1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Bezpieczeństwo

Wciśniesz przycisk w przeglądarce i dowiesz się, dlaczego widzisz reklamę. Pomysł Microsoftu nie spodoba się reklamodawcom

Transparent Ads to standard internetowej reklamy, jaki proponuje Microsoft. Użytkownik miałby mieć możliwość szybkiego i wygodnego podejrzenia czemu widzi daną reklamę i które mechanizmy szpiegujące za to odpowiadają.

google apple prywatnosc iOS 14

Dlaczego właściwie Microsoft inwestuje duże środki w rozwój przeglądarki internetowej, skoro ta jest produktem darmowym? Po co zaangażował się w otwartoźródłowy projekt Chromium, gdy jego stricte autorskie wysiłki przestały już interesować użytkowników? Odpowiedź jest bardzo prosta: mając wpływ na rozwój przeglądarek ma się również wpływ na świat deweloperów, aplikacji i usług online. A ten świat to przecież niemalże istota istnienia tej firmy.

Czytaj też:

Teraz Microsoft ma okazję do sprawdzenia swojej wpływowości na rynku usług online, jako jeden z najważniejszych członków projektu Chromium. Konkretniej chodzi o rynek reklam online, w którym Microsoft co prawda ma pewne sukcesy na nielicznych rynkach (głównie amerykańskim), jednak w skali całego rynku – czy też w zestawieniu z przychodami z innych działów Microsoftu – są one niemal nieistotne.

Mimo małego wpływu na rynek reklamy online Microsoft – poprzez swój wpływ na rozwój Chromium – chce go gruntownie zmienić. Proponowane zmiany brzmią na pierwszy rzut oka bardzo prokonsumencko, choć prawdopodobnie wpłynęłyby bardzo negatywnie na wpływy z tych reklam. Warto pamiętać o pewnym kontekście: jedni z największych rywali Microsoftu – Meta i Google – żyją przede wszystkim z internetowej reklamy.

Transparent Ads. Reklama profilowana, która informuje skąd zebrała dane i w jaki sposób.

Dzięki Transparent Ads użytkownik miałby możliwość podejrzenia kto i w jaki sposób go szpiegował

Według opublikowanej i bardzo szczegółowej specyfikacji, przeglądarki internetowe mogłyby po wciśnięciu przycisku w menu (bądź po innej interakcji) wyświetlić listę reklam wyświetlonych w danym oknie. To, co jednak szczególnie cenne, to informacje czemu właśnie taka reklama się wyświetla użytkownikowi i skąd reklamodawca wiedział, że potencjalnie może ona zainteresować danego internautę.

Przeglądarka miałaby informować które reklamy spełniają standard Transparent Ads, a dzięki owemu standardowi dodatkowo wyświetlałaby:

  • Informację o reklamodawcy
  • Informację o tym, jakie dane zebrał na temat użytkownika reklamodawca
  • Informację o tym, na jakich witrynach reklamodawca szpiegował użytkownika, by zebrać na jego temat komplet danych
  • Klikane łącze do reklamodawcy i do jego usługi pozwalającej usunąć dane o użytkowniku z jego serwerów
  • Przeglądarka ma możliwość łatwego rozpoznawania reklam i, na polecenie użytkownika, wyłączenie ich wyśietlania

Zachętą do dołączenia do programu Transparent Ads przez reklamodawców miałoby być dodanie Transparent Ads do wyjątków mechanizmu blokowania śledzenia poczynań użytkownika. Mechanizm – a raczej jego prototyp – jest już gotowy i można go testować w testowej wersji (Canary) przeglądarki Microsoft Edge.

Transparent Ads miałyby być ignorowane przez mechanizmy blokujące szpiegowanie użytkownika - chyba że ten sam zdecyduje, że chce wyłączyć wszelkie mechanizmy śledzące

W ramach testu Microsoft przygotował serię fikcyjnych reklam zgodnych z Transparent Ads. Microsoft Edge, tak jak coraz większa liczba innych przeglądarek, na ustawieniach domyślnych blokuje inwazyjne szpiegowanie użytkownika. Transparent Ads, w zamian za transparentność, są przez ów mechanizm przepuszczane na pełnych uprawnieniach. Choć dalej w ramach Edge’a można uaktywnić tak zwany tryb ścisły, gdzie niemal każde mechanizmy śledzące – w tym w ramach Transparent Ads – są blokowane.

Pomysł brzmi dobrze, choć trudno sobie wyobrazić, by został ciepło przyjęty przez rynek. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że najbardziej rozpowszechnioną przeglądarką na rynku jest inna wersja Chromium, jaką jest Chrome. A więc przeglądarka firmy Google, której większość przychodów stanowią właśnie reklamy.