Elon Musk wymyśla niesamowite zastosowania dla swoich rakiet. Chce zamienić Starshipa w teleskop

starship
262 interakcji
dołącz do dyskusji

SpaceX z niecierpliwością oczekuje na pierwszy testowy lot orbitalny rakiety Starship. Świat czeka na start Starshipa przymocowanego do 70-metrowego pierwszego członu rakiety, zwanego Super Heavy. Elon Musk nie marnuje jednak czasu na czekanie, tylko wymyśla coraz to nowe zastosowania dla swoich rakiet.

Wiemy już od dawna, że Starship może w przyszłości służyć do wykonywania pierwszych załogowych lotów na Marsa. Ale też wszyscy wiedzą, że jak na razie nie mamy technologii, która pozwoliłaby na takie loty, a więc przyjdzie nam na to poczekać jeszcze co najmniej dekadę, jeżeli nie więcej.

Jako rakieta wielokrotnego użytku, Starship jednak będzie mógł wynosić ciężkie ładunki na orbitę okołoziemską, a już za kilka lat może stać się taksówką wożącą astronautów ze stacji Gateway (znajdującej się na orbicie wokół Księżyca) na powierzchnię Księżyca i z powrotem.

Wtorek: nowy pomysł na Starshipa

We wtorek jednak Elon Musk w dyskusji na Twitterze przekonywał, że rakieta może mieć jeszcze jedno zastosowanie: może latać po orbicie okołoziemskiej, niczym Pac-man wyłapywać śmieci kosmiczne i po zapełnieniu luku bagażowego, wracać z nimi na Ziemię.

Środa: nowy pomysł na Starshipa

W środę natomiast pojawił się już nowy pomysł na zastosowanie rakiety. Elon Musk przekonuje, że sam Starship może posłużyć za strukturę nowego gigantycznego teleskopu kosmicznego. Elon przekonuje, że taki starshipowy teleskop kosmiczny charakteryzowałby się rozdzielczością dziesięciokrotnie większą od Kosmicznego Teleskopu Hubble’a.

Można byłoby się uśmiechnąć i pomyśleć, że Elon wstał rano i wymyślił ten pomysł stukając w ekran swojego telefonu. Jak jednak przekonuje, nie jest to jego pomysł, a astrofizyka Saula Perlmuttera z Lawrence Berkeley National Laboratory. Być może zatem jest to pomysł z grupy tych choćby odrobinę realistycznych.

Starship: stan aktualny

Po kilku nieudanych lotach testowych w maju pierwszy Starship oznaczony numerem SN15 wzbił się na wysokość 11 km, po czym bezpiecznie wylądował tuż obok stanowiska startowego. W tym momencie firma rozpoczęła przygotowania do pierwszego lotu orbitalnego, który może odbyć się w ciągu nadchodzących kilku tygodni.

Najsilniejsza jak dotąd rakieta firmy - Falcon Heavy - która wyniosła w przestrzeń kosmiczną Teslę Roadster może wysłać w kierunku Marsa niemal 12 ton ładunku. Wszystko jednak wskazuje, że Starship - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem - docelowo będzie w stanie wynosić na orbitę nawet 120 ton, szczególnie jeżeli będzie można zatankować go do pełna na orbicie już po starcie.