1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Elektryczna, latająca taksówka to nie fikcja. NASA właśnie rozpoczęły jej testy

joby aviation

Wybiegasz z budynku, musisz się przedostać na drugą stronę Wisły, są godziny szczytu, samochody stoją. Wskakujesz do elektrycznej taksówki, wpisujesz adres docelowy, unosisz się i lecisz. To wcale nie musi być fikcja, NASA właśnie rozpoczęła testy elektrycznej latającej taksówki.

W piątek NASA rozpoczęła testy samolotu-taksówki przygotowanego przez Joby Aviation z Kalifornii. W ramach testów specjaliści z agencji zapoznają się z charakterystyką lotu pojazdem oraz przede wszystkim poziomem generowanego przez niego hałasu. Zanim pierwsze latające taksówki pojawią się jednak na amerykańskim niebie, agencja planuje podzielić się z Federalną Administracją Lotnictwa informacjami zebranymi podczas testów, przy okazji wskazując, jakie luki w prawie lotniczym trzeba załatać, zanim faktycznie w krajobrazie miejskim zagoszczą duże liczby niewielkich pojazdów latających.

Źródło: Joby Aviation

Wbrew pozorom stworzenie takiego środka transportu nie jest takie łatwe. Jeżeli niedaleko was kiedykolwiek lądował np. helikopter ratowniczy, to wiecie doskonale, o czym mowa. Przede wszystkim konstruktorzy pojazdów tego typu muszą tak je zaprojektować, aby start taksówki nie budził połowy bloku mieszkalnego w okolicy oraz aby lot kilku czy kilkunastu takich samolotów nie generował zbyt wysokich poziomów hałasu. W tym też celu podczas testów inżynierowie umieszczą na pokładzie przyszłej taksówki ponad 50 mikrofonów monitorujących poziom hałasu podczas każdej fazy lotu.

Joby Aviation

Zaprojektowany przez firmę Joby Aviation samolot może pochwalić się zasięgiem rzędu 240 km i może pokonywać takie odległości z prędkością maksymalną rzędu 320 km/h. A więc jak na miejską taksówkę są to wartości zdecydowanie wystarczające.

Na nagraniu zaprezentowanym jakiś czas temu przez Joby Aviation widać i (nie) słychać samolotu w całej glorii. Trzeba przyznać, że jak na sześć wirników pracujących w niewielkiej odległości od mówiącego właściciela firmy, to faktycznie pracują one zaskakująco cicho. Warto jednak zwrócić uwagę na odległość mówiącego od samolotu. Mam wrażenie, że gdyby taki pojazd stał tuż przy chodniku przed blokiem, wciąż byłby głośny podczas startu.

Zastanawiam się, gdzie taki pojazd latający mógłby się przyjąć w scenerii miejskiej. Owszem, jest elektryczny, jest szybki, jest „w miarę” cichy, ale rozmiarów skromnych to on nie ma. W typowej polskiej zabudowie miejskiej raczej by się nie pomieścił. Na amerykańskim parkingu przed supermarketem już bardziej.

Prace trwają. Samolot zakończył już ponad 1000 lotów testowych i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, otrzyma certyfikację od Federalnej Agencji Lotnictwa już w 2023 r.