REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Oprogramowanie
  3. Technologie

Rosja nie patyczkuje się z Google. 373 mln dol. kary

Batalia rosyjskiego organu cenzorskiego z Big Techami trwa nadal. 18 lipca tagański Sąd Rejonowy w Moskwie nałożył na Google rekordowo wysoką karę - ponad 21 miliardów rubli za "łamanie prawa rosyjskiego" i nieusunięcie "zakazanych informacji".

Rosja. Google z rekordowo wysoką karą za zakazane informacje
REKLAMA

Stroną pozywającą w procesie był rosyjski Rozkomnadzor - Federalna Służba ds. Nadzoru w Sferze Łączności, Technologii Informacyjnych i Komunikacji Masowej - a wśród zarzutów stawianych Google jest "nieograniczenie w wyznaczonym terminie dostępu do szeregu materiałów zawierających zakazane treści". Jako zakazane treści organ wykonawczy wymienia m.in. "fałszywe informacje dotyczące specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie dyskredytujące Siły Zbrojne Rosji", "materiały promujące ekstremizm i terroryzm", "materiały propagujące obojętny stosunek do życia i zdrowia małoletnich" oraz "informacji odwołujących się, w tym do osób niepełnoletnich, do udziału w nieuprawnionych akcjach masowych".

REKLAMA

Łączna kara nałożona przez Tagański Sąd Rejonowy wynosi 21 077 392 317,8 rubli. Kara została obliczona na podstawie rocznych obrotów koncernu na terenie Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie w opublikowanej 18 lipca informacji prasowej Rozkomnadzor przypomina, że dotychczasowa, łączna wartość kar nałożonych na Google za "systematyczne łamanie prawa rosyjskiego" wynosi 7,22 miliarda rubli (około 605 milionów złotych).

REKLAMA

Zaledwie 4 dni wcześniej, 14 lipca 2022 roku Roskomnadzor podjął działania egzekucyjne wobec platformy Twitch.tv. Popularna platforma streamingowa - tak jak Google - została pozwana z art 13.41 Kodeksu Administracyjnego Federacji Rosyjskiej za "nieusunięcie zakazanych informacji - fałszywek o specjalnej operacji wojskowej prowadzonej przez rosyjskie siły zbrojne na terytorium Ukrainy".

Pod koniec czerwca rosyjski oddział Google złożył wniosek o upadłość. Decyzja jest bezpośrednim skutkiem nałożenie przez rząd w Moskwie sankcji i zajęcie kont bankowych firmy, które w efekcie uniemożliwiły Google dalsze działanie na terenie Federacji Rosyjskiej. Obecnie koncern udostępnia swe darmowe usługi na terenie Rosji, jednakże nie może czerpać z nich korzyści majątkowych, a użytkownicy nie mogą korzystać z płatnych usług firmy (np. reklam).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA