Social media  / News

Facebook się przestraszył. Nowy regulamin WhatsAppa nie wejdzie w życie w lutym

Picture of the author
209 interakcji
dołącz do dyskusji

WhatsApp zaczął masowo tracić użytkowników ze względu na nowy regulamin. Facebook najwyraźniej się tego przestraszył i postanowił opóźnić wdrożenie nowego regulaminu pełnego zapisów, które zirytowały społeczność.

Rzadko kiedy Facebookowi udaje się tak bardzo zajść za skórę swoim użytkownikom, jak ostatnio w przypadku zapowiedzi zmian w polityce prywatności WhatsAppa. Jak płachta na byka na odbiorców podziałał nowy regulamin wykupionej przez portal Marka Zuckerberga lata temu usługi. Uznali, że po jego wejściu w życie zaplanowanym na luty, zostaliby odarci z prywatności w niespotykanym dotąd stopniu.

Użytkownicy zaczęli masowo porzucać wykorzystywaną od lat platformę na rzecz rozwiązań konkurencji. Najbardziej skorzystał na tym komunikatory Telegram i Signal. Drugi z nich zarekomendował sam Elon Musk, ale doszło tu do zabawnej sytuacji — inwestorzy, zachęceni słowami założyciela Tesli, zaczęli inwestować, ale… pomylili firmy i kupowali akcję nie tego Signala, co trzeba.

Facebook zrobił krok w tył — nowy regulamin WhatsAppa nie wejdzie w życie zgodnie z planem 8 lutego 2020 r.

Pierwotnie nowa polityka prywatności miała zacząć obowiązywać już w przyszłym miesiącu, ale właściciele WhatsAppa najwyraźniej przestraszyli się exodusu użytkowników i zmienili decyzję. Nie oznacza to jednak, że ze zbierania danych i przekazywania ich na serwery Facebooka wycofują się całkowicie — jak na razie jedynie przesunięto ich wdrożenie z lutego na maj.

Facebook z pewnością łatwo się tu nie podda, bo wdrożone zmiany są niezbędne, by uruchomić nowe mechanizmy kontaktowania się z firmami z poziomu komunikatora i robienia w ten sposób zakupów. Raczej nie ma szans na to, by firma całkowicie wycofała się ze swojej propozycji całkowicie, ale ma nadzieję, że odbiorcy spojrzą na nią przychylniejszym okiem.

WhatsApp chce dać użytkownikom czas na zapoznanie się ze zmianami.

Firma jest przekonana, że użytkownicy po prostu źle zrozumieli wystosowany przez nią komunikat i dlatego przesunęła wdrożenie nowych zasad o ponad trzy miesiące. Planuje w najbliższym kwartale ich przekonać, że połączenia nadal zostaną prywatne i szyfrowane, a zmiany wprowadzane są wyłącznie w kontekście wysyłania wiadomości do firm i to wytłumaczenie powinno wszystkim wystarczyć.

Wprowadzona aktualizacja nie poszerza zakresu możliwości udostępniania przez nas danych Facebookowi — czytamy na blogu komunikatora WhatsApp

Nie jestem jednak przekonany, czy użytkownicy takie tłumaczenie kupią, a mleko już się rozlało, a przesunięcie wdrożenia nowych zasad z 8 lutego na 15 maja 2020 r. raczej niewiele zmieni. Osoby, które straciły do WhatsAppa zaufanie i przekonały już do migracji na nową platformę w postaci np. Telegrama lub Signala swoją siatkę kontaktów, do poprzedni używanej usługi już raczej nie wrócą.

Warto też nadmienić, że to nie pierwsza tego typu afera w ostatnim czasie.

Na największym portalu społecznościowym świata psy wieszają również fani marki Oculus, czyli wykupionego przez firmę Marka Zuckerberga producenta gogli wirtualnej rzeczywistości. W przeszłości jej fani mogli korzystać z kont Oculusa, ale pod koniec ubiegłego roku twórcy tych gadżetów uznali, że korzystanie z konta na Facebooku stanie się obowiązkowe.

Tego typu kryzysy wizerunkowego z pewnością są solą w oku Facebooka, przeciwko któremu prowadzone są teraz liczne postępowania antymonopolowe — część z nich dotyczy zresztą przejęcia Instagrama i WhatsAppa. Próby zintegrowana tych platform oraz migracji prywatnych danych na temat użytkowników pomiędzy nimi mogą być dla urzędników sygnałem, żeby się firmie przyglądać jeszcze uważniej, niż do tej pory.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst