REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. RTV

Obława na Polaków, którzy kupili telewizor z rządową dopłatą. I wcale nie chodzi o abonament

Większość Polaków obawiała się korzystać z rządowej dopłaty do telewizora, ponieważ bała się, że będzie to podstawa do ściągania z nich abonamentu radiowo-telewizyjnego. Jak się jednak okazuje, możemy zostać wezwani do wyjaśnień, ale z zupełnie innego powodu.

doplata-do-telewizora-bon-tv-250-zl-limit-pismo-zwrot-min
REKLAMA

Pewna mieszkanka Lublina kupiła nowy telewizor obsługujący technologię DVB-T2/HEVC z rządową dopłatą. Jak się później okazało, to był początek jej kłopotów. Urzędnicy zażądali wyjaśnień.

REKLAMA

Zła wiadomość dla osób, które z powodu braku tunera DVB-T2 skusiły się na dotację na zakup nowego telewizora i nie chodzi tutaj wcale o obowiązkowy abonament RTV. Urzędnik może zażądać w liście do abonenta wyjaśnień, jeśli tylko uzna, że TV był… za drogi.

Dopłata do zakupu dekodera lub telewizora to pomysł rządu na to, by zniwelować problemy, jakie mogliby mieć obywatele po wejściu w życie standardu DVB-T2 (HEVC). W związku ze zmianą technologii nadawania telewizji naziemnej część starszych dekoderów i telewizorów zostanie odcięta od sygnału i... państwowej propagandy, a na to politycy nie mogą sobie pozwolić.

Czytaj też:

Urzędnicy wykoncypowali sobie, że w tej sytuacji dadzą obywatelom dotację na zakup nowych dekoderów- takich, które obsługują zarówno standard DVB-T2, jak i kodek HEVC. Co więcej, pojawiła się również dotacja na zakup telewizora z odpowiednim tunerem - tutaj można uzyskać zniżkę nawet 250 zł. Niestety osoby, które skusiły się na taki bon, mogą mieć teraz problem.

Jak złóżyć wniosek o dofinansowanie do odbiornika cyfrowego DVB-T2?

Okazuje się, że w praktyce bonu nie można wykorzystać na zbyt drogi telewizor, o czym przekonała się jedna 79-letnia mieszkanka Lublina. O sprawie poinformował pan Krzysztof, syn pani Janiny, która dostała wezwanie do złożenia wyjaśnień ws. zakupu telewizora, do którego państwo dopłaciło 250 zł (takie świadczenie można uzyskać po złożeniu wniosku przez internetu lub na poczcie).

Urzędnicy zakwestionowali to, czy pani Janinie powinno przysługiwać świadczenie, gdyż wybrała model kosztujący 4500 zł. To wystarczyło, aby dostała list podpisany przez Janusza Cieszyńskiego, odpowiedzialnego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za cyfryzację. Poprosił o złożenie wyjaśnień, dlaczego nie kupiła cztery razy tańszego telewizora o podstawowych parametrach.

Co to znaczy "za drogi telewizor"?

Syn pani Janiny, pan Krzysztof, przekonuje, iż na żadnym etapie uzyskiwania dotacji nie pojawiła się informacja o tym, ile powinien kosztować telewizor, aby można było skorzystać z bonu. Nie ma jej również w ustawie, którą przygotowali politycy. Nie oznacza to jednak, że pismo jest bezzasadne - podczas zakupu trzeba złożyć oświadczenie... o trudnej sytuacji materialnej.

Zamiast dekodera można podłączyć do TV przystawkę Xiaomi TV Stick 4K

W ustawie znajduje się zaś informacja o tym, że dopłata jest dla osób, których "trudna sytuacja materialna" w gospodarstwie domowym "uniemożliwia samodzielne poniesienie kosztów nabycia odbiornika cyfrowego". Tego, że urzędnicy będą próbowali na tej podstawie wzięcie dotacji na droższy sprzęt niż ten z najniższej półki, można się było niestety spodziewać.

Oczywiście kwestię dopłat do dekoderów i telewizorów dało się rozwiązać lepiej, o czym eksperci trąbili od samego początku

Jakby tego było mało, jak podaje Dziennik Wschodni, nawet rządowa infolinia z informacjami na temat akcji dopłat do dekoderów i telewizorów nie jest świadoma tego, że nie każdy sprzęt się do niej łapie. Konsultanta zapytana o to, czy są jakieś limity cenowe, spytała "jakie limity", a po doprecyzowaniu pytania stwierdziła, że można kupić dowolny telewizor. Jak się okazuje, to nieprawda.

DVB-T2 HEVC vs DVB-T. Porównanie przed i po zmianie standardu tv naziemnej

Zapisy nie są jednak precyzyjne, a górny limit ceny urządzenia powinien być ustalony. Taki ruch całkowicie wyeliminowałby ryzyko, że z bonu skorzysta ktoś, kto wedle intencji polityków nie powinien tego robić - a sprzedawcy nie oferowaliby sami siebie wtedy zbyt drogich modeli. Zaoszczędziłoby to czas urzędom, sklepom i obywatelom marnotrawiony teraz na rozsyłanie pism i składanie wyjaśnień.

REKLAMA

Warto przy tym też pamiętać, że osoby decydujące się na zakup sprzętu z tunerem DVB-T2 (HEVC) z użyciem państwowego bonu, powinny pamiętać o... opłacaniu abonamentu RTV. Nie zdziwię się, jeśli urzędnicy za jakiś czas sobie sprawdzą, czy osoby pobierające to świadczenie, uiściły opłatę za posiadanie odbiornika telewizyjnego, czy też nie i zaczną wysyłać kolejne pisma - tym razem z wezwaniem do zapłaty.

Ten artykuł ukazał się po raz pierwszy na spidersweb.pl 23.06.2022 roku

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA