Starship zrobił dzisiaj coś, czego się nie spodziewałem. I nie było to lądowanie
Pamiętam, jak jeszcze rano zobaczyłem na Twitterze zdjęcie zachodzącego Słońca nad kompleksem Boca Chica w Teksasie. Stojący na pierwszym planie Starship SN11 lśnił, emanując mocą i potencjałem, ucieleśniając świetlaną przyszłość i załogowe loty na Marsa. Wtedy uświadomiłem sobie, że stoi on w całości tylko dlatego, że w poniedziałek oraz w poprzedni piątek odwołano jego lot.

REKLAMA