Sprzęt / Recenzja

Ten ekran i tryb always-on robią robotę. Apple Watch Series 5 - pierwsze wrażenia

215 interakcji
dołącz do dyskusji

Nowy zegarek Apple’a jest już w naszych rękach. Na pozór nic nie odróżnia Apple Watch Series 5 od poprzednika, ale tryb always-on, mówiąc kolokwialnie, robi robotę.

Rok temu Apple po raz pierwszy w historii odświeżył wizualnie swój zegarek. Zaokrąglone rogi ekranu i węższe ramki sprawiły, że design modelu Apple Watch Series 4 był spójny pod względem designu z iPhone’ami z linii X.

Nic dziwnego, że tegoroczny smartwatch firmy z Cupertino nie wprowadza rewolucji. Rozmiary obudowy oraz wyświetlacza są identyczne, a nawet układ S5 napędzający zegarek to w zasadzie zeszłoroczny chip S4 z nową nazwą.

Apple Watch 5 44mm GPS + Cellular

To, co odróżnia nowy model zegarka Apple Watch od poprzedniego, to ekran ze wsparciem trybu always-on.

Posiadacze smartwatchy konkurencji mogą w tym momencie ziewnąć i zakończyć lekturę. Oni z podobnych rozwiązań mogli korzystać od dawna. Dla osób mieszkających w rezerwacie to jednak prawdziwa rewolucja. Dzięki temu zegarek nie wygasza się całkowicie po np. opuszczeniu ręki lub po określonym w opcjach czasie.

Możliwe było to dzięki wykorzystaniu w OLED-owym wyświetlaczu Retina technologii LTPO (co jest skrótem od Low Temperature Polysilicone and Oxide). System operacyjny może regulować tempo odświeżania obrazu w zakresie od 1 Hz do 60 Hz. Wprowadza tez inne zmiany w tarczach w trybie ambient. Wygląda to tak:

apple watch series 5 2
Apple Watch Series 5 - tarcza Cyfry Duo, wybudzona
apple watch series 5 2
Apple Watch Series 5 - tarcza Cyfry Duo, tryb always-on

Jak widać na zdjęciach, to nie jest tak, że tarcza cały czas wygląda tak samo - byłoby to zabójcze dla maciupeńkiego akumulatora. Z tego powodu w momencie, gdy Apple Watch Series 4 wyłączał ekran całkowicie, jego następca zmniejsza jasność i modyfikuje tarcze tak, by pobierały mniej energii.

To, w jaki sposób treści na ekranie się zmieniają po przejściu w tryb ambientowy, zależy od konkretnej tarczy.

W przypadku tarcz ze wskazówkami zawsze znika sekundnik. Zanikają też kolory na rzecz czerni, która ma znacznie mniejszy apetyt na prąd, bo w ekranach typu OLED czarne piksele w ogóle się nie podświetlają. Oprócz tego są jednak jeszcze inne zmiany:

  • Meridian - białe tło cyfrowego cyferblatu staje się nagle czarna, a wskaźniki godzin z czarnych i wskazówki - białe. Korzystam na tej tarczy z komplikacji pokazującej hałas w otoczeniu, która w trybie ambientowym nie jest animowana;
  • Dym - po przejściu w tryb ambient kolorowa animacja znika, a na tarczy widać jedynie krótkie białe wskazówki;
  • Siri - tarcza z podpowiedziami w formie kafelków staje się ciemniejsza, a obraz jest przeskalowany. Po wybudzeniu zegarka treści nie tylko się rozświetlają, ale również sprawiają wrażenie, jakby wychodziły z ekranu;
  • Cyfry Duo - tarcza nie jest może użyteczna, ale w trybie ambient zachowuje najwięcej kolorów i jest najczytelniejsza w trybie ambient ze wszystkich, które do tej pory przetestowałem;
  • Kalifornia - wpadła mi w oko ze względu na wyjątkowy jeansowy kolor oraz połączenie cyfr arabskich i rzymskich, ale niestety w trybie ambient również jest wygaszana do czerni. Tyle dobrego, że wskaźniki godzin i wskazówki w obu przypadkach są białe.

