Sprzęt  /  Recenzja

Samsung Galaxy A52 5G to taki androidowy iPhone. Kupujesz i wiesz, że będzie dobrze - recenzja

Picture of the author
126 interakcji
dołącz do dyskusji

Testując Samsunga Galaxy A52 5G nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jest w nim coś z iPhone’a. Nie wyobrażam sobie, by ktoś kupił ten smartfon i był z niego niezadowolony.

Z Samsungiem Galaxy A52 spędziłem trzy tygodnie. W tym czasie to urządzenie naprawdę dało mi do myślenia, bo Samsung pokazał, że wcale nie trzeba wydawać bajońskich sum na dobry smartfon z topowymi rozwiązaniami technologicznymi. Co więcej, Samsung zrobił to już drugi raz.

Pamiętacie świetnie przyjętego Galaxy S20 FE, czyli tańszy wariant S20? Bohater dzisiejszego tekstu, Galaxy A52 5G, jest smartfonem z niższej półki, ale jest skonstruowany dokładnie według tych samych założeń. Samsung musiał zrobić trochę cięć względem sztandarowych modeli, ale ponownie zrobił je bardzo mądrze. Przejdźmy zatem do recenzji.

Samsung Galaxy A52 5G zachwyca z przodu i dziwi z tyłu.

Samsung Galaxy A52 5G. Kupujesz i wiesz, że będzie dobrze - recenzja

Zacznijmy od rzeczy, która nieco mi zgrzyta (na szczęście nie w dosłownym znaczeniu), a jest nią obudowa smartfona wykonana z plastiku. Samsung eksperymentuje z plastikiem nawet w najwyższej półce cenowej, ale w przypadku Galaxy A52 tworzywo użyte do wykonania obudowy wręcz epatuje swoją plastikowością. Dawno nie miałem do czynienia z tak ostentacyjnym i tanim plastikiem w smartfonie.

Poza względami estetycznymi nie ma to jednak wpływu na odbiór urządzenia. Ba, w praktyce może sprawdzić się lepiej np. podczas upadku, bo plastik nie pęknie, tak jak pękłoby szkło. Niemniej jednak obudowa jest moim zdaniem najgorszym elementem Galaxy A52 5G. To w zasadzie jedyny element, który krzyczy, że mamy do czynienia ze smartfonem z niższej półki. Na plus zaliczam za to dobór kolorów, bo bardzo podoba mi się paleta, w jakiej jest dostępny Galaxy A52 5G.

Samsung Galaxy A52 5G - recenzja

Jeśli nosisz smartfon w etui, możesz zapomnieć o powyższych akapitach. Całość nadrabia z nawiązką front urządzenia, który prawie w całości pokrywa panel Super AMOLED o przekątnej 6,5 cala. Ekran ma rozdzielczość Full HD+ i wygląda świetnie, jak każdy nowoczesny ekran Samsunga.

Jest tu jednak jeden as w rękawie, w postaci odświeżania w 120 Hz, które nieprawdopodobnie poprawia komfort obsługi smartfona. Po przesiadce na wyższą płynność, smartfony z ekranem o standardowej płynności 60 Hz wyglądają przestarzale.

Ekran jest płaski, ramki wokół niego nie są tak cienkie jak w sztandarowej serii S, ale mimo to całość prezentuje się bardzo nowocześnie i elegancko. Warto wspomnieć też o zanurzonym w ekranie czytniku linii papilarnych, który jest umieszczony w odpowiednim miejscu i działa bardzo responsywnie. Ekran jest pokryty szkłem Gorilla Glass 5. Do tego, co bardzo istotne, cała obudowa jest wodoodporna, bowiem spełnia normę IP67.

Warto dodać, że odświeżanie w 120 Hz jest dostępne tylko w Galaxy A52 w wariancie 5G. Podstawowy model A52 ma ekran z odświeżaniem 90 Hz i nieco gorszy procesor. Poza tymi różnicami, oba modele są identyczne.

Samsung Galaxy A52 5G jest tak płynny, że rozmawianie o specyfikacji jest stratą czasu.

Miejmy to zatem szybko za sobą. Galaxy A52 5G pracuje w oparciu o procesor Snapdragon 750G. Do wyboru są warianty pamięci 128 GB + 6 GB RAM, 128 GB + 8 GB RAM i 256 GB + 8 GB RAM. Smartfon, zgodnie z nazwą, wspiera sieć 5G, co miałem okazję przetestować. W moim rodzinnym Białymstoku osiągałem prędkości sieci 5G na poziomie 300-400 Mb/s przy pobieraniu i 30-40 MB/s przy wysyłaniu.

Smartfon jest bardzo responsywny i na co dzień sprawdza się po prostu dobrze. Aplikacje działają płynnie, a mocy wystarcza nawet do zaawansowanych gier 3D. Czuć, że mamy do czynienia ze sprzętem, który posłuży na lata.

Ważnym elementem Samsunga Galaxy A52 5G są bardzo przyzwoite głośniki stereo, które umilają oglądanie materiałów na dużym panelu Super AMOLED. Nie zabrakło też złącza minijack do podłączenia słuchawek. Obok niego znajdziemy port USB-C do ładowania. W smartfonie nie zabrakło też obsługi dual sim, jak i możliwości rozszerzenia pamięci o karty micro SD. Jeśli chodzi o standardy łączności, poza wspomnianą obsługą sieci 5G mamy obsługę Wi-Fi w standardzie ac, Bluetooth 5.0, jak i oczywiście NFC do płatności.

Akumulator w Samsungu Galaxy A52 5G również nie powinien nikogo rozczarować.

Ogniwo ma pojemność 4500 mAh, co w zupełności wystarcza na cały dzień pracy. Ze smartfona korzystałem mając ustawione wysokie odświeżanie ekranu w 120 Hz, a mimo to energii pod koniec dnia nie brakowało. W praktyce czas na ekranie wynosił średnio 5-6 godzin.

Smartfon naładujemy wyłącznie przewodowo. Szkoda, że zabrakło ładowania indukcyjnego, ale na miejscu Samsuga też wyciąłbym ze specyfikacji właśnie ten element, by obniżyć cenę względem sztandarowych smartfonów. Galaxy A52 5G obsługuje szybkie ładowanie 25W, ale w zestawie mamy ładowarkę o mocy zaledwie 15W. Konkurencja w podobnej półce cenowej oferuje dużo szybsze ładowanie.

Samsung Galaxy A52 5G będzie dostawał nowy system przez minimum 3 lata.

Samsung niedawno zmienił politykę wydawania aktualizacji. Zarówno smartfony sztandarowych serii jak i modele A ze średniej półki mogą liczyć na 3 duże aktualizacje systemu operacyjnego, czyli będą aktualne przez trzy kolejne generacje Androida. To bardzo długi czas wsparcia w androidowej części rynku.

Obecnie Galaxy A52 5G działa w oparciu o Androida 11 z najnowszą nakładką One UI 3.1. Tej części specyfikacji warto poświęcić więcej uwagi, bowiem Galaxy A52 5G przejął zaskakująco dużo elementów programowych z droższych smartfonów Samsunga. Mamy na pokładzie nie tylko dobrze znane funkcje pokroju Always on display, ale również pełną współpracę z komputerami PC i Windowsem, a także innymi urządzeniami z ekosystemu Samsunga. Względem najdroższych smartfonów jedynym widocznym brakiem jest tylko nieobecność trybu DeX.

To sprawia, że przesiadka z najwyższej półki na Galaxy A52 5G jest zaskakująco płynna i bezbolesna. Pod tym względem A52 5G zasługuje na najwyższe noty.

A jak sprawdza się aparat Samsunga Galaxy A52 5G?

Aparat prezentuje solidny poziom, będąc w czołówce średniej półki smartfonów. Zdjęcia wykonywane za dnia są rewelacyjne zarówno w kwestii ogólnej jakości jak i szczegółowości. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, byłby to nieco zbyt intensywny efekt HDR przy zdjęciach w ostrym słońcu. Osobiście wolę bardziej naturalne zdjęcia, choć pewnie jestem w mniejszości. Klient oczekujący podbitych, mocno kontrastowych fotografii wprost ze smartfona będzie zachwycony działaniem HDR-u.

W nocy jakość zdjęć jest zauważalnie niższa, ale to typowe zachowanie aparatu ze średniej półki. Galaxy A52 5G nie może równać się ze sztandarowymi smartfonami, ale pamiętajmy, że kosztuje od nich trzykrotnie mniej. Automatyka wykrywa ciemne scenerie i wydłuża czas naświetlania nocą, ale najlepsze efekty jak zwykle uzyskamy wtedy, gdy przełączymy się na tryb nocny. Jest on dostępny przy obiektywie głównym u ultraszerokokątnym.

A jeśli jesteśmy przy obiektywach, na zgrabnej wysepce aparatu znajdziemy cztery moduły foto:

  • główny: 64 MP, f/1.8, matryca 1/1.7 cala,
  • ultraszerokokątny: 12 MP, f/2.2, 123 stopnie,
  • makro: 5 MP, f/2.4,
  • sensor głębi: 5 MP, f/2.4.

Jak widać, brakuje teleobiektywu z prawdziwego zdarzenia, co również jest standardowym brakiem w tej półce cenowej. Powiększenia są realizowane cyfrowo. Matryca 64 MP w głównym aparacie daje duże pole do docinania zdjęć, dzięki czemu za dnia powiększenia x2 mają jakość, której właściwie nie da się odróżnić od zdjęcia bez powiększenia. Przy wyższych krotnościach oraz przy słabszym świetle jakość zaczyna spadać.

Obiektyw makro działa w specjalnym trybie, który moim zdaniem jest nieco za mocno ukryty w aplikacji aparatu. Zdjęcia z trybu makro są co najwyżej w porządku. Faktycznie pozwalają zbliżyć się do obiektu na bardzo małą odległość, ale jednocześnie szczegółowość i ostrość fotografii jest zauważalnie gorsza niż w podstawowych obiektywach. Pracę sensora głębi oceniam pozytywnie, bowiem smartfon dobrze radzi sobie z rozmywaniem tła w trybie portretowym.

Tryb portretowy jest też dostępny przy zdjęciach selfie i tutaj również wypada dobrze. Jakość przedniej kamerki jest zaskakująco dobra, szczególnie w trybie HDR, który na ogół pozwala zachować detale i kolor nie tylko na twarzy, ale i na dużo jaśniejszym niebie za nią. Przednia kamera ma rozdzielczość 32 MP i jasność f/2.2

W kwestii wideo, Galaxy A52 5G nagrywa obraz 4K w 30 kl./s, zarówno obiektywem standardowym jak i ultraszerokokątnym. Stabilizacja bazuje na żyroskopie, a przy głównym obiektywie jest wspierana układem optycznej stabilizacji obiektywu. Efekty są bardzo dobre.

Wiecie, dlaczego ludzie kupują iPhone’y?

Nie dlatego, że są to smartfony najlepsze, a już na pewno nie z uwagi na fakt, że są najbardziej opłacalne. Na rynku bez trudu znajdziemy modele z lepszym aparatem, lepszym ekranem, czy dłuższym czasem pracy. Wiele z nich zaoferuje te komponenty w znacznie niższej cenie.

iPhone’a kupuje się dlatego, że jest urządzeniem bezproblemowym. Użytkownicy wiedzą, że zapłacą trochę więcej niż u konkurencji. Są świadomi, że część komponentów nie będzie miała tak wyśrubowanej specyfikacji jak u rywali. Klienci godzą się z tym, bo wiedzą, że kupują urządzenie dopracowane. Takie, które nie będzie irytować. Takie, które nie jest niepewną nowością, lecz jest stopniowo i konsekwentnie rozwijane od bardzo wielu lat.

Dlaczego o tym piszę? Samsung Galaxy A52 5G w moich oczach ma w sobie dużo z filozofii, która do tej pory była kojarzona właśnie z iPhone’em.

Samsunga Galaxy A52 5G jest bardzo udanym smartfonem, z którego naprawdę chce się korzystać. Jednocześnie trafił na rynek w ekstremalnie trudnym czasie, bo zmierzy się z konkurencją mocną jak nigdy wcześniej. Na podobnej półce cenowej mamy kilka smartfonów o wybitnym stosunku jakości do ceny, w tym Xiaomi Redmi 10 Pro, Realme 8 Pro, czy ciekawe propozycje od Poco.

Każdy z tych smartfonów jest bez wątpienia lepiej wyceniony od Samsunga, bowiem za Galaxy A52 5G trzeba zapłacić 1800 zł. Jednocześnie gdybym miał kupić sobie smartfon, bez wahania dopłaciłbym do Samsunga. To właśnie z Galaxy A52 5G korzystało mi się najlepiej spośród wszystkich wymienionych wyżej modeli, a z każdym z nich spędziłem sporo czasu.

Patrząc na całość, Galaxy A52 jest smartfonem, który po prostu nie irytuje, a im jestem starszy, tym bardziej doceniam tę cechę. Właśnie pod tym względem Samsung przypomina mi iPhone’a. Nie ma tu żadnych dziwności, nie ma problemów z działaniem w nieoczekiwanych miejscach i sytuacjach. Jest za to solidne połączenie warstwy sprzętowej i oprogramowania.

Do tego Galaxy A52 5G oferuje naprawdę dużo w kwestii sprzętowej, bowiem mamy tu zarówno piękny ekran Super AMOLED działający w 120 Hz, wodoodporność, głośniki stereo, wsparcie 5G, obecność NFC, a do tego wytrzymały akumulator i naprawdę dobre aparaty. Brakuje mi tylko ładowania bezprzewodowego, a do wad zaliczyłbym też bardzo plastikową obudowę.

Jeśli masz napięty budżet i liczy się dla ciebie wyłącznie stosunek mocy do ceny, Galaxy A52 5G nie będzie najlepszym wyborem.

Są smartfony bardziej opłacalne. Jeśli jednak jesteś w stanie wyłożyć na telefon kilkaset złotych więcej w zamian za brak nieprzyjemnych niespodzianek przy używaniu smartfona, zdecydowanie warto kupić Galaxy A52.

Samsung staje się coraz lepszy na niższych półkach cenowych, co widzieliśmy na przykładzie Galaxy S20 FE. Nowy Samsung Galaxy A52 idzie dokładnie tą samą ścieżką i robi to w bardzo udany sposób. Paradoksalnie to właśnie te tańsze modele potwierdzają, że pozycja Samsunga na rynku smartfonów nie jest przypadkiem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst