Tech  /  News

WiFi w samolocie dla wszystkich pasażerów. Tanie linie zmieniają zasady

wizzair wifi

Internet już testowany jest na niektórych trasach obsługiwanych przez Wizzair. To coś w rodzaju rewolucji, bo dotychczas tanie linie wzbraniały się przed montażem WiFi. I miały ku temu rozsądny powód.

Jest to jednak swego rodzaju ciekawostka. Niedawno z obozu Starlink wyszły potwierdzenia, że linie lotnicze chcą mieć na swoich pokładach internet z kosmosu. Tymczasem dziś wciąż wiele samolotów nie pozwala skorzystać z sieci. Jest on głównie domeną przewoźników obsługujących długodystansowe loty, jak w przypadku naszego LOT-u – na dodatek niektóre z nich pobierają za korzystanie z internetu opłatę.

Wizzair zapowiada WiFi w swoich samolotach

Póki co trwają testy technologii o nazwie „WiFi Lite”. Jak sama nazwa sugeruje, chodzi o podstawowy dostęp do sieci. Filmów oglądać nie będzie można, ale nie o to chodzi: pasażerom ma wystarczyć możliwość zajrzenia na Facebooka czy odpisania na maile.

Dlaczego tylko tyle? Odpowiedź może dać… Ryanair. Jeden z głównych rywali Wizzaira wzbrania się przed instalacją internetu. W 2019 roku Michael O’Leary przyznał, że to się po prostu nie opłaca. Podróżni przed wejściem na pokład ściągają filmy z Netfliksa czy pobierają albumy na Spotify. A że średnia długość lotu w przypadku tej taniej linii lotniczej jest skromna – raptem godzina i piętnaście minut – oferowanie internetu nie będzie opłacalne.

Pewnie do podobnych wniosków doszedł Wizzair: jak ktoś będzie chciał obejrzeć film, to po prostu go sobie wcześniej pobierze. Ale WiFi warto mieć, choćby ze względów prestiżowych. Zawsze to jakaś korzyść dla pasażera, że będzie mógł wejść na Facebooka. Oczywiście o ile cena będzie atrakcyjna.

Ci, którym marzy się internet w samolotach – lub liczą, że korzystanie z niego będzie tańsze – muszą z nadzieją patrzeć w górę. Dosłownie. To właśnie satelity Starlink mają zagwarantować dostęp do sieci na pokładach.

Dla kosmicznej firmy Elona Muska współpraca z linami lotniczymi ma być jednym ze źródeł zysków. Stralinkowi będzie więc zależało na tym, aby ich kosmiczny internet z satelitów stał się powszechnie dostępny. Kto wie, może skuszą się na niego też tanie linie lotnicze, tym bardziej że jego wydajność ma być znacznie lepsza niż w przypadku obecnie stosowanych w samolotach technologii.

źródło zdjęcia: Martin Kovacik/shutterstock.com