Wiele osób może być tym rozczarowanych. Chociaż zegarek wspiera tryb always-on, to i tak po wygaszeniu ekranu mało na nim widać - a skoro nie sposób przeczytać godziny bez wybudzania zegarka, to po co właściwie tryb ambient?

Z tarczami będę jeszcze kombinował, bo nie wszystkie, które lubiłem w poprzednim modelu, dobrze wyglądają w Series 5. Możliwe, że znajdę wreszcie takie, które będą mi się podobały w obu trybach.

apple watch series 5 3

Szkoda też, że LTE w zegarku Apple Watch Series 5 mi się na razie marnuje.

W tym roku zdecydowałem się na zegarek ze wsparciem bezprzewodowej transmisji danych. Niestety na razie z tego modułu nie skorzystam. Planuję migrację na ofertę Orange Flex, ale na ten moment wsparcia dla modułów ESIM w zegarku w niej brakuje. Nie wiadomo też, kiedy dokładnie się pojawi.

Aby skorzystać z LTE w Apple Watchu już dziś, musiałbym przejść na abonament. Niestety porównywalna oferta pod względem liczby gigabajtów do taryfy Flex jest… dwukrotnie droższa. W dodatku trzeba podpisać umowę na dwa lata, podczas gdy z Flex można uciec w dowolnym momencie. Pozostało uzbroić się w cierpliwość.

Apple Watch Series 5

Problem mam również z kompasem.

Poza trybem always-on w Apple Watch Series 5 pojawił się kompas. Nie jest to jednak nowość, na którą jakoś specjalne czekałem - i całe szczęście, bo bym z tej funkcji nie skorzystał. No, a przynajmniej nie bez zmiany mojej mediolańskiej bransolety na inne zapięcie.

Apple ostrzega jednak w wielu miejscach, że metalowe bransolety z magnetycznym zapięciem mogą sprawiać, że kompas zgłupieje. Nie są to słowa rzucane na wiatr, bo dokładnie to się dzieje w moim przypadku - fizyki nie oszukamy. Na szczęście jak założę gumowy pasek, to wszystko gra.

Apple Watch 5 44mm GPS + Cellular

Apple Watch Series 5 - czy warto?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy. Osobom, które posiadają iPhone’a, ale nie mają jeszcze żadnego zegarka firmy z Cupertino, z pewnością mogę ten model polecić. Apple Watch Series 4 nie jest dużo tańszy od swojego następcy, a z kolei znacznie bardziej przystępny cenowo Series 3 wygląda dziś jak z poprzedniej epoki.

Posiadacze zegarków od Series 0 do Series 3 również mogą rozważyć przesiadkę. Jeśli ktoś ma Apple Watch Series 4, to zmiany nie rekomenduję. To prawda, że tryb always-on jest fajnym dodatkiem, ale w mojej opinii nie na tyle, by taka zmiana była racjonalna. Lepiej poczekać rok czy dwa na Apple Watch Series 6.

Apple Watch 5 44mm GPS + Cellular

Sam zdecydowałem się na zakup Apple Watch Series 5 w zestawie z iPhone'em 11 Pro tylko dlatego, że wierzę, że jeszcze w tym roku skorzystam z modułu LTE w ofercie Orange Flex. Mój poprzedni zegarek nie wspierał łączności komórkowej, więc i tak czekałaby mnie wymiana.

W dodatku mój Apple Watch Series 4 trafił teraz do mojej narzeczonej, która korzystała dotychczas z Apple Watch Series 0 - czyli tego pierwszego smarwatcha firmy z Cupertino, który od roku nie dostaje już aktualizacji. Gdyby nie to, sam bym na przesiadkę się nie zdecydował.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst