1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech
  4. Technologie

Apple’owski powerbank z magnesem. Pyk! I już zamocowany do iPhone’a 12 z MagSafe

iphone-magsafe-accessories-202010

Apple pracuje nad kolejnym modułem podpinanym do iPhone’a 12 dzięki technologii MagSafe. Tym razem do plecków telefonu będzie można bezprzewodowo podpiąć… powerbanka.

Akumulatory są piętą achillesową współczesnych smartfonów. Chociaż montowane są w nich coraz bardziej energooszczędne podzespoły, a same ogniwa znacznie urosły, to muszą one zasilić coraz to większe ekrany. W smartfonach zwiększa się też z roku na rok liczba pikseli do przetworzenia (i to zarówno w wyświetlaczach, jak i w aparatach), do tego dochodzą nowe moduły łączności itp.

Chociaż konsumenci często mówią, że woleliby kupić nieco grubszy telefon, byle pracował dłużej na jednym ładowaniu, to producenci próbują utrzymać gabaryty i wagę smartfonów na maksymalnie niskim poziomie. W rezultacie często zdarza się, że urządzenia mobilne rozładowują się nam przed końcem dnia, a jedyne co nas ratuje, to… wrzucane do torebki lub kieszeni przenośne banki energii.

Apple pracuje teraz nad powerbankiem do iPhone’a 12 mocowanym do obudowy telefonu poprzez złącze MagSafe.

Już kilka lat temu w ofercie firmy pojawiły się etui dedykowane iPhone’om z wbudowanym powerbankiem z linii Smart Battery Case. Ostatnie modele z tej serii działały z wykorzystaniem technologii Qi, ale teraz najwyraźniej firma idzie o krok dalej. W ofercie firmy może się pojawić powerbank, który będzie można w razie potrzeby przytwierdzić do plecków za pomocą magnesów.

Apple oficjalnie nie wspominał jeszcze o takim akcesorium, ale ptaszki ćwierkają, że odniesienia do niego można było przez chwilę znaleźć w wersji beta systemu iOS 14.5. Nie oznacza to oczywiście, że to urządzenie istnieje lub np. wyjdzie poza fazę prototypu — wszyscy pamiętamy w końcu ładowarkę AirPower, która nigdy nie ujrzała światła dziennego — ale jest na to spora szansa.

Powerbank zgodny z technologią MagSafe mógłby z powodzeniem zastąpić w ofercie firmy Smart Battery Case’a.

Takie akcesorium można byłoby używać bez zdejmowania zwykłego etui z telefonu — tak samo jako można to robić w przypadku portfela albo ładowarki. W zasadzie jak o tym myślę, to aż dziw bierze, że firma nie przygotowała czegoś podobnego od razu na premierę, aczkolwiek domyślam się, że mogły pojawić się tutaj jakieś problemy techniczne, z którymi inżynierom jeszcze nie udało się uporać.

Problemem może być zarówno wydzielane ciepło, jak i konieczność dobrania innych parametrów ładowania przy założonym oraz zdjętym etui. Do tego dochodzi kwestia trwałości ogniwa, do którego przez cały czas przytwierdzony jest powerbank — nie wiadomo, czy wbudowany akumulator, po przytwierdzeniu takiego modułu na stałe, nie zużyłby się jeszcze… przed końcem gwarancji.

iPhone 12 i moduły

Tak czy inaczej wygląda na to, że iPhone 12 staje się na naszych oczach, tak trochę przez przypadek… smartfonem modułowym. Lista akcesoriów, które można podpiąć za pomocą magnesu do telefonu firmy z Cupertino rośnie, a Apple’owi udało się osiągnąć sukces tam, gdzie poległy wcześniej takie firmy jak Motorola i LG, których modułowe smartfony sprzed kilku lat trafiły już na śmietnik historii.

Muszę przy tym jednak zaznaczyć, że tak jak widzę sporo zastosowań takiego akcesorium, to nie czekam na nie przesadnie, chociaż kilka lat temu kupiłem Smart Battery Case’a (chociaż wyglądał jak Multipla). Związane jest to z tym, że ze względu na pandemię koronawirusa dużo rzadziej wychodzę, a iPhone’a 12 Pro Max, z którego korzystam od kilku miesięcy, jeszcze nigdy nie zaskoczył mnie komunikatem o rozładowanym ogniwie.