenie obsługi Goodreads to tylko jedna ze zmian, jakie czekają na użytkowników nowej wersji Kindle.app do iOS. Oprócz tego iPadowa wersja aplikacji doczekała się przeglądarki książek i audiobooków od Amazonu stworzonej z myślą o użytkownikach Kindle Unlimited.

Dzięki temu można przeglądać 700 tys. pozycji z opisami i opiniami klientów i jednym tapnięciem w ekran pobrać je do pamięci urządzenia. Materiały w tej sekcji aplikacji udostępniane są bez żadnych opłat, jeśli tylko użytkownik zdecydował się na abonament.

Oprócz tego usprawnienia doczekała się sekcja aplikacji poświęcona audiobookom z Audible.

kindle-app-ios-4

To kolejny przykład na połączenie z ekosystemem Kindle zewnętrznego serwisu, którego właścicielem jest Amazon. Już od dawna, jeśli użytkownik zakupił ebooka w Amazonie i audiobooka w Audible, mógł synchronizować postępy w czytaniu pomiędzy jednym a drugim medium.

W jednej z ostatnich aktualizacji wprowadzono nawet obsługę audiobooków z Audible bezpośrednio w Kindle. Od teraz dzięki funkcji o nazwie Progressive Play można nawet uruchomić odsłuchiwanie książki, zanim całość audiobooka pobrana zostanie do pamięci urządzenia.

Usprawniono też ostatnią kartę książki na wzór tej z czytników Amazonu.

goodreads kindle (4)

Po przeczytaniu tytułu użytkownik może oznaczyć go jako przeczytany w Goodreads, a jeśli książka pochodzi z serii - od razu zakupić następny tom. Nie jest to rozwiązanie nachalne. Ba, czytelnik może nawet nie być świadomy, że dana książka ma kontynuację i taka informacja w tym miejscu jest wręcz pożądana.

Mała zmiana zaszła też w cyfrowej biblioteczce użytkownika. Od teraz można przeczytać kilka podstawowych informacji o książce po przytrzymaniu dłużej palca na okładce i wybraniu odpowiedniej pozycji z menu. Pojawi się wtedy streszczenie i recenzje użytkowników dotyczące danej pozycji.

Wisienką na torcie jest wprowadzenie rekomendacji książkowych.

amazon kindle czytniki ebooków

Amazon nie bazuje w nich już wyłącznie na swoich danych, ale do polecania użytkownikom kolejnych pozycji wykorzystuje wiedzę zgromadzoną na podstawie aktywności użytkowników Goodreads. To bardzo dobra wiadomość dla nas, czytelników - ale już znacznie gorsza dla polskich cyfrowych księgarni.

Dzisiaj jestem oddanym użytkownikiem UpolujEbooka i polskojęzyczne książki kupuję u lokalnych sprzedawców, ale jeśli kiedyś Amazon zacznie dystrybucję polskich książek, to najpewniej prowizję od sprzedaży zobaczy Jeff Bezos. Kindle to bowiem już nie tylko czytnik, ale cały ekosystem usług.

A tego niestety żadne chomiki, torrentownie i nawet polskie e-księgarnie nie zastąpią.

*Grafika główna i ostatnia z ilustracji pochodzą z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst