Tech  / Artykuł

Będzie Biedronka mini i jest szansa na Biedronkę online

Pedro Soares dos Santos, szef Jeronimo Martins, w rozmowie z Business Insider Polska przyznaje, że sprzedaż online w Biedronce jest brana pod uwagę. Ale najpierw firma chce sprawdzić, jak to wyjdzie w przypadku drogerii Hebe. Przy okazji zapowiada też pojawienie się w Polsce nowego formatu sklepów.

Już w marcu sieć drogerii Hebe, należąca do Jeronimo Martins Polska, ma ruszyć ze sprzedażą internetową. To ich pierwszy, długo wyczekiwany krok w kierunku e-commerce, ale możliwe, że nie ostatni. Jak mówi w rozmowie z Business Insider Polska Pedro Soares dos Santos, szef Jeronimo Martins, właśnie to, jak Hebe w handlu online pójdzie, będzie decydowało, czy na taki model zdecyduje się sama sieć Biedronka.

Patrząc na prognozy dotyczące polskiego handlu w internecie można przypuszczać, że tak się raczej stanie. Przecież nasz e-commerce ciągle puchnie. Według raportu Statista Digital Market Outlook, Polska znajduje się na 13. miejscu w zestawieniu najszybciej rosnących rynków e-commerce na świecie. W tym roku handel online ma urosnąć w naszym kraju do 50 mld zł. A do 2022 r. jego wartość ma zwiększyć się o dodatkowe 6 mld zł. Grzechem więc byłoby z takiej okazji nie korzystać.

Kiedy sprzedaż online w Biedronce?

Polacy lubią kupować przez internet, ale nie lubią płacić. Zobaczymy, czy projekt sprzedaży online w Hebe się sprawdzi. Jeśli tak będzie, możemy rozważyć sprzedaż online także w Biedronce - zakłada Pedro Soares dos Santos, szef Jeronimo Martins.

Wszystko powinno decydować się pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. Hebe ze sprzedażą online ma z kolei ruszyć w drugim kwartale br. - najpóźniej w czerwcu.

Lidl też nie zamierza czekać w nieskończoność

Rozwój polskiego e-commerce bacznie obserwuje też inny potentat dyskontowy w naszym kraju - Lidl. Jak dowiedział się Spider’s Web sprzedaż online ma być dostępna w sklepach tej sieci na przełomie 2019 i 2020 r. Lidl swój e-handel zamierza oprzeć o Paczkomaty InPostu. Pierwsze już postawiono pod sklepami Lidla w Poznaniu przy ul. Palacza, ul. Zamenhofa oraz w Plewiskach.

Taki model ma przypaść do gustu samym klientom. Ci będą mogli zamówić towar i odebrać go przy sklepie, w drodze do domu. Bez koniecznego spacerowania między regałami i odstania swojego w kolejce do kasy.

Dyskonty pokonają niehandlowe niedziele?

Teraz już w tylko jedną niedzielę - ostatnią w miesiącu możemy wpadać w szpony handlu. Ale od 1 stycznia 2020 r. już w każdą niedziele sklepy mają mieć drzwi zamknięte. Chyba, że za ladą stanie sam właściciel. Tak więc zainteresowanie polskim e-commerce tak ze strony Biedronki, jak i Lidla może być receptą na owy niedzielny zakaz. Przecież według wyliczeń Jeronimo Martins Polska, gdyby zakazu handlu nie było, sprzedaż wzrosłaby o 1,3 pkt. proc. Sprzedaż online mogłaby dane odpowiednio zbilansować, a nawet poprawić.

Pojawi się Biedronka w wersji mini

W tym roku liczba sklepów Biedronka w Polsce, w standardowym, dobrze znanym formacie, ma się bardzo zbliżyć do liczby 3 tys. Na naszej handlowej mapie mają też pojawić się nowe Biedronki - o powierzchni ok. 400–500 m.kw., czyli mniejsze od obecnych o mniej więcej połowę. W tym roku Jeronimo Martins Polska chce otworzyć 50 takich sklepów w naszym kraju. Są świadomi, że poziomem sprzedaży nie dorównają istniejącym Biedronkom. Ale też koszty ich utrzymania mają być relatywnie niższe.

Trzytysięczny sklep w Polsce dla naszej firmy jest kamieniem milowym. Mniejszy format sklepu jest odpowiedzią na zapotrzebowanie naszych klientów - uważa szef Jeronimo Martins, który przekonuje, że mniejsze sklepy nie będą konkurować z większymi, a raczej je uzupełniać.

W planach Portugalczyków znajdziemy też otwarcie w tym roku w Polsce 51 nowych drogerii Hebe. Sprzedaż w tej sieci wzrosła rok do roku o 25 proc.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst