Kosmos  /  News

Spłaszczyło nam obraz. Obok nas leci sobie gromada gwiazd i nikt dotąd jej nie zauważył

Picture of the author
114 interakcji
dołącz do dyskusji

Historia nauki wskazuje, że czasami łatwiej jest coś zobaczyć z dużej odległości niż z niewielkiej. Strukturę galaktyk spiralnych w odległym wszechświecie dużo łatwiej dotrzeć niż w naszej Drodze Mlecznej, w której jesteśmy zanurzeni. Po prostu z wnętrza galaktyki bardzo ciężko dostrzec, że jest ona galaktyką spiralną.

Wszędzie wokół widzimy miliony gwiazd, ale nie widzimy jak są one przestrzennie ułożone. Odległe galaktyki tego samego rodzaju bardzo łatwo rozpoznać, bowiem z dużej odległości od razu widać i jądro i otaczające je ramiona spiralne. Co więcej, hel, drugi najpowszechniejszy pierwiastek we wszechświecie najpierw dostrzegliśmy na Słońcu, a dopiero potem na Ziemi. Nie powinno zatem dziwić najnowsze odkrycie naukowców z Instituto de Astrofisica de Canarias na Wyspach Kanaryjskich.

Otwarta gromada gwiazd Valparaiso 1

Gromady gwiazd to mniej lub bardziej gęste zgrupowania gwiazd, które powstały z tego samego obłoku gazu i pyłu mniej więcej w tym samym czasie. Dzięki wzajemnemu przyciąganiu grawitacyjnemu razem przemierzają przestrzeń kosmiczną. Najprostszy podział gromad gwiazd przebiega między gromadami kulistymi i gromadami otwartymi.

Gromady kuliste możemy znaleźć w halo galaktycznym, czyli w sferze otaczającej dysk naszej galaktyki. Większość gromad kulistych to grupy od kilkudziesięciu tysięcy do nawet miliona starych gwiazd skupionych na stosunkowo niewielkim obszarze i okrążających centrum Drogi Mlecznej.

Gromady otwarte, w przeciwieństwie do kulistych, to gromady bardzo młodych gwiazd, które stosunkowo niedawno powstały z tego samego obłoku gazu i pyłu. Gromady tego typu są nieco bardziej rozstrzelone, ich gwiazdy nie są tak bardzo ze sobą związane i bardzo często - wskutek silnego promieniowania tworzących je młodych masywnych gwiazd - rozpadają się na pojedyncze gwiazdy, które samodzielnie krążą wokół centrum naszej galaktyki.

Taką właśnie młodą gromadą otwartą jest nowo odkryta gromada Valparaiso 1. Czemu jej nikt wcześniej nie zauważył? Bo jest zbyt blisko nas, przez co tworzące ją gwiazdy wtapiają się - z naszej perspektywy - w gąszcz innych, znajdujących się przed i za nią gwiazd nienależących do gromady.

Tutaj, wśród milionów innych gwiazd ukryte są gwiazdy gromady otwartej Valparaiso 1

Gwiazdy należące do gromady otwartej Valparaiso 1 znajdują się zaledwie 7000 lat świetlnych od Ziemi, co w przestrzeni kosmicznej nie jest jakoś szczególnie dużą odległością. Wystarczy przypomnieć, że średnica naszej galaktyki to 100 000 lat świetlnych, a najbliższa inna galaktyka znajduje się kolejne kilkaset tysięcy lat świetlnych dalej.

Z uwagi na to, że gwiazdy tworzące Valparaiso 1 przelatują przez dysk Drogi Mlecznej, wszędzie wokół otoczone są przez gwiazdy nienależące do gromady. Jednych gwiazd od drugich zasadniczo nie udałoby się ustalić, gdyby nie kosmiczny teleskop Gaia, który nie tylko kataloguje ponad miliard otaczających nas gwiazd, ale także rejestruje ich prędkości i kierunek lotu.

To właśnie w tych danych naukowcy z Wysp Kanaryjskich dostrzegli, że część gwiazd w naszym otoczeniu porusza się mniej więcej z w tym samym kierunku i z tą samą prędkością. Po dokładnym zbadaniu interesujących ich gwiazd za pomocą innych teleskopów, naukowcy odkryli, że wszystkie te gwiazdy należą do gromady otwartej przelatującej w naszym otoczeniu. Wśród gwiazd tworzących gromadę naukowcy odkryli 180 gwiazd o masie 2-20 razy większej od masy Słońca. Gwiazdy tego typu żyją średnio między 10 a 100 milionów lat, a więc stosunkowo krótko (Słońce istnieje już od 4,5 mld lat i jeszcze połowę życia ma przed sobą). Może to oznaczać, że sama gromada jest stosunkowo młoda.

Tak nieoczekiwane odkrycie może wskazywać, że w naszym otoczeniu może być więcej takich rozstrzelonych gromad gwiazd, o których istnieniu nie wiemy. Dane z teleskopu Gaia pozwolą z czasem im je wykryć (oczywiście o ile istnieją).