Foto  /  News

Twórcy wideo się ucieszą. SanDisk Professional pomoże im z pamięcią

Picture of the author

G-Technology zmienia się w SanDisk Professional, ale to nie jedyne nowości, które dzisiaj zapowiedziano.

SanDisk Professional zastępuje G-Technology.

W trakcie dzisiejszej konferencji zapowiedziano nową markę SanDisk Professional, która z czasem ma zastąpić G-Technology. To proces upraszczania oferty firmy Western Digital. 

G-Technology to raczej mało znana w Polsce, ale bardzo ceniona za granicą marka dysków oraz akcesoriów dla profesjonalistów. Produkty z charakterystycznym G w logu są często wykorzystywane przez twórców z branży filmowej, ponieważ od lat są gwarancją jakości, niezawodności oraz dobrego wzornictwa. 

Istniejące już produkty G-Technology wciąż można kupić i będą one dostępne jeszcze przez jakiś czas. Zaprezentowano natomiast nowe produkty, które mają już nowe logo SanDisk Professional. Przedstawiciele Western Digital obiecują zachowanie charakterystyki G-Technology, ale zwiększenie dostępności i rozpoznawalności dzięki poszerzeniu dystrybucji oraz zastosowaniu bardziej znanej marki Sandisk. Brzmi jak plan i mam nadzieję, że ich produkty będą lepiej dostępne także w Polsce. 

Skromny, ale interesujący początek SanDisk Professional

Pierwsze produkty z nową nazwą SanDisk Professional to karta pamięci PRO-CINEMA CFexpress VPG400, czytniki PRO-READER i stacja dokująca czytników PRO-DOCK 4 Thunderbolt 3. 

Karta PRO-CINEMA CFexpress VPG400

To nowa, profesjonalna, odporna na uszkodzenia i trudne warunki pracy karta CFexpress dla twórców wideo. 

Karta ma gwarantować stałą prędkość zapisu przynajmniej 400 MB/s i nie spadać poniżej tej wartości bez względu na to, który wariant pojemności wybierzemy. To sprawia, że będzie idealnie sprawdzać się w pracy z wideo 4K, 6K, a nawet 8K RAW w najnowszych aparatach i kamerach jak Canon EOS R5 czy EOS C70.

Czytniki kart pamięci z serii PRO-READER

Pokazano także cztery nowe czytniki PRO-READER wyposażone w interfejs USB-C obsługujący standard SuperSpeed USB 10Gbs. W końcu Sandisk będzie mieć nie tylko solidne karty, ale też akcesoria, którymi będzie można szybko zgrywać z nich dane. Do tej pory różnie z tym bywało. 

Aluminiowe czytniki zostały zaprojektowane z myślą o obsłudze wszelkich nowych i popularnych standardów kart pamięci, włączając CFast, CFexpress, RED Mini-Mag Edition, CF, microSD oraz SD. Cena czytników waha się w zakresie 370-450 zł, więc są to ceny zbliżone do np. czytników marki Angelbird. 

Stacja dokująca PRO-DOCK 4

Jeśli pojedynczy czytnik kart pamięci nie wystarczy, można zawsze sięgnąć po coś większego. Coś jak stacja dokująca PRO-DOCK 4, która ma sprawnie zczytywać jednocześnie dane z czterech różnych typów kart pamięci. Dock wykorzystuje technologię Thunderbolt 3, która zapewnia niezwykłą łączność i szybkość, umożliwiając odczyt z prędkością około 2800 Mb/s. 

Urządzenie będzie wykorzystywać modułowe czytniki, co oznacza, że prawdopodobnie będziemy mogli te moduły wymieniać lub/i zamówić z konkretnym układem. 

Producent nie podaje zbyt wiele szczegółów nowej stacji, ale na zdjęciu widać, że urządzenie zostało wyposażone także w dwa klasyczne porty USB i USB-C oraz jeden minijack. Prawdopodobnie zatem będziemy mogli wykorzystać nową stację jako uniwersalny hub, do którego można podpiąć zewnętrzne dyski czy inne akcesoria. To fajne rozwiązanie w szczególności dla posiadaczy nowych komputerów Mac z procesorami M1, które zostały dosyć skąpo wyposażone w złącza. 

Wszystkie nowe produkty opisane powyżej mają trafić do sprzedaży latem tego roku.

Dodatkowo zapowiedziano odświeżone wersje dysków G-DRIVE ArmorLock Encrypted NVMe SSD 4TB wraz z nową serią „pancernych” przenośnych i stacjonarnych urządzeń storage G-DRIVE, a także G-RAID oraz G-RAID SHUTTLE gdzie zostaną zastosowane porty Thunderbolt 3, jak i USB-C. Nowości z tych serii zaczną pojawiać się w ofercie już na początku czerwca.

Na rynku wbrew pozorom nie ma za wiele profesjonalnych produktów tego typu.

Cieszę się, że WD bierze się za większy rozwój produktów dla twórców wideo. Branża ta szybko się rozwija, a coraz więcej osób potrzebuje sprawdzonych akcesoriów oraz dysków do przechowywania i zarządzania swoimi materiałami. Wbrew pozorom, takich produktów wcale nie ma tak wiele. Szczególnie w Polsce.

Sam poszukiwałem pół roku temu docka do nowego MacBooka Pro, który ma tylko dwa złącza Thunderbolt 4. Na rynku po 2 tygodniach poszukiwań zrezygnowałem, bo pod koniec 2020 r. praktycznie nie było sensownych rozwiązań tego typu, które pozwoliłyby podłączyć na raz kilka szybkich dysków na USB-C, szybko sczytać kartę pamięci i jeszcze nie kosztować fortuny. Złożyłem nawet zamówienie na jeden taki produkt, ale po trzech miesiącach oczekiwania dowiedziałem się, że będę musiał czekać kolejne trzy i może dostanę swój hub.

Dużo lepiej nie jest w kwestii dysków SSD. Zazwyczaj jesteśmy skazani na malutkie dyski z plastikową obudową, które są brzydkie i nie zachwycają jakością wykonania. Tylko niektóre z nich oferują też wysokie prędkości. Produkty Sandisk Professional mogą się w tę niszą dobrze wpisać.