Oprogramowanie  / Lokowanie produktu

Czy HCI i vSAN sprawdzają się w instytucjach publicznych? Liczne przykłady wskazują, że tak

Hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna w wykonaniu VMware’a na papierze prezentuje się rewelacyjnie. Ale czy przypadkiem praktyka nie rozmija się z teorią? Wieloletni użytkownicy vSAN-a z sektora administracji publicznej wydają się temu przeczyć.

HCI (Hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna), to pojęcie, które mieliśmy już okazję wam przybliżyć w jednym z naszych poprzednich materiałów. W wystarczającym uproszczeniu można ją określić jako spięcie w jeden współpracujący ze sobą ekosystem. Serwery kasetowe, sieci pamięci masowej czy nawet całe centra danych – do tej pory traktowane jako osobne byty – w ramach HCI stanowią jeden produkt. Zcentralizowany i zapewniający relatywnie bezproblemową skalowalność.

Podstawowe korzyści z wdrożenia HCI powinny wydawać się oczywiste nawet dla osób, które mają mgliste pojęcie o IT w firmie. Programowa centralizacja różnych elementów infrastruktury nie tylko zmniejsza koszty operacyjne czy liczbę roboczogodzin potrzebnych przez personel informatyczny do administrowania zasobami informatycznymi firmy. Zapewnia też – a może wręcz przede wszystkim – możliwość łatwego dołączania do nich nowych elementów. Nowych aplikacji firmowych, usług cyfrowych czy innych istotnych elementów pozwalających zwiększyć wydajność firmy i jej atrakcyjność na tle konkurencji.

Na dziś VMware to jedyna firma na rynku zapewniająca stos programowy umożliwiający wykorzystanie obecnych w firmie rozwiązań do wirtualizacji i zasobów chmury publicznej i prywatnej. VMware nie jest jedyną firmą na rynku zajmującą się HCI – ma wręcz mocną konkurencję. Jednak słusznie się chwali, że tylko u niej nie trzeba łączyć rozwiązań różnych dostawców. A klienci wydają się to dostrzegać. Z VMware vSAN korzysta już 22 tys. przedsiębiorstw na całym świecie, w tym ponad połowa z listy największych firm świata „Global 2000”.

Jednym z klientów VMware’a jest administracja słowackiego miasta Skalica.

Skalica to miasto powiatowe w regionie Trnawa na zachodzie Słowacji. Mieszka tu prawie 15 tys. mieszkańców i jest najsilniejszym gospodarczo miastem w regionie. Dzięki zachowanemu historycznemu centrum i innym zabytkom, w ostatnich latach stało się popularnym miejscem turystycznym.

Skalica jest jednym z liderów technologii w administracji publicznej. Oprócz automatyzacji wewnętrznych i zewnętrznych procesów IT, Skalica stworzyła własny portal eGov i przeszła na systemy operacyjne typu open source. Miasto postanowiło przenieść swoją infrastrukturę IT do chmury już w 2013 r. Menedżerowie IT byli do tego zmotywowani zarówno ze względów ekonomicznych, jak i operacyjnych. Koszt utrzymania serwerów fizycznych był dużym obciążeniem dla miasta, dlatego starano się znaleźć lepsze rozwiązanie, które zwiększyłoby elastyczność całej infrastruktury IT. Jeśli menedżerowie IT chcieli nadal wprowadzać innowacje i zapewnić zarówno pracownikom ratusza, jak i mieszkańcom miasta najwyższej klasy doświadczenie w zakresie e-administracji, konieczna była radykalna zmiana modelu funkcjonowania infrastruktury IT.

hci vsan w instytucjach publicznych

Chmura spełniła wszystkie wymagania dotyczące nowego rozwiązania, więc największym wyzwaniem było znalezienie wiarygodnego dostawcy wykorzystującego światowej klasy technologię do stworzenia niezawodnego i bezpiecznego rozwiązania informatycznego. Kwestia bezpieczeństwa i dostępności danych jest absolutnie kluczowa w przypadku instytucji publicznych, biorąc pod uwagę, że system przetwarza wrażliwe dane obywateli, a jego aplikacje i systemy muszą być dostępne przez cały czas.

Władze miasta wybrały Slovanet, słowackiego dostawcę chmury i partnera VMware’a, do współpracy przy tworzeniu rozwiązania chmurowego. Wdrożono między innymi vSAN-a, NSX-a i vCloud Directora. Efekt? Bezpośrednie oszczędności w wysokości około 10-15 proc. całkowitych kosztów infrastruktury oraz inne pośrednie oszczędności na administracji usługami informatycznymi innych firm i innych kosztach operacyjnych. Chmura od Slovanet zasadniczo zmieniła i usprawniła sposób działania działu IT, który nie musi już zajmować się konserwacją serwerów. Udało się nawet obniżyć rachunki za prąd.

Szpital w Brunszwiku wiele skorzystał na HCI.

Celem poprawy swojej skuteczności i efektywności szpital miejski w Brunszwiku zdecydował zmniejszyć liczbę lokalizacji swoich budynków na rzecz jednego centralnego i nowoczesnego kampusu szpitalnego. Co oczywiste, wiązało się to z istotnym przeorganizowaniem środowiska IT. Modułowa, elastyczna infrastruktura informacyjna w takich sytuacjach jest nieoceniona. Zwłaszcza że nie mówimy tu o małej placówce.

Szpital jest jednym z największych pracodawców w regionie. Ma około 1,5 tys. łóżek i zatrudnia prawie 4,3 tys. osób. Dziesięć niezależnych oddziałów klinicznych i siedem instytutów obejmuje praktycznie całe spektrum opieki medycznej. Szpital generuje przychody w wysokości około 350 mln euro rocznie. A żeby było jeszcze trudniej: główne centrum danych szpitala znajdowało się przed wspomnianą przeprowadzką w tym gmachu, którego akurat się pozbywał.

Na swoje szczęście szpital miejski w Braunschweig od dłuższego czasu budował swoje rozwiązania wykorzystując technikę wirtualizacji i współpracując z VMware’em od 2008 r. , a te składają się na, między innymi, pamięć definiowaną programowo vSAN, a także infrastrukturę hiperkonwergentną. VMware Horizon jest bazą aplikacyjną dla personelu we wszystkich placówkach szpitala – ma on dostęp do dowolnej aplikacji korporacyjnej z dowolnego urządzenia. Jak nietrudno się domyśleć, przeprowadzka nie stanowiła wyzwania, a infrastruktura informatyczna szpitala niezmiennie działa wzorowo.

Szpital planuje już swój dalszy rozwój, w tym takie rozwiązania i usługi, jak telemedycyna, rzeczywistość wirtualna lub robotyka. Jego infrastruktura IT musi pozostać skalowalna, aby sprostać przyszłym wymaganiom. A już niedługo, zgodnie z planami niemieckiego rządu, wkrótce zostaną wdrożone cyfrowe dokumentacje pacjentów. Platforma VMware’a pozwala szpital miejski w Brunszwiku być przygotowanym do tej kolejnej cyfrowej transformacji.

Posprzątać w IT, by posprzątać stolicę.

Władze miasta Berlin uruchomiły transformację do smart city w kwietniu 2015 r. Truizm: to nie jest takie proste. W Berlinie jest więcej mostów, niż w Wenecji, a sieć dróg ma długość ponad 5,4 tys. km. Berliner Stadtreinigung (BSR), a więc miejskie służby oczyszczania, są jednym z elementów transformacji miasta w cyfrowe. Każdego dnia firma ma za zadanie nie tylko utrzymywać w czystości drogi, mosty i ścieżki, ale także utylizować odpady około 3,7 miliona mieszkańców w sposób przyjazny dla środowiska.

BRS jest największą firmą zajmującą się gospodarką odpadami komunalnymi w Europie i jako agencja publiczna wypełnia ustawowe zadania w imieniu miasta Berlin. Podstawowa jej działalność obejmuje zarządzanie odpadami, recykling, sprzątanie ulic i usługi czyszczenia dróg zimą. BSR zatrudnia 5,4 tys. osób. Zdecydowano, że te osoby powinny pracować na urządzeniach z XXI wieku, a nie sprzed dekad.

hci vsan w instytucjach publicznych

Nawet tak z pozoru trywialna czynność, jak logowanie i wylogowanie w 2 tys. biur często zajmowało bardzo dużo czasu ze względu na centralne profile przechowywane na serwerze. Zdecydowano wyposażyć współpracowników we wszystkich 32 lokalizacjach i wszystkich obszarach roboczych w rozwiązania, które umożliwiają dostęp do danych korporacyjnych w dowolnym miejscu i czasie. Zbieracze odpadów również zostali wyposażeni w nowe narzędzia.

Przed transformacją – dla przykładu – za każdym razem, gdy nie mogli opróżnić niedostępnych pojemników na śmieci, musieli to zanotować na stosownym blankiecie. Po zakończeniu pracy notatki były przekazywane do obsługi klienta ze zdjęciami wykonanymi za pomocą telefonu komórkowego. Obsługa musiała ręcznie przenieść informacje do systemu SAP, co było żmudne i czasochłonne. Przy pomocy urządzeń mobilnych i specjalnej aplikacji, którą operuje każdy zespół na mieście, znacząco to wszystko uprościło. Klienci mogą podejrzeć niemal od razu czemu BRS nie zrealizowało usługi, co jest bardzo przydatne w razie potencjalnych reklamacji.

Do spięcia tego wszystkiego wybrano VMware Workspace One, w tym Horizon 7. Decyzja podyktowana była wcześniejszą współpracą z VMware’em dotyczącej wirtualizacji serwerów i zarządzania urządzeniami mobilnymi. BSR uruchomił Horizona, vSAN-a i App Volumes.

Za sprawą technologii wirtualnych puplitów, zarówno użytkownicy, jak i administratorzy IT doceniają szybki, niemal błyskawiczny dostęp do swoich zasobów, aplikacji i współdzielonych dokumentów. Dodatkową wartość dodaną dla pracowników zajmujących się zbieraniem odpadów zapewnia aplikacja BSR, którą można bezpiecznie przenieść za pomocą AirWatch na ich urządzenia mobilne.

HCI sprawdza się również w wojsku. vSAN w brytyjskim.

Armia brytyjska potrzebowała nowego systemu hostingowego do dostarczania usług aplikacyjnych niezbędnych do prowadzenia codziennej pracy dla nawet 50 tys. użytkowników równocześnie. Aplikacje obejmują te wykorzystywane do planowania zasobów, szkoleń, kompetencji i przeglądów pracowników, gotowości bojowej i systemów HR. Zastępując starszą infrastrukturę, która nie była już odpowiednia, armia nawiązała współpracę z VMware’em. Przejście do centrum danych zdefiniowanego programowo zbiegło się z trwającą zmianą polityki pracy na DevOps.

Jako główna siła obronna Wielkiej Brytanii, armia musi mieć pełen i ciągły nadzór nad swoimi instalacjami obronnymi i gotowością bojową swoich sił. Armia musi być gotowa do natychmiastowego rozmieszczenia w każdej sytuacji. Potrzebuje zatem niezawodnej infrastruktury IT, która pozwoliłaby jej uruchamiać aplikacje i usługi przy minimalnym przestoju. Te aplikacje obejmują między innymi rozmieszczenie i ruchy aktywnych oddziałów, zasoby i rezerwy amunicji, statusy zdrowia i dobrego samopoczucia aktywnych i emerytowanych pracowników służby, programy szkoleniowe i planowanie zasobów.

hci vsan w instytucjach publicznych

Wykorzystując VMware vRealize Suite armia opracowała infrastrukturę, która umożliwia tworzenie aplikacji w izolowanym środowisku testowym, zapewniając ich bezawaryjną pracę. Do obsługi chmury prywatnej wybrano vSphere z uwagi na gwarantowaną wysoką dostępność, niezawodność i bezpieczeństwo danych. Przejście na politykę DevOps oznaczało, że armia zdecydowała się na automatyzację zapewnianą przez VMware NSX i vRealize Suite, dzięki czemu całe komponenty sieciowe mogą być dostarczane w ciągu kilku minut, a nie kilku dni.

VMware Horizon zapewnił z kolei ograniczonemu zestawowi użytkowników zdalny dostęp do bezpiecznej infrastruktury wirtualnego pulpitu (VDI). Obecnie obsługuje 10 klientów, ale można go łatwo skalować do 120.  Zapora w VMware NSX zapewnia większą elastyczność zespołom IT, zapewniając mikrosegmentację i izolację usług, których osiągnięcie byłoby bardzo trudne i kosztowne za pomocą rozwiązań wdrożonych wbrew filozofii HCI. Zapewnia to korzyści w postaci poprawy bezpieczeństwa, uproszczenia przepływów ruchu sieciowego i elastyczności biurowej z zachowaniem bezpieczeństwa.

Przykłady można mnożyć. Jak chociażby pokazany niżej iGov. Praktyka jednak mówi sama za siebie.

Hiperkonwergentna infrastruktura informatyczna i vSAN sprawdzają się wszędzie tam, gdzie zostają wdrożone. Nie mówimy tu przecież o pilotażowych programach w startupach, które jeszcze nawet na siebie nie zarabiają – a o poważnych instytucjach, które nie mogą sobie pozwolić nawet na najmniejsze przestoje czy na marnowanie pieniędzy podatników. Trudno wyobrazić sobie mocniejszy argument.

*Tekst powstał przy współpracy z VMware.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst