Tech  / News

Netflix offline coraz bliżej. Tylko co z Polską?

Netflix z trybem offline to mokry sen wielu posiadaczy smartfonów i tabletów, który niedługo może się ziścić. Przedstawiciele firmy swego czasu zbywali takie pomysły wzruszeniem ramion, ale wejście na nowe rynki mogą ich zmusić do rewizji swojej strategii.

Serwisy Video on Demand to szalenie wygodne rozwiązanie, o ile oglądamy materiały w domowym zaciszu. Wystarczy ruszyć w podróż, by konieczność pobierania danych na bieżąco podczas oglądania okazała się barierą nie do przeskoczenia.

Nie trzeba nawet wchodzić na pokład samolotu, by się o tym przekonać

Wystarczy podróż między miastami PKS-em albo w klatce Farad-, przepraszam, w pociągu Pindolino i można zapomnieć o Netfliksie i podobnych usługach. Osoby, które pobiorą materiały offline zakupione na własność lub skorzystają po prostu z pirackich serwisów z torrentami tego problemu nie mają.

Netflix pytany był wielokrotnie o to, czy wprowadzi możliwość cache’owania materiałów offline. To byłoby z perspektywy użytkownika wręcz naturalne rozwinięcie tej świetnej usługi, ale do tej pory przedstawiciele firmy nie uznawali tego za istotne - w końcu łączność LTE się stale rozwija.

“Niedługo zasięg będzie wszędzie”

To zdanie słyszałem wielokrotnie w kontekście trybu Netflix Offline. Problem w tym, że żyjemy tu i teraz, a nie za 5–10 lat. Na szczęście kierownictwo Netfliksa zaczyna się łamać, a kolejni przedstawiciele coraz śmielej mówią o Netflix Offline.

Temat poruszałem podczas spotkania z Reedem Hastingsem, gdy gościł w Polsce. Nadal uznaje, że patrząc przyszłościowo nie ma sensu iść w tryb offline, ale już nie odcina się od tego pomysłu jak kiedyś.

Netflix offline może niestety nie trafić do Polski.

Niewykluczone, że Netflix wprowadzi tryb offline ze względu na rynki rozwijające się. W Stanach Zjednoczonych dotychczasowy model się sprawdzał, ale w krajach gdzie łącza są słabsze, a telewizorów w domach mniej, Netflix musi szukać innych sposobów na dotarcie do ludzi.

Problem w tym, że akurat w tym kontekście dobra jakość łącz w Polsce może zadziałać na naszą szkodę. CEO firmy Netflix, który gościł w naszym kraju, podczas spotkania bardzo chwalił polską sieć LTE. Co prawda korzystał z niej tylko w dużym mieście, ale uznał ją za bardzo dobrą.

Niewykluczone, że Netflix Offline jeśli zostanie uruchomiony, to nie zostanie udostępniony użytkownikom z takich krajów jak Stany Zjednoczone czy Polska. Tak się zresztą dzieje w przypadku innych usługodawców - komunikatory w wersji Lite i YouTube z możliwością zapisu offline nie pojawiły się u nas.

Nie dziwi mnie też, że szefostwo Netfliksa nie traktuje odtwarzania offline priorytetowo.

Okazuje się, że użytkownicy mobilni stanowią mniejszość - ok. 1/3 bazy wszystkich klientów. Większość osób korzysta z Netfliksa na telewizorze, a użytkownicy mobilni to mniej liczna grupa. Pytanie tylko, czy Netflix nie pomija tutaj potrzeb osób, które chcą oglądać i w ten i w ten sposób?

Niemniej jednak zapowiedzi i deklaracje jakie składał Ted Sarandos - dyrektor ds. treści - w rozmowie z CNBC napawają optymizmem. Wynika z nich, że Netflix Offline z pudełka z napisem "czy" przeszedł do pudełka podpisanego "kiedy" i jest szansa, że Polska mimo wszystko trafi na listę krajów wspierających to rozwiązanie.

Nadal co prawda kiedy dokładnie Netflix Offline się pojawi nie wiadomo.

Czytaj również: Urządzenia mobilne zrobiły więcej ruchu w sieci niż desktopy, ale… na Polakach wrażenia to nie robi

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst