Kosmos  / News

Prywaciarze polecą na Księżyc. Rocket Lab pomoże NASA badać Srebrny Glob

Firma Rocket Lab znana jest z wysyłania niewielkich satelitów na ziemską orbitę. W przyszłym roku firma chce zapuścić się znacznie dalej i wysłać pierwszą misję na Księżyc.

Dzięki umowie z NASA, Rocket Lab wyśle sondę CAPSTONE na orbitę okołoksiężycową, aby sprawdzić techniki nawigacji wokół naszego naturalnego satelity i wspomóc przygotowania do przyszłych załogowych misji księżycowych.

Dla Rocket Lab będzie to największe wyzwanie od rozpoczęcia działalności. Jak dotąd firma wysłała w przestrzeń kosmiczną 53 sondy i wszystkie trafiły na niską orbitę okołoziemską. Jednak, jak przyznają przedstawiciele firmy, od samego początku plan zakładał sprawdzanie granic możliwości rakiety Electron i przynajmniej próbę wykonania misji księżycowej.

Czym na Księżyc?

Pierwsza misja księżycowa będzie opierała się na wykorzysytwanym już od kilku lat statku Photon, który instalowany jest na szczycie rakiety Electron, która dotychczas służyła do wysyłania sprzętu komercyjnego na niską orbitę okołoziemską (LEO).

W celu realizacji misji CAPSTONE, Photon otrzymał większe zbiorniki na paliwo oraz nowy silnik HyperCurie, który stanowi wersję drukowanego w 3D silnika Curie, tylko że o większej mocy. Wkrótce Photon otrzyma także kilka innych elementów oraz panele słoneczne zapewniające dłuższą pracę w przestrzeni kosmicznej. Wszystkie te poprawki są niezbędne, aby Photon był w stanie dostarczyć CAPSTONE na orbitę księżycową.

Jak będzie wyglądał lot?

Po starcie z centrum startowego Rocket Lab w Wirginii, Electron najpierw uwolni statek Photon z zamocowanym na szczycie satelitą CAPSTONE – na niską, kołową orbitę okołoziemską.

Stamtąd Photon będzie stopniowo rozwijał swoją orbitę stopniowo oddalając się od Ziemi. Po pewnym czasie, statek uruchomi silnik HyperCurie i skieruje się w stronę Księżyca. Po ośmiu-dziewięciu dniach misji Photon osiągnie punkt, w którym uwolni sondę CAPSTONE.

W pobliżu Księżyca sonda CAPSTONE sama spróbuje wprowadzić się na orbitę okołoksiężycową, testując w ten sposób technologie nawigacji i kontroli lotu, które mogą być kluczowe dla realizacji przyszłych misji. Planowana orbita będzie na zmianę zbliżała sondę na 1500 km od Księżyca, a następnie oddalałała na ponad 60 000 km. Na takiej samej orbicie NASA planuje umieścić stację Gateway, która będzie stanowiła punkt pośredni załogowych misji księżycowych. To na pokładzie Gateway astronauci będą mogli mieszkać i szkolić się przez krótki czas, zanim będą gotowi na transport na powierzchnię Księżyca.

Dane zebrane przez CAPSTONE w trakcie misji pozwolą inżynierom z NASA lepiej poznać tę nietypową orbitę.

A co się stanie ze statkiem Photon?

Nie wiadomo. Nie ma jeszcze decyzji, ale jedna z opcji mówi o tym, że po odłączeniu sondy CAPSTONE statek zostanie skierowany w przestrzeń międzyplanetarną tak, aby zaprezentować swoje możliwości dla przyszłych misji kosmicznych.

Misja CAPSTONE może utorować firmie Rocket Lab drogę do realizacji dalszych misji kosmicznych, np. na Marsa czy Wenus. Jeżeli okaże się, że niewielka rakieta Electron jest w stanie zrealizować misję księżycową, to drzwi do dalszych ostępów przestrzeni kosmicznej będą stały przed nią otworem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst