Gry  /  News

No i piątek zrujnowany. Mass Effect Edycja legendarna wymusza polski dubbing

Picture of the author

Electronic Arts ma dość niemiłą praktykę wymuszania lokalnych wersji językowych w swoich grach. Tym razem wydawnictwo jednak popełniło przykry błąd: umieściło na pudełkach z Mass Effectem mylącą informację o wersji kinowej.

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Liczyłem na to, że w Mass Effect Edycja legendarna pogram sobie w oryginalnej – a więc anglojęzycznej – ścieżce dźwiękowej. Niestety, w przypadku gier wydawanych przez Electronic Arts, taka możliwość wcale nie jest oczywista. Większość gier z oferty tegoż wydawnictwa instaluje się w dokładnie tej wersji językowej, jaka obowiązuje w danym kraju.

Czasami mechanizm ten da się obejść. Nie licząc gier, które – jak należy – zapewniają graczowi wybór w swoim menu, część gier EA zmienia język na taki, jaki jest ustawiony w systemie operacyjnym konsoli bądź PC. Czyli po zmianie języka konsoli na angielski, gra posłusznie pobierze angielską wersję i w takiej zadziała. Trudno jednak uznać to rozwiązanie za dopuszczalne. Choć z drugiej strony, nikt w tych grach nie obiecywał możliwości zmiany języka. Można narzekać na tę dziwną praktykę Electronic Arts, ale nikt klienta nie wprowadza w błąd.

Tyle że tym razem… trochę wprowadza. Pudełka z grą Mass Effect Edycja legendarna informują o dostępnej kinowej wersji – a więc z angielskim dubbingiem i polskimi napisami.

Tak wygląda pudełko z grą w wersji dla konsol Xbox. Edycje na inne platformy zawierają dokładnie tę samą informację, co powyższa. Polska wersja – napisy. I tak właściwie, to nie jest to informacja fałszywa. W istocie w grze można włączyć zarówno polski dubbing, jak i polskie napisy. Problem w tym, że języków nie można mieszać. Nawet jeżeli uda się skłonić grę do ustawienia oryginalnej, anglojęzycznej wersji językowej, to wówczas nie są dostępne napisy w języku polskim.

Oznaczenie na pudełku w ujęciu dosłownym nie wprowadza klienta w błąd. Nie wydaje mi się jednak ryzykowną teoria, że typowy gracz widząc powyższe oznaczenie założy, że gra pozwoli mu na zabawę z oryginalnym dubbingiem i polskimi napisami. I że czeka go ogromne rozczarowanie.

Mass Effect Edycja legendarna – dubbing. Ale co właściwie jest złego w polskiej wersji językowej?

Nie podejmuję się oceny polskiego dubbingu, bo go jeszcze nie poznałem. Niewykluczone, że jest świetnie zrealizowany przez zdolnych aktorów i inżynierów dźwięku. Trudno jednak dziwić się graczom, że chcieliby poznać również grę wedle oryginalnej wizji pracujących nad nią artystów. Pozwolę sobie przypomnieć fragment wywiadu, jaki miałem przyjemność niedawno przeprowadzić z Makiem Waltersem, twórcą serii Mass Effect. Walters, pytany przeze mnie o to jak powstają postacie w grze, odpowiedział mi między innymi to:

Nieraz się też zdarzyło, że zmieniałem cały scenariusz po tym, jak usłyszałem, jak aktor wybrany do roli dubbinguje postać. Słysząc głos mojej postaci, nieraz czułem potrzebę poprawienia mojego pomysłu, by lepiej pasowała do reprezentującego ją głosu. Nie pracujemy z aktorami tak, że ci mają się sztywno trzymać scenariusza. Mieliśmy bardzo konkretny pomysł na Człowieka Iluzję, wszystko było szczegółowo i jasno zarysowane. A potem miałem okazję posłuchać Martina Sheena nagrywającego pierwsze kwestie. Reakcja była szybka. „Okeeej. To ja teraz idę pozmieniać trochę w scenariuszu” [śmiech]. Powtarzam się, ale współpraca z całym zespołem jest moim zdaniem kluczowa, by osiągnąć jak najwyższą jakość końcowego produktu.

Brzmienie głosu, które nie pasuje do widocznej na ekranie postaci, nie jest jedynym problemem. Jednym z atutów Mass Effect Edycji legendarnej jest połączenie całej trylogii Mass Effect, wraz ze wszystkimi DLC, w jedną spójną całość i przygodę. Tymczasem w polskiej wersji językowej, w zależności od chwili, postacie będą mówiły… innymi głosami. Dla przykładu, męską wersję komandora Sheparda – głównego protagonisty – w polskiej wersji językowej grał Marcin Dorociński w pierwszej z gier, Łukasz Nowicki w drugiej oraz… Mark Heer w trzeciej, bo ta nie doczekała się polskiego dubbingu.

Prawdopodobnie reaguję na to zbyt emocjonalnie, ale zwyczajnie jest mi przykro.

Mass Effect to jedna z najwyżej cenionych serii science-fiction w historii gier wideo. Ma miliony oddanych fanów na całym świecie. Jak wszystkie dzieła popkulturowe, nie wszystkim przypadła do gustu. Jest jednak wiele osób, dla których ta produkcja jest szczególnie ważna. Ja na pewno jestem ogromnym fanem. Nie mogłem się doczekać wieczora, kiedy po pracy i domowych obowiązkach wrócę do tego uniwersum – zremasterowanego na potrzeby konsol bieżącej generacji. Jakoś mi na razie przeszła ochota.