Kosmos  /  News

Ała! Nie w szczepionkę! Kosmiczny śmieć uszkodził ramię Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Picture of the author

Niewielki kosmiczny śmieć uderzył w jeden z instrumentów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i go uszkodził. Czy kogoś to dziwi? Przecież do tego musiało dojść prędzej czy później.

O problemie śmieci kosmicznych mówi się już co najmniej od dekady. Bezustannie piszemy o tym, jakim zagrożeniem dla programów kosmicznych może być umieszczanie zbyt dużej liczby obiektów na orbicie okołoziemskiej bez jednoczesnego rozwijania technik spychania ich z powrotem na Ziemię, zanim wyczerpią swoje zapasy paliwa i przestaniemy mieć nad nimi kontrolę.

Obecnie inżynierowie śledzą ponad 23 000 śmieci kosmicznych, analizując bezustannie trajektorię ich lotu i upewniając się, że nie znajdują się na torze kolizyjnym ze stacją kosmiczną, z satelitami czy z innymi śmieciami kosmicznymi. Problem jednak w tym, że wszystkie te 23 000 śmieci to obiekty o rozmiarach 10 cm i większe. Mniejszych za bardzo nie ma jak śledzić, a są ich na orbicie całe miliony.

Ramię Canadarm2

Ała! Nie w szczepionkę!

To właśnie jeden z takich niewielkich śmieci kosmicznych uderzył w robotyczne ramię Canadarm2 od 20 lat służące astronautom wykonującym spacery kosmiczne na zewnątrz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Obiekt był w stanie przebić się przez izolację termiczną i uszkodzić konstrukcję wysięgnika.

Rzućcie okiem na powyższe zdjęcie. Canadarm2 naprawdę nie jest obiektem o jakimś ogromnym polu powierzchni. Wręcz przeciwnie, jest to stosunkowo smukła konstrukcja. Fakt, że mimo wszystko uderzył w nią śmieć kosmiczny pokazuje wyraźnie, że orbita okołoziemska nie jest taka pusta jakby mogło się wydawać i śmieci kosmiczne bezustannie mijają stację kosmiczną, satelity znajdujące się na orbicie i cóż… samych astronautów przebywających czy to na pokładzie stacji kosmicznej, statku kosmicznego czy wykonujących swoje obowiązki podczas spaceru kosmicznego. W ciągu ostatnich 12 miesięcy astronauci musieli trzy razy wykonywać manewry zmiany wysokości stacji kosmicznej, aby uniknąć zderzenia z monitorowanymi śmieciami kosmicznymi.

Jak na razie nie wiadomo kiedy doszło do tego konkretnego zderzenia. Astronauci odkryli otwór w poszyciu 12 maja podczas okresowej inspekcji wszystkich instrumentów. Samo tytanowe ramię robotyczne nadal działa prawidłowo.