1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Operatorzy

Heyah non stop, czyli odpowiedź na nową ofertę nju mobile (Orange)

Orange ze swoim nju mobile nieco namieszał, bo do tej pory to sieć Play była kojarzona z innowacją na rynku polskiej telefonii komórkowej. Ale chociaż pomarańczowi byli pierwsi ze swoją innowacyjną ofertą, to konkurencja zaczyna im deptać po piętach. Red Bull Mobile odpowiedziało już następnego dnia, a ciekawie zapowiadają się też nowości w ofercie non stop nieco już zakurzonej marki Heyah.

Heyah non stop, czyli odpowiedź na nową ofertę nju mobile (Orange)

Nju mobile to nowa submarka operatora Orange. Oferta przeznaczona dla osób posiadających już swój własny telefon i potrzebujących do niego wyłącznie karty SIM. Karty dostępne są wyłącznie w internecie, a dla klientów przygotowano tylko dwa typy umów: prepaid i abonament, bez żadnych dodatkowych taryf. Oferta na kartę jest nieco zagmatwana, podczas gdy sposób naliczania opłat w abonamencie jest przejrzysty, prosty i bardzo atrakcyjny cenowo. Dodatkowo umowy nie podpisuje się na dwa lata do przodu. Można z niej zrezygnować w dowolnej chwili.

Nowy wymiar no limits

Dla przypomnienia: w nju użytkownik nie zapłaci za rozmowy, wiadomości SMS (tych można wydzwaniać i wypisać do woli) oraz przesył danych (zwolnienie prędkości następuje po przekroczeniu progu 1 GB / msc) więcej niźli 57zł miesięcznie. To atrakcyjna cena, zwłaszcza w porównaniu do standardowych stawek taryf no limits, które przy 2 GB internetu wynoszą zwykle 99zł.

Co więcej, jeśli karta SIM będzie lezała nieużywana w szufladzie, podstawowe zobowiązanie wynosi zaledwie 9 złotych miesięcznie. Jak można było się domyśleć, konkurencja musi odpowiedzieć na nową ofertę nju. Zrobił to Play ze swoim Red Bull Mobile. Teraz pora na należące do T-Mobile Heyah. Jak widać operatorzy chcą, aby konkurencja przeniosła się na ich submarki.

Heyah non stop

Dlatego nie T-Mobile, a właśnie Heyah 15 maja wprowadzi swoją pierwszą abonamentową ofertę typu no limits, oferując nielimitowane połączenia, SMSy i przesył danych w ramach abonamentu, który nigdy nie przekroczy ustalonej kwoty - Heyah non stop. Tutaj także bezterminową umowę można zawrzeć wyłącznie przez stronę internetową. Podstawowy abonament miesięczny wynosi w niej 29zł, czyli sporo drożej niźli w nju - ale w nim zawierają się już nielimitowane połączenia do wszystkich innych polskich sieci i na telefony stacjonarne. Pakiet nielimitowanych SMSów kosztować będzie 9zł.

Inaczej też wygląda rozliczanie korzystania z internetu mobilnego. Użytkownik może wykupić pakiet 500 MB, za który zapłaci 9zł miesięcznie. Po jego wykorzystaniu prędkość nie będzie limitowana do kilkunastu kilobitów na sekundę - co w praktyce oznacza, że smartfon nie jest załadować nawet dobrze treści w aplikacji Facebooka. Aktywowany będzie po prostu kolejny pakiet 500 MB w tej samej cenie. Można mieć nadzieję, że takich pakietów będzie można dokupić więcej niż 2, bo 1 GB transferu danych na miesiąc może nie być wystarczające.

Atrakcyjne ceny

Jeśli dodać do siebie te wartości, to nie trudno obliczyć, że miesięczny koszt wynosi 29zł (rozmowy) + 9zł (SMS) + 2x9zł (1 GB internetu), czyli 56zł miesięcznie. Równo złotówkę mniej niż w nju, a tym samym znacznie taniej, niźli klasyczne oferty typu no limits, gdzie standardem jest ok. 99zł przy 2 GB. Jednak w Heyah osoby odpowiedzialne za nową taryfę zapomniały o jednej zalecie nju: tam nie trzeba się martwić o pakiety i nie ponosi się opłat większych niż 9zł, jeśli telefon nie był używany. Pakiety nie są jednak obowiązkowe. Jeśli się na nie nie zdecydujemy, to cena SMS-a wynosi 9 groszy, a MMS-a 19 groszy. 100 kB transmisji danych to standardowe 19 groszy.

Heyah non stop z tego powodu bardziej przypomina klasyczną taryfę no limits, która jest po prostu znacznie tańsza. Zastanawiam się w tym momencie, dlaczego klienci mają teraz kupować drogie abonamenty bez telefonu u wielkiej czwórki, skoro wychodzą one po prostu znacznie mniej atrakcyjnie cenowo? A dodać należy do tego, że Heyah w przeciwieństwie do nju nie ignoruje klientów szukających również telefonu. A chociaż oferta aparatów dziś jest uboga, ale pewnie pojawią się w końcu nowe modele.

ScreenHunter_37 May. 14 16.19

Telefon na raty

Warto sobie jednak przeliczyć, czy nie bardziej opłaca się kupić telefon na raty w sklepie z elektroniką, niż u operatora. Nie jest tajemnicą, że dostawcy usług rzadko kiedy dopłacają do interesu oferując telefony w atrakcyjnych cenach. W przypadku Heyah wysokość za telefon będzie wynosiła zawsze 60, 40 lub 30zł - w zależności od tego, czy klient będzie spłacać telefon przez 6, 12 lub 24 miesięce. Oprócz tego doliczona będzie opłata początkowa. W przypadku telefonu HTC Desire X, niezależnie od czasu spłaty, jego cena wyjdzie podobnie do tej na wolnym rynku (ok 800zł), ale nie w każdym przypadku musi być to tak atrakcyjne.

A teraz tylko pozostało pytanie: co na to wszystko odpowie Plus?

źródło: wirtualnemedia.pl