REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Nauka
  3. Ekologia

Miliony dolarów za farmę z dyniami. By twój dokument Word otwierał się szybciej

Popyt na usługi online wyłącznie rośnie, użytkownicy oczekują sprawnie i błyskawicznie działających aplikacji. To rodzi konieczność budowania coraz większej liczby coraz potężniejszych centrów danych. Kosztem wszystkiego innego.

23.12.2023
19:30
Microsoft pola centrum danych
REKLAMA

Na dziś wiodącym dostawcą infrastruktury chmurowej jest Amazon i jego Amazon Web Services. Na dość odległym drugim miejscu znajduje się Microsoft i jego Azure. I to właściwie tyle, jeśli chodzi o największe podmioty na tym rynku. Przez przyzwoitość należy jeszcze wskazać Google’a i jego Google Cloud, ale jego trzecie miejsce jest już bardzo odległe. Inne firmy - w porównaniu do Amazonu i Microsoftu - to margines.

REKLAMA

Niewielka liczba wiodących dostawców infrastruktury chmurowej nie oznacza jednak w tym przypadku braków w kwestii podaży, mimo nieustannie rosnącego popytu. Liderzy inwestują setki milionów dolarów w budowę nowych ośrodków przetwarzania danych, szukając jak najdogodniejszych miejsc i jak najniższych kosztów. Jak dokładnie przebiegają takie inwestycje? Reportaż jednej z lokalnych gazet uchyla rąbka tajemnicy.

Czy dostatecznie dbamy o nasze środowisko? Przeczytaj:

Miliony dolarów za farmę z dyniami - by dokumenty Microsoft Office otwierały się nieco szybciej.

Jedna z najnowszych inwestycji Microsoftu została opisana przez miejscowe wydawnictwo Milwaukee Business Journal. Jak wynika z reportażu, firmy takie jak Microsoft nie szczędzą środków na nowe inwestycje z uwagi na fakt, że atrakcyjnych miejsc na nowe centra danych wyłącznie ubywa. Firma właśnie przejęła 1,64 km2 ziemi należącej do prywatnej rodziny, za co zapłaciła 76 mln dol.

Co zrozumiałe nie wszyscy czytelnicy orientują się w cenach ziemi uprawnej w tym rejonie Stanów Zjednoczonych, więc warto podać jakąś kwotę do porównania. Opisywaną ziemią przed Microsoftem interesowała się korporacja Foxconn, mająca wsparcie lokalnych władz. Kwota, jaką zaoferował Foxconn z nawiązką i zadośćuczynieniem to jedna trzecia kwoty, jaką zapłacił Microsoft. Rynkowa wycena tej ziemi przed zainteresowaniem ze strony Foxconna to 174,2 tys. dol., po złożeniu oferty (i odrzuceniu jej przez właścicieli) wycena wzrosła do 598,4 tys. dol.

Teren przejęty przez Microsoft to w większości teren rolniczy i niezagospodarowany. Do likwidacji pójdą znajdujące się tam pola z dyniami oraz lokalna atrakcja turystyczna w formie kukurydzianego labiryntu.

REKLAMA

Łączna kwota inwestycji Microsoftu, wliczając w to budowę i uruchomienie centrum danych, to kwota około miliarda dolarów. Początkowo firma ma zatrudnić 100 osób do pracy w centrum, docelowo zatrudnienie ma wzrosnąć do 460 stanowisk. Nie jest jednak jasne jaką część tych stanowisk będzie można obsadzić przedstawicielami lokalnej społeczności. Ta skorzysta z wysokich podatków z inwestycji, jakich będzie dokonywał Microsoft. Warto jednak mieć na uwadze, że fabryka Foxconnu miała zatrudnić ponad 13 tys. osób. Reportaż sugeruje jednak, że lokalna społeczność jest zadowolona z finału tej historii.

Choć lokalny krajobraz zmieni się bezpowrotnie.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA