Oprogramowanie  / Lokowanie produktu

HCI i vSAN przebojem w branży handlowej. Kolejne wdrożenia i kolejne sukcesy

Wiemy już, że hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna w wykonaniu Vmware’a sprawdza się naprawdę dobrze w sektorze administracji publicznej. Na szczęście to nie jest wyjątek od reguły, czego dowodzą sukcesy w branży handlowej.

HCI (Hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna), to pojęcie, które mieliśmy już okazję wam przybliżyć w jednym z naszych poprzednich materiałów. W wystarczającym uproszczeniu można ją określić jako spięcie w jeden współpracujący ze sobą ekosystem. Serwery kasetowe, sieci pamięci masowej czy nawet całe centra danych – do tej pory traktowane jako osobne byty – w ramach HCI stanowią jeden produkt. Zcentralizowany i zapewniający relatywnie bezproblemową skalowalność.

Podstawowe korzyści z wdrożenia HCI powinny wydawać się oczywiste nawet dla osób, które mają mgliste pojęcie o IT w firmie. Programowa centralizacja różnych elementów infrastruktury nie tylko zmniejsza koszty operacyjne czy liczbę roboczogodzin potrzebnych przez personel informatyczny do administrowania zasobami informatycznymi firmy. Zapewnia też – a może wręcz przede wszystkim – możliwość łatwego dołączania do nich nowych elementów. Nowych aplikacji firmowych, usług cyfrowych czy innych istotnych elementów pozwalających zwiększyć wydajność firmy i jej atrakcyjność na tle konkurencji.

Na dziś VMware to jedyna firma na rynku zapewniająca stos programowy umożliwiający wykorzystanie obecnych w firmie rozwiązań do wirtualizacji i zasobów chmury publicznej i prywatnej. VMware nie jest jedyną firmą na rynku zajmującą się HCI – ma wręcz mocną konkurencję. Jednak słusznie się chwali, że tylko u niej nie trzeba łączyć rozwiązań różnych dostawców. A klienci wydają się to dostrzegać. Z VMware vSAN korzysta już 22 tys. przedsiębiorstw na całym świecie, w tym ponad połowa z listy największych firm świata „Global 2000”.

Do tych przedsiębiorstw należą te z branży handlowej. Takie jak William Hill.

William Hill to jedna z największych marek w branży hazardowej. Aby utrzymać pozycję lidera, potrzebuje infrastruktury IT, która jest bezpieczna, łatwa w zarządzaniu i opłacalna. I która pozwala jej programistom tworzyć aplikacje i bardzo szybko wprowadzać je do użytku. Centrum danych definiowane programowo (SDDC) firmy Vmware pozwoliło firmie pozostać w czołówce rynku – radzi sobie bez problemu z wprowadzaniem setek zmian w rekordach produktowych podczas dużych wydarzeń sportowych i nadążaniem za ponad pięcioma milionami zmian cen dziennie.

William Hill zatrudnia ponad 16 tys. osób w ośmiu krajach, operuje w sklepach bukmacherskich, centrach zakładowych, w Internecie i na urządzeniach mobilnych. Jego platforma internetowa generuje 5,2 miliona transakcji dziennie. W 2017 r. firma odnotowała przychody netto grupy w wysokości 1,7 mld funtów i chce się rozwijać. William Hill musi skalować setki aplikacji w ciągu kilku sekund, które u klientów muszą działać niezawodnie i responsywnie za każdym razem.

Firma musi także kontrolować koszty i utrzymywać wysoki poziom bezpieczeństwa. Dane muszą być przechowywane w odpowiednich lokalizacjach, aby spełnić rygorystyczne wymagania dotyczące zgodności - na przykład dane dotyczące hazardu w Wielkiej Brytanii mogą być przechowywane tylko w Wielkiej Brytanii. Tradycyjne podejście, czyli serwery blade i macierze pamięci masowej, nie zapewniało elastyczności biznesowej. Zespoły programistów były sfrustrowane, ręczne zarządzanie procesami spowalniało zarządzanie zmianami, a skalowanie w górę było bardzo kosztowne.

William Hill brał pod uwagę rozwiązania HCI HPE, Cisco, Nutanix i Vmware. Rozwiązanie VMware vSAN okazało się o 30 proc. szybsze w budowaniu, wdrażaniu i optymalizacji niż najlepszy konkurent. Testowano także deduplikację i kompresję, a Vmware miał 1,5-krotnie lepsze wyniki na swoją korzyść. Dalsze testy w specjalnie stworzonym laboratorium wykazały wydajność 13,9 GB/s w 19 węzłach, w porównaniu z 6 GB/s w macierzy z pamięcią flash.

Podjęto decyzję o migracji istniejącej platformy SDN z Vmware NSX Data Center dla vSphere do VMware NSX-T Data Center, z VMware Hyperconverged Infrastructure (HCI), obsługiwaną przez vSAN zapewniającą bezpieczną pamięć współdzieloną. Około 80 proc. aplikacji William Hill działa w tej chmurze, w kontenerach Kubernetes lub na maszynach wirtualnych z VMware vSphere. Przeniesiono około 5,5 tys. maszyn wirtualnych w ciągu ośmiu godzin, z ograniczonym czasem przestoju, zyskując całkowicie zdefiniowane programowo centrum danych (SDDC), oparte o NSX-T i vSAN 6.6.

NSX-T umożliwia firmie William Hill uruchomienie pojedynczej platformy sieciowej do obsługi zarówno starszych aplikacji, jak i nowszych przetwarzanych w chmurze. Umożliwia także mikrosegmentację kontenerów, oprócz ich maszyn wirtualnych. Zamiast tworzyć wiele planów wdrażania, jak wcześniej było to wymagane, programiści mogą teraz utworzyć jeden plan obejmujący wszystkie wymagane aspekty, w tym reguły zapory i równoważenie obciążenia.

Projekt został zrealizowany dwa miesiące przed terminem. Obecnie wdrożono 39 węzłów. Vmware HCI obsługuje całą platformę programistyczną William Hill i jedną trzecią jej produkcji. vSAN zadziałał zadziwiająco szybko: współczynniki deduplikacji i kompresji wynoszą 240 proc.

Rent-A-Center zawdzięcza HCI i vSAN-owi szybszy wzrost.

Rent-a-Center to firma zajmująca się wynajmem. Może pochwalić się przychodami w wysokości 3 mld dol. i ponad 50-procentowym udziałem w rynku, który cały czas gwałtownie rośnie. Firma prowadzi 3 tys. salonów w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Meksyku i Portoryko, oferując różnorodne dobra konsumpcyjne, w tym elektronikę, meble i inne dobra trwałe, a także usługi finansowe, które stanowią znaczące źródło przychodów firmy. Klienci, w tym pośrednicy w handlu nieruchomościami, właściciele domów, najemcy, nowożeńcy i inni cenią sobie natychmiastowy dostęp do dóbr, a także wygodę krótkoterminowego finansowania od razu w biurze wynajmu.

Aby obniżyć koszty zarządzania systemami w tylu lokalizacjach, Rent-A-Center scentralizował aplikację do obsługi punktów sprzedaży przy użyciu Vmware vSphere, vSphere vRealize Suite i Vmware NSX. Współpracując z Mobius Partners, firma dokonała konwersji w zaledwie 60 dni. Programiści mogą teraz samodzielnie udostępniać zasoby w kilka minut, co skraca czas wprowadzania na rynek nowych funkcji. Ponadto Rent-A-Center zyskało skalowalność IT i teraz zapewnia bezpieczniejsze usługi.

Firma korzystała ze zdecentralizowanej architektury z autorską aplikacją punktu sprzedaży (POS) Rent-A-Center działającą na lokalnych serwerach w poszczególnych sklepach, ale takie podejście okazało się trudne do skalowania, zarządzania i konserwacji, utrudniając elastyczność i pochłaniając IT zasoby, które w innym przypadku można by zastosować do bardziej strategicznych inicjatyw.

Kolejnym poważnym wyzwaniem było utrzymanie spójnego poziomu bezpieczeństwa i zgodności w różnych sklepach. Zabezpieczenie kart kredytowych i innych danych osobowych klientów ma kluczowe znaczenie. Ten sam poziom bezpieczeństwa należy utrzymać nawet na urządzeniach mobilnych. Biorąc pod uwagę fakt, że Rent-A-Center utrzymuje poufne informacje o klientach i własność intelektualną, utrata danych spowodowana klęską żywiołową lub katastrofą ludzką może być kosztowna.

Rent-A-Center potrzebowało niezawodnego rozwiązania do odzyskiwania po awarii, które chroniłoby jego cenne dane i skalowało je w miarę potrzeb. Do przyjętego modelu scentralizowanego użyto maszyn wirtualnych do obsługi systemu POS dla wszystkich jego lokalizacji i wdrożono architekturę SDDC składającą się z oprogramowania do wirtualizacji Vmware vSphere Enterprise Plus Edition, vRealize Suite Enterprise i platformy wirtualizacji sieci VMware NSX. W przeszłości udostępnianie zasobów wymagało ustawienia serwera i ręcznej konfiguracji zapór ogniowych i innych składników zabezpieczeń. W przypadku vRealize Automation i NSX obsługa administracyjna jest natychmiastowa i pozwala dostarczyć programistom całe środowisko w ciągu jednego dnia, co wcześnie zajmowało tygodnie.

Rent-A-Center korzysta również z Vmware vCloud Air, aby zapewnić witrynę zapasową do odzyskiwania po awarii i środowisko do szybkiego wdrażania. Aby umożliwić korzystanie ze smartfonów i tabletów, Rent-A-Center zdecydował się na AirWatch od Vmware.

Coop znacząco zwiększył całą swoją wydajność przez usprawnienie swojej infrastruktury IT.

Coop to wiodąca w Danii sieć supermarketów Coop. Ma jednak bardzo mocną konkurencję i walczyć musi o klienta jak najniższymi marżami i jak najwyższym standardem obsługi. Coop musiał zatem wziąć pod uwagę wszelakie koszty, patrząc na wydajność swojej infrastruktury. Dziś wirtualne rozwiązanie pamięci masowej stanowi podstawę wszystkich działań tego detalisty – co pozwoliło zapomnieć o przestojach systemu, zapewniając bardziej płynną obsługę klienta, a jednocześnie obniżając wspomniane koszty. Nie zawsze tak było.

Coop Denmark jest największą firmą w duńskim sektorze spożywczym, z udziałem w rynku wynoszącym 42 proc. Ma ponad 1,2 tys. sklepów w Danii. Firma zdecydowała się przenieść z 1,5 tys. serwerów na jedną platformę. Napotkała jednak dość frapujący problem. W każdy czwartek o 12:00 przez dwie minuty cały informatyczny system trafiał szlag. Przez wspomniane sto kilkadziesiąt sekund nie działało nic i długo nie szło dojść, dlaczego tak się dzieje. Dopiero po paru tygodniach odkryto, że system antywirusowy na wszystkich serwerach pobierał jednocześnie nowy plik definicji sygnatur, skutecznie zatykając całą infrastrukturę.

Coop zdał sobie sprawę, że nie może obsługiwać wszystkich swoich serwerów w jednym systemie pamięci masowej, więc musiał przenieść część swoich serwerów do oddzielnych środowisk. Na przykład jego program lojalnościowy dla klientów stał się tak bardzo obciążony, że klienci musieli długo czekać przy kasach, czekając aż system zaakceptuje okazane przez nich karty lojalnościowe. Należało przenieść usługi programu lojalnościowego z centralnego systemu pamięci masowej i umieścić go w dedykowanym systemie pamięci, co zapewniło dodatkowy koszt w wysokości około 1 mld euro.

By uniknąć dalszych niespodzianek, zdecydowano się wdrożyć platformę serwerową vSAN. Projektowanie vSAN-a pod potrzeby Coopa trwało raptem około trzech miesięcy. vSAN pomaga także Coopowi w dalszej standaryzacji i utrzymaniu wszystkich serwerów działających na wspólnej platformie. To z kolei oznacza, że pozwala obniżyć koszty. Dziś stanowi podstawę każdego procesu biznesowego w Coop – od kas w sklepach, poprzez zaopatrzenie w towary z magazynów do sklepów, aż po wszystkie procesy w centrali.

Hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna i vSAN sprawdzają się wszędzie tam, gdzie zostają wdrożone.

Nie mówimy tu przecież o pilotażowych programach w startupach, które jeszcze nawet na siebie nie zarabiają – a o poważnych przedsiębiorstwach, które nie mogą sobie pozwolić nawet na najmniejsze przestoje czy na marnowanie pieniędzy inwestorów. Bo jak do tego dopuszczą, stracą rynek na rzecz konkurencji.

*Tekst powstał przy współpracy z Vmware.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst