1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Motoryzacja

Kierowcy Tesli grają w gry w czasie jazdy. Tak, robią to na tym wielkim ekranie

Elon Musk włożył do Tesli wielki ekran i dał możliwość grania w topowe produkcje wewnątrz auta. Doprawdy, kto mógł się spodziewać, że kierowcy będą grać w czasie jazdy?

Kierowcy Tesli grają w czasie jazdy na tym wielkim ekranie

Autostrada. Aktywny tempomat trzyma prędkość 120 km/h, a asystent pasa ruchu skręca w razie potrzeby. System autonomicznej jazdy Full Self Driving w wersji beta, co prawda, wymaga uwagi na drodze, ale przecież nic się nie dzieje. Za tobą 100 km, przed tobą kolejne 200. Nudy. Na szczęście masz wielki ekran i kilka gierek.

Nie uwierzycie. Kierowcy Tesli grają w czasie jazdy na tym wielkim ekranie.

W styczniu 2021 r. pojawił się facelifting modelu Tesla Model S. Z zewnątrz wygląda jak każda Tesla, a w środku dla odmiany jak każda Tesla. Tyle że ma jeszcze większy ekran (17”), tym razem w orientacji poziomej. Na grafikach promocyjnych widzieliśmy interfejs z grą Wiedźmin 3, ale system auta był w stanie uruchomić też Cyberpunka 2077 jak i sporo innych gier. Wszystko w akompaniamencie 22 głośników o mocy 960 wat.

New York Times donosi, że kierowcy grają w czasie jazdy. Na ekranie co prawda nadal nie zagramy w topowe gry AAA, ale zagramy w coraz więcej tytułów z gatunku arcade. W najnowszej aktualizacji samochodu pojawiły się trzy nowe gry: Solitaire, Sky Force Reloaded oraz The Battle of Polytopia: Moonrise.

Gry można uruchomić w czasie jazdy, a system informuje, że kierowca nie może grać, nawet w trybie jazdy autonomicznej. Na ekranie pojawia się prośba, by gry obsługiwał wyłącznie pasażer. I tyle. Klikasz „OK” i możesz grać. Nikt tego nie sprawdza.

Kto mógł się spodziewać, że takie „zabezpieczenie” to za mało?

A przecież Apple Car i Android Auto pokazują, że jest skuteczna metoda na odcięcie kierowcy od gier i filmów.

Zarówno w Apple Car jak i w Android Auto na ekranie samochodu pojawiają się tylko aplikacje związane z dźwiękiem, a do tego garść podstawowych programów typu telefon, wiadomości i kalendarz. YouTube, Netflix? Zapomnij. Gry mobilne? W życiu. Masz tu Spotify i podcasty. Szerokiej drogi!

I tak powinno być wszędzie. Choć duży ekran kusi, by odpalić w tle YouTube’a i po prostu słuchać filmu, to system na to nie pozwala. Producenci wiedzą, że ekran korciłby kierowcę, by rzucić okiem na treść, a to byłoby niebezpieczne. Dlatego nie ma gier ani YouTube’a.

A przynajmniej nie powinno być, bo na Androidzie - kolejna niespodzianka - jednak da się wymusić włączenie prostych gier w Android Auto. Są to gry online, dostępne w HTML5, skupione w aplikacji GameSnacks, która jakimś cudem pojawia się w Android Auto. Jest to jednak ewidentna wpadka, która najpewniej będzie załatana.

Jeśli Tesla nie chce, by kierowcy grali w gry na pokładzie auta, być może dobrym pomysłem byłoby - no nie wiem - nie udostępnianie gier w samochodzie? Tylko wtedy grafiki promocyjne nowej Tesli nie wyglądałyby już tak intrygująco.