REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Biznes

Artyści pójdą na giełdę. Polacy chcą być pierwsi na świecie

Rynek sztuki nie jest transparentny, a ceny są równie wysokie, co próg wejścia w inwestycję. Dlatego Giełda Papierów Wartościowych chce to zmienić. Właśnie podała kolejne szczegóły projektu tokenizacji dzieł sztuki. Aby nabyć dzieło mistrza, a przynajmniej jego kawałek, wystarczy sto złotych.

GPW Private Market: tokenizacja dzieł sztuki
REKLAMA

Dołącz do Amazon Prime z tego linku, skorzystaj z promocji (30 dni za darmo) i kupuj taniej podczas pierwszego Amazon Prime Day w Polsce.

Jeśli nie liczyć NFT, do tej pory nikomu nie udało się skuteczne stokenizowanie dzieł sztuki i obrót tymi aktywami. Jednak według warszawskich maklerów, choć rynek dzieł sztuki ma kilka poważnych minusów, to jest to możliwe. Poza cenami wysokie są też koszty transakcji. Występują problemy z przechowywaniem i ubezpieczaniem dzieł sztuki. Poza tym wielu osobom wydaje się, że inwestycje na tym rynku wymagają bardzo grubego portfela. W końcu co jakiś czas słyszy się o Rembrandtach i Matejkach sprzedawanych za dziesiątki milionów.

REKLAMA

Dlatego Giełda Papierów Wartościowych od kilku miesięcy współpracuje z Artinfo.pl. To platforma aukcyjna do sprzedaży dzieł sztuki. We wtorek przedstawiciele GPW zdradzili nieco kolejnych szczegółów tego przedsięwzięcia podczas "Dnia z kulturą GPW".

Wiadomo zatem, że handlować będzie można na platformie GPW Private Market. Jednak dostępne na niej będą dzieła sztuki o wartości minimum miliona złotych. Na giełdę nie trafi więc pierwszy z brzegu artysta, ani osoba o krótkiej historii zawodowej. Za to od strony nabywców trafić będzie mógł w zasadzie każdy. Wystarczy zaledwie 100 zł, by stać się posiadaczem tokena, który jest dowodem prawa do części zakupionego dzieła sztuki.

GPW nie zdradza, jakiego blockchainu będzie używała do zapisu tokenów. Tokeny mają być denominowane w polskich złotych. Choć GPW ma już wstępną listę dzieł, które wezmą udział w projekcie, to jeszcze nie zdradza ich autorów czy tytułów.

Tokeny na GPW: skojarzenia z NFT i ryzykiem

Tego samego dnia na GPW odbył się też panel o monetyzacji w świecie kultury, w trakcie którego uczestnicy rozmawiali także o wspomnianym pomyśle. Kamil Śliwiński, twórca projektu Polish Masters of Art zauważył, że z jednej strony obcowanie ze sztuką w sieci to nie to samo, co obcowanie z nią w realu. Z drugiej zaznaczył, że są świetne przykłady sztuki cyfrowej, która świetnie się sprzedaje. I to polskie przykłady: choćby rzeźba "Fortune" 36-letniego Tomasza Górnickiego.

Górnicki wraz z Artinfo.pl stworzyli trójwymiarowy cyfrowy model tej rzeźby i wystawili go na aukcji podczas Warszawskich Targów Sztuki jesienią zeszłego roku. Przewidywali, że na token NFT znajdzie się chętna osoba, która wyłoży 35-45 tys. zł. Rzeczywistość przerosła oczekiwania, bo zwycięzca aukcji postanowił zapłacić... 265 tys. zł. A razem z opłatami transakcyjnymi ostateczny koszt wyniósł go prawie 313 tys. zł. Po tej aukcji oryginalna fizyczna rzeźba została zdjęta z komercyjnego rynku dzieł sztuki i przekazana na stałe do zbiorów Muzeum Śląskiego. Decyzję o tym, że będzie to akurat to muzeum, podjął nowy właściciel tokena.

Warto jednak zwrócić uwagę, że choć z jednej strony tokeny od GPW nie mają korzystać z technologii NFT, to z drugiej strony tokeny są z nią mocno kojarzone. A to może rodzić komplikacje, bo z kolei samo NFT najlepszych skojarzeń nie ma. - Moje wątpliwości budzi kwestia społecznego odbioru NFT, która troszeczkę sabotuje ten technologiczny aspekt. Jeśli przyjrzymy się debacie publicznej o NFT, to nie jest ona zdominowana przez głosy ekspertów, tylko jest zawłaszczona przez kuglarzy, którzy mówią nam, że to nowy bitcoin - ocenia Jakub Kralka, szef i założyciel Bezprawnika.

Wtórował mu Tadeusz Chełkowski, twórca Patronite.pl: - Podchodziliśmy kilkakrotnie do NFT na Patronite, ale ta technologia została opanowana przez spekulantów i oszustów w dużym stopniu. To nie jest nienaturalne. Bitcoin też na początku był technologią służącą głównie do tego, że rozliczała się w nim szara strefa, a wręcz przestępcy.

Nieznana jest jeszcze dokładna data startu platformy GPW Private Market. Zapis debat z paneli dotyczących monetyzacji i tokenizacji kultury można obejrzeć poniżej.

REKLAMA

Zdjęcie główne: MOZCO Mateusz Szymanski

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA