1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka
  4. Tech

Polacy nie chcą, drzewa nie narzekają. W Gdańsku odbyło się wielkie szczepienie

drzewa w mieście
259 interakcji
dołącz do dyskusji

Ważne jest to, aby nie tylko sadzić nowe drzewa, ale przede wszystkim chronić te istniejące. Dlatego w tym celu w Gdańsku odbyło się ich szczepienie. Aktywiści zwracają uwagę na kluczową rzecz: jeśli zimą znowu „wjedzie” sól, takie akcje to marnowanie czasu i pieniędzy.

Szczepionka to specjalny preparat zawierający strzępki wyselekcjonowanych grzybów oraz bakterie. Trafia on na głębokość 20-30 centymetrów, docierając do drobnych korzeni. Ochronny środek udało się stworzyć dzięki pobraniu „materiałów” z drzewostanów rosnących na klifach oraz z terenu Puszczy Białowieskiej.

Dzięki grzybom drzewa będą mogły łatwiej pozyskiwać z podłoża wodę, sole mineralne i inne mikroelementy. Ponadto szczepionka zmniejszy podatność drzew na choroby, a także ograniczy liczbę występujących w glebie szkodników – larw i nicieni – czytamy na profilu Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

W sumie zaszczepione zostaną 222 lipy. Drzewa pomoc odczują nie od razu. Miejscy ekolodzy postrzegają, że korzyści pojawiają się nawet po dwóch-trzech latach.

O ile wcześniej drzewom nie zaszkodzi coś innego

Aktywiści z Zielonej Fali Trójmiasto zwracają uwagę, że od miasto nie dba o drzewa, kiedy przychodzi zima i na ulice wjeżdżają sypiące sól odśnieżarki.

Chcielibyśmy przy tej okazji zapytać, czy pani prezydent znajdzie czas i odpowie na propozycje, jakie składaliśmy odnośnie ograniczenia zimowego stosowania soli drogowej na al. Zwycięstwa i Trakcie Konnym na rzecz bardziej przyjaznych drzewom środków, a przede wszystkim poprawnego skalibrowania solarek talerzowych, bo maszyny stosowane obecnie wyrzucają tony soli wprost pod pnie drzew - wskazuje Roger Jackowski z Zielonej Fali Trójmiasto, cytowany przez portal trojmiasto.pl - Postulat ten zgłaszamy co najmniej od 2016 roku, ale nigdy nie uzyskaliśmy jakiejkolwiek odpowiedzi.

Miasto zapewnia, że drzewa dostaną ochronę. Będzie to rodzaj płotków z okładziną słomianą, która zapewnia wchłanianie – przekazano serwisowi trójmiasto.pl. Ich konstrukcja ma uniemożliwić spływanie soli do gleby.

W jaki sposób sól szkodzi drzewom?

Przez nią drzewa nie są w stanie wchłaniać wody, co prowadzi do suszy fizjologicznej. Na dodatek sól niszczy glebę, przez co drzewo nie ma dostępu do wartościowych mikroorganizmów i grzybów. Właśnie dlatego ostatnie szczepienia drzew okażą się bezowocne, jeśli Gdańsk nie posłucha aktywistów.

Sprawa nieco lepiej wygląda w innych miastach. Swego czasu poznański Zarząd Dróg Miejskich opublikował pismo o szkodliwości wpływu soli drogowej na przydrożną zieleń. W publikacji zaznaczono, że sól opóźnia i skraca wegetację, a aerozol solny powoduje zamieranie pąków i najmłodszych pędów. Na dodatek im szybciej auto jedzie, tym bardziej „rozpyla” szkodliwe substancje, więc zagrożone są nie tylko te rośliny znajdujące się najbliżej drogi.

Toksyczny wpływ soli widoczny jest szczególnie w okresach suszy, co w warunkach stepowiejącej Wielkopolski i częstych wiosennych posuch najdotkliwiej dotyka okolic Poznania.

Wprawdzie z roku na rok pokrywa śniegowa jest coraz mniejsza i słabsza, to jednak od czasu do czasu śnieg pada. Wówczas na ulicę wyjeżdżają maszyny nie szczędzące soli. Mimo że zimy są krótsze i nie aż tak intensywne, to już zawczasu warto zastanowić się, czy właśnie tak miasta powinny radzić sobie z opadami. I czy na pewno dobrze chronimy miejskie rośliny.

Przykład Gdańska pokazuje, jak skomplikowaną sprawą jest zieleń miejska. Na pierwszy rzut oka łatwo dać się „omotać”: na rynku pojawią się drzewa w donicach, miasto stosuje szczepionki, więc wygląda na to, że dba.

Tymczasem każda taka decyzja może mieć dobre, ale i złe strony – a przecież mieszkańcy nie mają wiedzy, czy działania urzędników faktycznie pomagają roślinom lub czy nie są to wyłącznie krótkotrwałe efekty.

Nie ma wątpliwości, że ekologia to kluczowy element dzisiejszej polityki. Politycy mogą mieć piękne hasła na ustach, ale tak naprawdę trudno jest ich z tego rozliczyć. W związku z kryzysem klimatycznym nasza świadomość musi rosnąć, ale też nie można oczekiwać od nas, że nagle będziemy ekspertami od tego, jakie szczepionki są właściwe dla drzew i jaki preparat nie uszkodzi roślin zimą.

Z roku na rok bycie świadomym obywatelem jest coraz trudniejsze – i wcale nie zanosi się na to, żeby sytuacja się zmieniła, bo świat jest przecież także coraz bardziej skomplikowany.