Kosmos  /  News

2021 r. będzie początkiem wielkich projektów w eksploracji przestrzeni kosmicznej

Eksploracja przestrzeni kosmicznej w 2021 roku. Na co czekamy?
431 interakcji
dołącz do dyskusji

Pierwszy dzień 2021 roku to doskonały moment na krótki rzut oka na nadchodzące 364 dni. Postanowiłem sprawdzić co czeka nas w 2021 roku w dziedzinie eksploracji przestrzeni kosmicznej. Poniżej lista najciekawszych planów.

Pomimo szalejącej pandemii zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w 2020 roku doczekaliśmy się kilku przełomów, o których pisałem już tutaj. Spójrzmy zatem, co sektor kosmiczny planuje na 2021 r. Za rok będziemy mogli zweryfikować, które plany okazały się realistyczne, a które były tylko pobożnym życzeniem.

Odkąd piszę o astronomii, większość artykułów dotyczących odkryć astrofizycznych można było zakończyć frazą „dalsze badania tego niezwykle interesującego obiektu będą możliwe kiedy już Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba znajdzie się w przestrzeni kosmicznej”. Start tego teleskopu był odkładany już tyle razy, że tak naprawdę mało kto wierzy w jego faktyczny start w najbliższym czasie.

Nie zmienia to jednak faktu, że oficjalnie teleskop przymierza się do startu. Choć na początku 2020 roku mówiło się o możliwym starcie w marcu 2021 r., to jednak pandemia mocno pokrzyżowała te plany. Aktualnie NASA zakłada, że teleskop zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną z kosmodromu w Gujanie Francuskiej 31 października 2021 r.

Z jednej strony ciśnienie na to, aby w końcu uruchomić teleskop jest duże, a z drugiej JWST jest najbardziej złożonym obserwatorium kosmicznym w historii i ludzie, którzy pracują nad nim już od ponad dekady nie mogą sobie pozwolić na żaden błąd – stawka jest bowiem zbyt wysoka.

Jeżeli dojdzie do startu (na pokładzie rakiety Ariane 5), po dotarciu na orbitę Webb jako pierwszy będzie musiał rozłożyć swoją wielowarstwową osłonę przeciwsłoneczną o rozmiarach kortu tenisowego, a następnie 6,5-metrowej średnicy zwierciadło główne. Docelowo teleskop znajdzie się w punkcie oddalony o ponad 1,5 mln km od Ziemi skąd będzie obserwował odległe gwiazdy i galaktyki.

Starship na orbitę

Na początku 2020 roku Starship wydawał się futurystyczną wizją Elona Muska. W ciągu ostatnich 12 miesięcy SpaceX zbudował jednak rakietę (niszcząc po drodze metodą prób i błędów kilka prototypów), dwukrotnie podskoczył nią na 150 metrów i raz wzbił się na 12 km. Aktualnie nie widzę żadnej przeszkody, aby w ciągu kolejnych 12 miesięcy pierwszy Starship osiągnął orbitę, a następnie bezpiecznie wylądował na Ziemi. W 2019 r. Elon Musk przewidywał, że pierwszy Starship na orbicie znajdzie się w ciągu 6 miesięcy. Nie udało się, ale ostatni lot na 12 km zdecydowanie przybliżył nas do tego kroku. Pytanie, czy uda się to w 2021 roku. Nie ma to jak rymy.

Pierwszy lot SLS

To jest naprawdę jedna wielka niewiadoma. Nowa, ogromna rakieta Space Launch System (SLS) budowana dla NASA przez konsorcjum Boeinga, Lockheed Martin i Airbusa będzie największą rakietą w historii. To właśnie ona ma dostarczyć ludzi na powierzchnię Księżyca. Budowa rakiety od lat się opóźnia, koszt jej budowy już dawno przekroczył orbitę Księżyca, a jak dotąd ani jednego egzemplarza nie udało się złożyć w całość.

Nie zmienia to jednak faktu, że NASA do samego końca upiera się, że rakieta nie tylko powstanie w 2021 r. ale także poleci w swój pierwszy lot, który jednocześnie będzie pierwszą misją w ramach ambitnego programu powrotu człowieka na Księżyc, czyli programu Artemis.

Według aktualnych planów, w listopadzie 2021 r. rakieta SLS wystartuje z Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy’ego wynosząc w przestrzeń kosmiczną statek Orion, który w ciągu 25 dni doleci do Księżyca, okrąży go i wróci na Ziemię. Jeżeli ten lot przebiegnie bez żadnych zakłóceń, w 2023 r. w dokładnie taką samą podróż wybiorą się astronauci w ramach misji Artemis II.

Dolot na Marsa

Dużo wcześniej, już w lutym, w okolice Marsa dotrze eskadra statków kosmicznych wysłanych przez obcych, tzn. z Ziemi, ale jakby nie patrzeć, dla hipotetycznych Marsjan my jesteśmy obcą cywilizacją. Jakby tego było mało, każdy statek tak naprawdę pochodzi z innej części Ziemi.

W stronę Marsa zmierza arabska sonda Hope, chiński orbiter oraz łazik Tianwen-1 oraz amerykański łazik Perseverance i helikopter Ingenuity. Czego chcieć więcej. Z uwagi na fakt, że wszystkie sondy wystartowały w tym samym oknie startowym, to i wszystkie dolecą mniej więcej w tym samym czasie na Marsa. Będzie o czym pisać w lutym.

Testy statku CST-100 Starliner

Już na 29 marca 2021 r. planowany jest drugi bezzałogowy lot testowy statku Starliner na Międzynarodową Stację Kosmiczną (OFT-2). Pierwszy lot sprzed ponad roku był bardzo nieudany i nieomal nie zakończył się całkowitą utratą statku. Dokładne śledztwo przeprowadzone po zakończeniu lotu wykazało niemal 100 błędów podczas produkcji, kontroli i przygotowania statku do lotu.

Po tak dużym blamażu można zakładać, że inżynierowie nie odważą się drugi raz wypuścić bubla w kosmos i dokładnie przygotują się do lotu. Starliner z założenia będzie konkurentem dla załogowego statku Crew Dragon, który w mijającym roku dwukrotnie dostarczył już ludzi na pokład stacji kosmicznej. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, oba statki będą woziły ludzi na orbitę.

Pierwsze loty transportowe na Księżyc (przed lądowaniem człowieka)

W maju 2019 r. NASA przyznała dwa kontrakty na dostawę łącznie 16 eksperymentów naukowych oraz demonstratorów technologii na powierzchnię Księżyca. Za transport w ramach komercyjnego programu CLPS (Commercial Lunar Payload Services) odpowiedzialne będą firmy Astrobotic oraz Intuitive Machines.

Lądownik Peregrine
Lądownik Nova-C

Za dostawę 11 instrumentów odpowiedzialna będzie firma Astrobotic, która do lotu wykorzysta swój lądownik Peregrine zainstalowany na szczycie rakiety ULA Vulcan Centaur. Pozostałe 5 instrumentów poleci na Księżyc w lądowniku Nova-C, który zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na szczycie rakiety Falcon 9.

Z pewnością w 2021 r. zostanie zrealizowanych znacznie więcej misji kosmicznych, wystarczy tu wspomnieć, chociażby kolejne starty satelitów konstelacji Starlink czy kolejne misje kosmiczne realizowane przez Chiny, ale każda z wymienionych przeze mnie powyżej misji stanowi jakiś przełom i to na nich z pewnością będziemy skupiać uwagę w najbliższych miesiącach.