Operatorzy  /  News

T-Mobile żegna się z 3G, a Heyah 01 dostaje wreszcie VoLTE

heyah 01 volte vowifi wi-fi calling

Równo rok temu T-Mobile odświeżył markę Heyah, a teraz telekom wdrożył w ramach tej taryfy technologie VoLTE i VoWiFi nazywane również Wi-Fi Calling. To najwyższa pora na te zmiany, skoro operator wygasza powoli swoją sieć 3G.

Charakterystyczne czerwone łapki pojawiły się w przestrzeni publicznej blisko dwie dekady temu i wywołały niemałe poruszenie, ale później submarka T-Mobile’a usunęła się w cień. Dopiero równe 12 miesięcy temu operator postanowił ją odkurzyć i jakoś rewitalizować, gdy wrócił z nową ofertą.

Rok po uruchomieniu taryfy Heyah 01, przedstawiciele telekomu poinformowali, że wdrożyli wreszcie nowości, na które czekali konsumenci. Chodzi o technologie związane z prowadzeniem rozmów telefonicznych bez udziału sieci 3. generacji w pierwszym przypadku i bez udziału sieci komórkowej w ogóle w drugim.

VoLTE i VoWiFi w Heyah 01, czyli wyższa jakość połączeń i inne nowości.

Dzięki technologii o nazwie VoLTE można prowadzić rozmowy telefoniczne wyłącznie w sieci LTE. Zanim stała się ona standardem w branży telefony komórkowe na czas połączenia musiały się na chwilę rozłączać z siecią 4. generacji i przepinać z powrotem na 3G, ale telefony klientów Heyah już nie będą musiał tego robić.

VoWiFi, nazywane też Wi-Fi Calling, to z kolei możliwość prowadzenia rozmów telefonicznych całkowicie bez udziału sieci ruchomej — wystarczy połączenie z siecią Wi-Fi. Nasz głos transmitowany jest wtedy bezpośrednio na serwery operatora, a potem trafia do rozmówcy (który może korzystać z 3G, LTE lub 5G).

A skąd w ogóle te zmiany w Heyah?

VoLTE i VoWiFi trafi do wszystkich klientów Heyah 01 w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Z jednej strony to miły prezent na rocznicę wprowadzenia nowej taryfy do oferty, ale to raczej nie o to tutaj chodzi (a przynajmniej nie tylko). T-Mobile zaledwie wczoraj przypominał w końcu, że przymierza się do wyłączenia sieci 3. generacji na rzecz LTE i 5G.

O tym, że czas 3G od T-Mobile’a jest już policzony, wiemy oczywiście już od jakiegoś czasu. Operator podaje zaś, że już teraz 90 proc. danych przesyłanych przez klientów transferowanych jest w ramach sieci 4. generacji, a 3G odpowiada już jedynie za 3 proc. całości. Pozbycie się tego balastu jest dla operatora logicznym kolejnym krokiem.

Jako pierwsza pod nóż poszła sieć 3. generacji na częstotliwości 2100 MHz tam, gdzie T-Mobile nie oferuje jeszcze 5G. Operator chwali się, że dzięki temu LTE od T-Mobile’a w tych lokalizacjach przyspieszyło o ponad 10 proc. To jednak dopiero początek. 3G od T-Mobile’a zniknie całkowicie nie później niż w 2023 r.