Kosmos  / News

Gdyby był Windowsem, właśnie zaliczyłby ekran śmierci. Teleskop Hubble’a wszedł w tryb awaryjny

Picture of the author
669 interakcji
dołącz do dyskusji

Kosmiczny Teleskop Hubble’a, który od 1990 roku rewolucjonizuje naszą wiedzę o wszechświecie, tym bliskim i tym dalekim, niedomaga. Wskutek błędu oprogramowania na pokładzie, teleskop wszedł w tryb awaryjny.

W krótkiej informacji, która pojawiła się na twitterowym koncie teleskopu, przedstawiciele NASA uspokajają, że choć w oprogramowaniu teleskopu wystąpił błąd i teleskop przeszedł w awaryjny tryb pracy, wszystkie instrumenty naukowe pracują normalnie, a misji nie zagraża niebezpieczeństwo.

Aktualnie inżynierowie przygotowują plan bezpiecznego powrotu teleskopu do normalnego trybu pracy. Paniki w zespole jednak nie ma. Jakby nie patrzeć Kosmiczny Teleskop Hubble'a przetrwał już i poważniejsze usterki takie jak chociażby usterka żyroskopu w 2018 r., kiedy na przywrócenie teleskopu do pracy potrzeba było kilku tygodni.

Gdzie jest ten następca?

Usterka Hubble’a wskazuje jednak, że czas najwyższy w przestrzeń kosmiczną wysłać jego następcę - Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jego budowa jednak usiana jest licznymi opóźnieniami. JWST pierwotnie miał trafić w przestrzeń kosmiczną w 2011 r., a tymczasem wciąż siedzi na Ziemi. Aktualnie jego start planowany jest na koniec 2021 r., co oznacza okrągłe 10 lat opóźnienia względem pierwotnego planu.

Tymczasem Kosmiczny Teleskop Hubble’a, choć wciąż dostarcza przełomowych informacji, to jednak się już mocno starzeje. Pierwotnie Hubble miał pracować przez 15 lat, tymczasem w tym roku mija już 31 lat od jego wyniesienia na orbitę. Astronomowie nie planują wycofywać Hubble’a z pracy w najbliższej przyszłości, jednak warto by było już mieć Jamesa Webba w kosmosie, aby nie doszło do sytuacji, że zostaniemy bez jednego i drugiego. Przypominałoby to sytuację, w której Stany Zjednoczone znalazły się po wycofaniu z użytku wahadłowców. Nagle okazało się, że największa potęga kosmiczna na świecie nie ma czym wysłać astronautów, chociażby na orbitę. Lepiej, aby się to teraz nie powtórzyło.

Tymczasem pozostaje trzymać kciuki za szybki powrót Hubble’a do pracy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst