Ekologia  /  News

Polskie stare dęby mają przekichane. Dąb Bartek uszkodzony przez burzę, a Chrobry zginął z rąk podpalacza

Dąb Bartek
635 interakcji
dołącz do dyskusji

Mamy niepokojące wieści. Dąb Bartek, czyli 700-letni król Puszczy Świętokrzyskiej został uszkodzony przez silny wiatr. Drzewo straciło kilkumetrowy fragment jednego ze swoich konarów.

To nie pierwszy raz, kiedy dąb Bartek doznał poważnych obrażeń w wyniku działania czynników zewnętrznych. Najgroźniejszy incydent miał miejsce 3 czerwca 1991 r, kiedy drzewo zostało trafione piorunem. Wczoraj drzewo ucierpiało w wyniku panujących w całej Polsce gwałtownych burz.

W wyniku gwałtownej pogody odłamał się konar w wierzchołkowej części, mierzący około 9 m. W momencie oddawania tego tekstu do publikacji leśnicy nadal pracują nad usuwaniem szkód. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że ta dramatyczna historia będzie miała happy end. Leśnicy są zdanie, że drzewo jest nadal dobrze zabezpieczone i że właściwa jest jego statyka. Będą jednak prowadzone dalsze analizy.

Dąb Bartek to jeden z najstarszych w Polsce dębów, od 1954 r. chroniony prawem jako pomnik przyrody, rosnący na terenie leśnictwa Bartków. W okresie międzywojennym wiek dębu oceniano nawet na 1200 lat. Zgodnie z pomiarami wykonanymi w 2013 roku drzewo ma 28,5 metra wysokości.

Dąb Bartek uszkodzony przez wiatr, ale przetrwał. Dąb Chrobry nie miał tyle szczęścia broniąc się przed człowiekiem.

Nieco ponad miesiąc temu leśnicy poinformowali, że 750-letni dąb Chrobry drugi rok z rzędu nie wypuścił liści. To oznacza, że nie udało mu się przetrwać pożaru, jaki w 2014 r. spowodował wandal. Drzewo przez pewien czas walczyło, częściowo wypuszczając liście, ale ostatecznie umarło.

dąb bartek uszkodzony
Dąb Chrobry zmaga się z pożarem

Drzewo zaczęło rosnąć około 1265 r. na granicy woj. lubuskiego i dolnośląskiego, w rezerwacie Buczyna Szprotawska. To nie był pierwszy raz gdy ktoś próbował podpalić Chrobrego, jednak atak podpalacza w 2014 r. zakończył się dla zabytkowej rośliny fatalnie. Leśnicy relacjonują, że dąb płonął jak pochodnia.

Smutny los spotkał też zabytkowy dąb Napoleon. Drzewo walczy o swój byt po trafieniu piorunem.

Leśnicy na szczęście zdołali opanować pożar, niewykluczone zatem, że dąb Napoleon znowu będzie co roku wypuszczać liście. Sytuacja jest jednak bardzo niepewna. Zwłaszcza że to nie pierwszy raz, kiedy drzewo zostało trafione piorunem. Przetrwało poprzednie kryzysy, oby i ten zakończył się pomyślnie dla zabytkowego pomnika przyrody.

dąb bartek uszkodzony
Dąb Napoleon

Dąb Napoleon swoją nazwę zawdzięcza temu, że odpoczywał pod nim podobno francuski władca. Jego obwód mierzony prostopadle do osi pnia, na wysokości 1,3 m od najwyższego punktu odstawy drzewa, wynosił 1052 cm, a wysokość - 22 m. Wiek szacowano na około 660 lat.

W przeciągu ostatnich dwóch lat piromani zainteresowali się też 35-metrowym dębem Rzeczpospolitej, 450-letnim dębem Wincentym i 600 letnim dębem Mieszkiem I. Nigdy nie zrozumiem co siedzi w głowie takim osobom.

Zdjęcie główne przedstawia dąb Bartek, fot. Maciej Matlak / Shutterstock.com