Biznes  / Felieton

Po co Polsatowi Interia?

Polsat potwierdził dziś oficjalnie - tak, jesteśmy zainteresowani przejęciem portalu Interia od Grupy Bauer Media i złożyliśmy stosowną ofertę.

Po co Polsatowi Interia? Powodów może być kilka, choć oczywiście nie wiadomo, czy to Zygmunt Solorz wyjdzie zwycięsko z tego przetargu. Ba, wcale nie wydaje się być głównym faworytem do wygrania tego wyścigu.

O tym, że jest to przetarg, wiadomo od grudnia zeszłego roku, gdy Grupa Bauer Media zleciła firmom doradczym znalezienie kupca na Interię. Zainteresowani mieli być wszyscy wielcy polskiego internetu portalowego, czyli zarówno Agora, właściciel Gazeta.pl, jak i Wirtualna Polska, właściciel - wiadomo - połowy polskiego internetu.

Agora nie komentuje, ale z nieoficjalnych informacji, które posiadam, wynika, iż polski koncern złożył ofertę za Interię. Choć narzeka przy okazji, że cena wydaje się być bardzo wysoka, szczególnie zważywszy na mocno niepewną sytuację ekonomiczną związaną z koronawirusem i duży znak zapytania przy branży reklamowej na najbliższe miesiące. Agora wciąż czeka także na decyzję UOKiK-u odnośnie tego, czy będzie mogła przejąć Radio Zet, czy nie. Czy będzie ewentualnie w stanie udźwignąć dwa potężne deale naraz? Może być to trudne, zważywszy na to, iż ostatnio Agora nie ma dobrej passy na giełdzie. Jak to napisał szef naszego Bizbloga Arek Braumberger - dziś „wirus toczy Agorę”.

Wirtualna Polska musi być rozpatrywana jako ważny kandydat do przejęcia Interii głównie ze względu na to, że w ostatnich latach firma zarządzana przez Jacka Świderskiego skupuje wszystko, co jest wystawione na sprzedaż. Szef WP od dawna opowiada się także za konsolidacją rynku portali horyzontalnych. Dosłownie kilka dni temu Świderski mówił w wywiadzie: - Jesteśmy chyba jedynym krajem na świecie, w którym są cztery portale horyzontalne. To się musi skończyć konsolidacją albo problemami. Trudno nie odbierać tego jako potwierdzenie, że Wirtualna Polska również jest w grze o przejęcie Interii.

Wróćmy jednak do Polsatu.

Mimo iż wcale nie uważam, że Polsat jest faworytem do przejęcia Interii, to akurat jego start w tym przetargu jest najciekawszy.

Mało kto pamięta, ale polski rynek portali horyzontalnych od dawna jest naznaczony inwestycjami na styku operatorów komórkowych oraz nadawców telewizyjnych. Dotychczas jednak jakoś żadna z tych inwestycji nie okazała się przesadnie udana w dłuższej perspektywie czasowej.

Pamiętacie czasy, gdy Onet należał do TVN-u? W zasadzie najpierw był częścią Grupy ITI (od 2001 r.), potem wydzielony w ramach grupy do TVN-u (od 2006 r.). W 2012 r. TVN sprzedał Onet firmie Ringier Axel Springier Polska - najpierw 75 proc., potem w 2017 r. szwajcarsko-niemiecki inwestor dokupił pozostałe 25 proc.

TVN miał wielkie plany tzw. konwergencji Onetu z własną telewizją. Media miały być komplementarne, choć w realizacji wyglądało to tak, że Onet miał służyć jako platforma promocyjna programów TVN-u (głównie tych rozrywkowych). TVN nie był także przesadnie zainteresowany w rozwijaniu potencjału dziennikarskiego Onetu, inwestując we własny TVN24, potem także jako serwis internetowy. Onet na własne dziennikarstwo postawił dopiero po przejęciu przez RASP. Dopiero wtedy pojawili się i Jarosław Kuźniar, i Bartosz Węglarczyk.

Jeszcze mniej osób pamięta zapewne, że Wirtualna Polska - dziś najaktywniejszy gracz na polskim rynku internetowym - należał przez długie lata do… Orange Polska (wcześniej operującego jako TP SA). WP należało do TP SA już w 2001 r., gdy kupiono portal od oryginalnych założycieli i Prokom Internet. Operator sprzedał Wirtualną Polskę dopiero w 2013 r., gdy w skomplikowanej operacji via fundusz Innova Capital, za pośrednictwem spółki European Media Holding, portal przejęli właściciele najmniejszego wtedy z polskich serwisów horyzontalnych - O2.pl.

WP w Orange przez długie lata traktowane było jako piąte koło u wozu. Operator miotał się w realizacji różnych planów wobec portalu - a to miał być platformą sprzedaży usług telco, a to miał być nowoczesną telewizją internetową, by w końcu skupić się na przedruku mediów prasowych. Orange nie był przesadnie zainteresowany rozwojem dziennikarstwa internetowego.

No więc ponówmy pytanie - mając na względnie powyższe historie, po co Polsatowi (i Plusowi, bo to przecież ta sama grupa) Interia?

Przypomnijmy, że mówimy o trzecim największym portalu w polskim internecie pod względem liczby użytkowników oraz odsłon. Według Gemiusa, serwisy Interii odwiedziło 18,29 mln osób w lutym 2019 r., które wygenerowały 1,38 mld odsłon. Dla porównania - w tym samym czasie serwisy Grupy Cyfrowy Polsat odwiedziło w ubiegłym miesiącu 8,9 mln internautów. Dla porównania - to zaledwie 2 x więcej internautów niż odwiedziło serwisy… Grupy Spider’s Web.

Dodajmy, że w 2018 r. Grupa Interia odnotowała 114 mln zł przychodu, 22,2 mln zł zysku operacyjnego i 22,3 mln zł zysku netto, choć to pewnie dla Polsatu ma małe znaczenie (poza wartością wyceny oczywiście). Przy skali biznesu Polsatu te wartości wydają się śmiesznie niskie.

Otóż wydaje mi się - i są to oczywiście czyste spekulacje - że Polsat zorientował się, że uciekają mu do internetu czołowi dziennikarze i musi zareagować. Dotyczy to na razie gwiazd dziennikarstwa sportowego, choć niewykluczone, że wkrótce pójdą za nimi inne dziennikarskie gwiazdy Polsatu.

Kto by pomyślał, że takiemu gigantowi telewizji jak Mateusz Borek za ciasne będą telewizyjne progi Polsatu. Że lejące się od niedawna szerokim strumieniem pieniądze od legalnych bukmacherów skuszą Borka do postawienia na ostrzu noża współpracy z Polsatem, gdy decydował się budować wraz z trzema innymi tuzami mediów sportowych Kanał Sportowy na YouTubie.

Borek nie jest jedynym dziennikarzem Polsatu, który dłubie przy własnych mediach internetowych. Od dawna rozwijają je także Roman Kołtoń czy Jerzy Mielewski, nie mówiąc o tym, że internetową gwiazdą (w tym własnych mediów społecznościowych) jest Karolina Szostak.

Interia mogłaby dać Polsatowi znacznie większy zasięg oraz infrastrukturę, by szybciej rozwijać się w dziennikarstwie internetowym, które w ostaniach latach mocno przyspieszyło. Można by łatwiej znaleźć nowe możliwości rozwoju zawodowego czołowym dziennikarzom Polsatu, oczywiście nie tylko tym sportowym.

Oczywiście do tego dochodzi potencjalna słynna „konwergencja” mediów. Polsat mógłby skuteczniej (i taniej) promować swoje programy telewizyjne oraz platformę Ipla, która należy wprawdzie do Cyfrowego Polsatu, ale to przecież wszystko jedna grupa. Choć patrząc na historię inwestycji TVN-u i Orange’a w portale horyzontalne jest jasne, że o taką konwergencję łatwo nie jest.

I na koniec powtórzę, że wcale nie uważam Polsatu za faworyta do przejęcia Interii.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst