Foto / News

Oto Canon EOS 1DX Mark III. Najbardziej zaawansowana lustrzanka w historii

129 interakcji
dołącz do dyskusji

Jeśli w dzisiejszych czasach warto jeszcze kupować lustrzanki to właśnie takie jak nowy Canon EOS 1DX Mark III.

Opisując zaprezentowanego dzisiaj Nikona D780, udowadnia, że lustrzanki żyją i nigdzie się nie wybierają. Nowy Canon EOS 1DX Mark III jest tego świetnym przykładem. To prawdziwy fotograficzny potwór — aparat z najwyższej półki i prawdopodobnie najbardziej zaawansowana lustrzanka cyfrowa w historii.

Canon EOS 1DX Mark III: 20 Mpix z ISO 819 200 i procesorem DIGIC X

Na początek lekkie zdziwienie: Canon EOS 1DX Mark III ma zaledwie 20-megapikselową, pełnoklatkową matrycę CMOS w dodatku z filtrem dolnoprzepustowym. Plotki mówiły o matrycy o rozdzielczości przynajmniej 28 Mpix. Japoński producent nie pędzie jednak ślepo za megapikselami i ma duży sens z kilku powodów.

Przede wszystkim, producent podaje, że jest to nowa matryca i zapewnia szybszy odczyt danych, ale i mniejsze szumy. Ogólnie rzecz biorąc, im wyższa rozdzielczość, tym trudniej o niskie szumy na zdjęciach i wysoką jakość. Głównym odbiorcą takich korpusów są fotoreporterzy, którzy często korzystają z wysokich ISO. Pozostawienie zatem stosunkowo niskiej jak na dzisiejsze standardy rozdzielczości, jest rozsądnym rozwiązaniem. 20 Mpix i tak wystarczy do większości zastosowań w mediach, a jakość obrazka jest dużo wyższa.

Co ważne, nowy współpracuje z nowym procesorem DIGIC X, który oferuje podobno 3,1x szybsze przetwarzanie obrazu i 380x wyższą wydajność obliczeniową w porównaniu ze starszymi podwójnymi układami Mark II Digic 6+.

Efekt jest taki, że pełnoklatkowa matryca oferuje najszerszy jak dotąd użyteczny zakres ISO spośród aparatów tej marki. Natywnie ustawimy do ISO 102400, a po rozszerzeniu nawet do ISO 819 200.

Tak duża moc obliczeniowa procesora DIGIC X sprawia, że aparat potrafi przetwarzać zdjęcia trzykrotnie szybciej oraz wspomaga system AF, którego skuteczność ma być aż 380 razy większa niż u poprzednika. Wrażenie robi także prędkość zdjęć seryjnych. EOS-1D X Mark III osiąga szybkość 16 kl./s (migawka mechaniczna) i 20 kl./s w trybie Live View (migawka mechaniczna lub elektroniczna z pełnym śledzeniem AF). Jak podaje producent:

Osiągnięcie tak imponującej szybkości przy zdjęciach seryjnych było możliwe dzięki opracowaniu na nowo całego mechanizmu lustra. Wobec zawrotnej szybkości ruchów tego elementu inżynierom Canona udało się uzyskać niemal perfekcyjną powtarzalność – oznacza to, że lustro wraca do swojej pozycji szybko i precyzyjnie – kierując światło na czujnik AF aparatu, aby dokonać natychmiastowego odczytu.

Pierwszy aparat fotograficzny z formatem HEIF

Canon EOS 1DX Mark III wykorzystuje nową generację kart pamięci CFexpress, osiągając trzykrotnie wyższą prędkość zapisu niż karty CFast i umożliwiając wykonywanie ponad 1000 zdjęć RAW w jednej serii. Spora w tym zasługa zastosowania formatu HEIF (High Efficiency Image File Format), opartego na kodeku HEVC.

Czym jest HEIF, czyli High Efficiency Image File Format? To format plików zdjęciowych, który docelowo ma zastąpić wysłużony format JPEG. Format ten umożliwia zapisywanie 10-bitowych obrazów przy zachowaniu niskiej wagi plików – przy mniejszej ilości artefaktów przy kompresji. A zatem pliki zapisane w tym formacie będą zajmować sporo mniej miejsca na karcie pamięci niż odpowiednie pliki JPEG. Oprócz tego daje lepszą dynamikę i reprodukcję koloru. Jeśli się nie mylę, jest to pierwszy aparat fotograficzny, który wykorzystuje format HEIF. Format ten jest on wykorzystywany od kilka lat przez smartfony z Androidem oraz jako HEIC w iPhone’ach.

Autofokus ze sztuczną inteligencją

Nowy system AF ma oferować znakomitą precyzję, niezawodność oraz pewne śledzenie obiektów. Ma poprawić stabilność śledzenia, zarówno w wizjerze optycznym, jak i podczas filmowania w trybie Live View. Tyle w ogóle, przejdźmy do szczegółów.

Pracując przez wizjer optyczny, dostaniemy 191 punktów, z czego aż 155 to punkty podwójnie krzyżowe. Pokrycie kadru nie jest specjalnie większe niż u poprzednika i zdecydowanie mniejsze niż w bezlusterkowcach z elektronicznymi wizjerami

Producent zapewnia jednak, że postęp jest ogromny. Przede wszystkim, system AF wykorzystuje elementy procesów deep learning, czyli uczenia maszynowego. Ma to pomóc w uzyskaniu dużo większej skuteczności systemów śledzenia, adaptujących się do poszczególnych sytuacji. W praktyce chodzi o to, że aparat potrafi zablokować ostrość na twarzy lub głowie fotografowanej osoby i śledzić je, nawet jeśli osoba założy kask czy okulary. Przypuszczam, że jest także w stanie powrócić do śledzenia, jeśli twarz na chwilę zniknie z kadru.

Oprócz tego nowy czujnik AF pozwalają osiągnąć 28-krotnie wyższą rozdzielczość w centrum kadru oraz 3-krotnie więcej punktów ostrości w porównaniu z modelem EOS-1D X Mark II.

Fotografując w Live View przez wyświetlacz, aparat wykorzystuje świetny system Dual Pixel AF. Oznacza to, że do dyspozycji fotografa będzie aż 3869 punktów AF, które pokrywają 100 proc. kadru w pionie i 90 proc. w poziomie. Nie zabrakło również skutecznego wykrywania twarzy i oka oraz możliwość dotykowego sterowania ostrością. Systemy te działają także w trybie migawki elektronicznej oferującej serię z prędkością 20 kl./s.

Ciekawym rozwiązaniem jest nowy kontroler AF, który firma Canon nazywa inteligentnym kontrolerem. Korpus został wyposażony w dwa przyciski AF-ON. Zostały w nich ukryte czujniki, dzięki czemu działają one niemal jak precyzyjne panele dotykowe. Dotykiem, bez wciskania, można sterować położeniem punktów AF zarówno w wizjerze optycznym, jak i w trybie Live View.

12-bitowe filmy RAW w rozdzielczości do 5,5K

Canon EOS-1D X Mark III to obecnie najbardziej zaawansowany aparat z wymienną optyką tej marki przeznaczony do filmowania. Korpus pozwala na zapis 12-bitowych plików RAW w rozdzielczości 5,5K (5472 × 2886) z prędkością do 60 kl./s, które następnie skalowane są do 4K. Do tego mamy pełnoklatkowy zapis wideo 4K 60 kl./s przy wsparciu 10-bitego profilu Canon Log (próbkowanie 4:2:2).

Nie zabrakło także zapisu Full HD 120 kl./s. Nowością w tej serii jest 5-osiowa, cyfrowa stabilizacja obrazu Move Digital IS, czyli system wykorzystywany do tej pory jedynie w kamerach filmowych Canon Cinema, takich jak EOS C500 Mark II. System Dual Pixel CMOS AF w nowym aparacie EOS-1D X Mark III działa w trybie 4K i RAW.

Uszczelniany i lżejszy korpus, nawet 2880 zdjęć

Wykonany ze stopu magnezu korpus jest w pełni uszczelniony i został utrzymany w podobnym stylu, co u poprzednika. To sprawdzona, dopracowana forma, do której fotografowie są przyzwyczajeni. Nowością są podświetlane przyciski, które ułatwiają fotografowanie w ciemności lub w słabo oświetlonych miejscach. Wybrane przyciski podświetlają się automatycznie po naciśnięciu przycisku podświetlenia wyświetlacza – co dodatkowo ułatwia ich identyfikację na aparacie.

Canon EOS-1D X Mark III waży 1440 g i jest o 100 g lżejszy od poprzednika. Mimo to udało się poprawić jego wydajność. Aparat pozwala na wykonanie do 2850 zdjęć na jednym ładowaniu lub około 610 zdjęć w przypadku korzystania tylko z trybu Live View.

Canon EOS-1D X Mark III — cena i dostępność

Canon EOS 1DX Mark III ma trafić na półki sklepowe w marcu 2020 r. Jest wyceniany na 6499 dol. za sam korpus. Polska cena ma wynosić 32 440 zł, a w skład zestawu wchodzi korpus, karta CFexpress 64 GB, czytnik kart oraz mały pokrowiec na akcesoria. Zapewne cena nieco spadnie po premierze, ale mimo wszystko yo naprawdę dużo, nawet jak za sztandarowy, profesjonalny korpus. Poprzednika, model Canon EOS 1DX Mark II, można kupić za ok. 23 tys. zł, czyli o 10 tys. zł mniej. Konkurencyjny Sony A9 II sprzed kilku miesięcy to również koszt. ok. 23 tys. zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst